Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 3.4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dojazd przez Rumunię - informacje i pytania dot. trasy [2017]
Nadmienię, że jadąc przez te góry dostrzegłem na trasie dwa przewrócone tiry w rowach.

Czaru goryczy dopełniły dwa zdarzenia: jadąc pod górę, dodatkowo na wcale niemałym zakręcie miałem na liczniku 90 km/h...a ze 2 metry ze sobą tira na zderzaku. Co ciekawe, trochę wcześniej na jakimś wypłaszczeniu widziałem agresywny styl jego jazdy i przypuszczałem, że mogę mieć do czynienia z debilem, ale nie sądziłem, że będzie w stanie tak szybko jechać pod górę dosłownie połykając przy tym zakręty. Drugie zdarzenie nastąpiło już po przygodzie z tym tirem, ale jeszcze chyba przed pojawieniem się równoległej odnogi głównej trasy, przejeżdżaliśmy przez jakiś ichniejszy kurort, gdzie było sporo starych hoteli i pensjonatów. Ponieważ miałem serdecznie dosyć tej trasy, to zatrzymałem się przed jednym z nich. Był to wieżowiec, pewnie rocznikowo mój rówieśnik, teoretycznie 3*, ale wyglądał na dosyć mocno zaniedbany. Jednak parking, a w zasadzie wielka ilość samochodów (też już bardzo leciwych) powstrzymała moje wyjście z auta. Na szczęście, bo za chwilę doleciały dwa wychudzone kundle i zaczęły ujadać, próbując dostać się do środka wozu.

Żeby było ciekawiej to mój GPS uparcie pokazywał, że z Sybinu do Pitesti mam jechać trasą 7C, co chyba byłoby jeszcze "ciekawszym" wyzwaniem zakładając jazdę po zmroku?

Patrząc na mapę i mając już pewne doświadczenie wydaje mi się, że najlepszą trasą między Nadlac a Ruse jest: A1 do Lugoj, następnie E70 do Krajowej i dalej prosto na wschód do Giurgiu. Oczywiście swoje założenie opieram biorąc jako wytyczną częściową jazdę po zmierzchu - całkowicie ciemno zrobiło się mniej więcej w okolicy miasta Sebes, może trochę przed. W tym czasie dałbym radę dojechać co najmniej do miejscowości Orszowa lub Severin, czyli Karpaty miałbym już nad sobą tym bardziej, że A1 w swoim początkowym przebiegu od granicy z Węgrami bardzo mocno wychyla się w kierunku południowo-wschodnim.
Transfogarską 7C z Sibiu do Pitesti w-g nawigacji najszybciej po zmroku?  Tongue A możesz zdradzić na czym jechałeś?
Nowy Amundsen+.
Oczywiście najszybszą trasą.
Wystarczy dać się wyprzedzić takiemu "szaleńcowi" i jechać za nim, zwłaszcza w nocy.
pozdrawiam Smile

HU:  03? - 10; 14
BG: 11;12;13;15;16;17.
PL: 20;22.
E: 18;19;26
AL i MK: 21
MNE: 23
MNE, AL, MK: 24
P: 25
Tylko, że takich wariatów w TIRach jest więcej. Obecnie jest ich relatywnie mniej niż kilka lat temu i z tego powodu zdarza mi się przez Rumunię przejechać częściowo w nocy. Mimo wszystko i tak mam zawsze nocleg.
Co do nocnego przejazdu trasy 7C, to wtrącę do tego wątku pewną opowieść i zarazem przestrogę dla niedoświadczonych. Chyba to był rok 2008. Piątek po pracy. Koleżanka mojej żony wybierająca się ze znajomymi na wczasy na Węgry (od nas prawdziwy rzut beretem) dostała informację: nie jedziemy na Węgry, jedziemy do Bułgarii. Moja piękniejsza połowa jak to usłyszała, zaczęła odradzać im Rumunię na noc, mówiła o koniach, krowach, osłach, psach itp., które wtedy nie były wcale nadzwyczajnym zjawiskiem podczas nocnej jazdy, nawet na drodze międzynarodowej. A o ubezpieczeniu zdrowotnym był już zupełny śmiech. Luz blues był taki, że nie kupili sobie winiety na granicy HU/RO, co wykorzystał policjant i skończyło się co łaska do łapy. Ruch i "zasady" ruchu też ich zaskoczyły, uśmiech znikał z twarzy. Koło Sibiu na południe w kierunku na Ramnicu wywróciła się cysterna. Ale co to za problem, przecież ma się nawigację, która wyznaczyła trasę 7C. Noc, tunel za tunelem, zakręt za zakrętem, częściowy brak barierek, zwierzaki. Nie byli tylko świadomi jaki fajny jest widok z pieca na łeb. Właścicielka samochodu ryczała jak bóbr, ale suma sumarum szczęśliwie przejechali góry. A koleżanka mojej żony, rano oderwała głowę od poduszki nie wiedząc zupełnie, co się w nocy działo. Big Grin
Później był jeszcze jeden epizod, zdrowotny. Przydałoby się ubezpieczenie, którego nikt nie miał.
Jazda po Rumunii nie należy do najfajniejszych ale mam wrażenie, że ktoś tu ostro przesadza.

- Tiry są , jeżdżą po swojemu,wiadomo każdemu się spieszy  (w 2008 jak przyjechałem o 2 w nocy do Predeal pierwszy widok- Tir który wjechał centralnie w dworzec autobusowy, po drodze była jeszcze ...rozjechana krowa) .No ale bez przesady one raczej się gramolą w końcu taki Tir z przyczepą  jedzie max 100km/h to uciec mu nie jest jakąś specjalną sztuką. A w terenie zabudowanym kiedy widać w lusterku, że się szybko zbliża to awaryjne powinny pomóc.
Normalnie jeżdżę generalnie ostro powiedzmy ,,dynamicznie ''  ale  z rowerem i boxem na dachu  to było raczej bez szaleństw- no ale rzeczywiście wymagana większa koncentracja i szczególna kontrola lusterka wstecznego.
Bezpieczeństwa nigdy nie za wiele więc konkretnie w Rumuni   przestałem się przejmować i jak widzę przed sobą jakieś ,,  zwolnienie , zawalidrogę , nawet nie musi to być korek ....'' to włączam automatem AWARYJNE. Inni patrzą może jak na ,,debila'' ale tak się czuję bezpieczniej.
- autobusy- tu gorsza sprawa - jechaliśmy to młody się uśmiał co niemiara. Dogoniliśy jakiś ciąg aut w tym Tira i za nim autobus .Przed nami spory ruch , wyprzedzanie chwilowo niewiele dawało to jedziemy grzecznie w szeregu. Ktoś nas wyprzedził potem chce wyprzedzić autobus - a ten zajeżdża mu drogę (niby chcąc wyprzedzić Tira - ale zaraz wraca na swój pas) i takie akcje przez kilkanaście kilometrów.Nawet chyba do tego Petroszany nie dał się wyprzedzić- ciekawe czy to był zwykły kursowy.
Potem mały jak zobaczył autobus mówi- o będzie ciekawie
-jazda Rumunów ( w zwykłych autach )- moja obserwacja  poparta kilkoma wyjazdami do Bulgarii jest taka( trochę odwrotna do postów powyżej w kwestii ciągła/nieciągła) : najgłupsze, że stosują zasadę jak jest przerywana = można wyprzedzać niezależnie od tego czy coś widać czy nie . Potem jak już wyprzedzą to nie jadą jakoś specjalnie szybko, cos jak u nas - >140 km.h rzadko kto jedzie , jak pusta droga dominuje raczej 100-120 km/h- nie chodzi mi o autostrady.
- opracowanie trasy przed wyjazdem- posiłkowałem się  takim obrazkiem http://www.infodirector.ro/wp-content/up...urilor.png  , w sumie to chodziło mi o przjezdność , stan nawierzchni odcinków  Petroszany-Targu Jiu i skrótu z Pitesi na Giurgiu bo w sieci można różnego rodzaju filmy spotkać. Podczas jazdy to Locus +Google Maps ( bo widać bieżące natężenie ruchu , dzięki temu ominęliśmy obwodnice Bukaresztu oszczędzając 1h)
-jazda w nocy - według mnie zagrożenie jest jedno ale za to poważne  i to nie tylko o Rumunię chodzi- wyskakujące zwierzęta na drogę. Nieoświetlonych furmanek nie spotkałem, zakręty  , Tiry  ...co tam jeszcze dla mnie  nie jest to jakiś problem ( o ile nawierzchnia jest Ok).  No ale te zwierzęta zabijają trochę przyjemność nocnej jazdy ( pusto, mniej policji  można szybciej, swoim tempem jechać)- raz zdarzyło mi się rozjechać przy znacznej prędkości ''stado dzików'' - na szczęście bez szkód własnych/kokpitowych , ale jestem na ten temat b. uczulony.
Wracaliśmy koło północy przez Przełęcz Okraj to przy drodze saren(ek) stały niezliczone ilości.
Trochę późno, ale opiszę swoją podróż:
Wyjazd 05.08 około 11:00 przez Olkusz do Krakowa: mały ruch, teren zabudowany 70km/h niezabudowany 100km/h
Kraków - Nowy Targ: korki spowodowane TOUR DE POLOGNE, ciągła jazda 20-50km/h
Nowy Targ - Poprad - Dobszyna: spokojna jazda po górach podziwianie widoków i nagle komunikat STOP na zegarach. przejechałem 200m do zatoczki i już było 130* na zegarze z temperaturą wody w chłodnicy, co się okazało zrobiła się dziura w chłodnicy. Zjechałem na luzie do Dobszyny i na stacji benzynowej pani załatwiła mi mechanika, który załatwił nam nocleg i w niedzielę rano wymienił chłodnicę.
Około 11:00 w niedzielę wyjechaliśmy dalej
Dobszyna - Tornala (obwodnicą nie było znaku, że wymagają winiety) - Miszkolc - Debreczyn - Oradea (bezwinietkowo): - Płynna jazda zabudowany 70km/h niezabudowany 110-140km/h węgrzy też mrugają światłami
Granica 20min z zakupem winiety
Oradea - Gilau: powolna jazda zabudowany 50km/h niezabudowany 90km/h, trudne wyprzedzanie, ale miejscowi ryzykowali, mogłoby być więcej odcinków z dodatkowym pasem. w połowie drogi potężna burza zerwała dach, który zerwał kawałek lini energetycznej, ale powoli przejechaliśmy. W Gilau korek przestaliśmy około godziny.
Gilau - Turda: super autostrada 160km/h
Turda - Sebes: jazda max 90km/h bo wyjechały już tiry, po drodze kilka korków spowodowanych budową autostrady, w okolicy Alba Iulia staliśmy 30min
Sebes - Sybin: autostrada 160km/h
Sybin - Pitest:i jazda nocą 150% koncentracji 2 razy osobówka wyskoczyła mi na łuku na czołowe, nie polecam w nocy chyba, że ktoś lubi taką jazdę. Zabudowany 70km/h niezabudowany 80 - 110km/h
Pitesti - Bukareszt: autostrada 160km/h. Parlament w nocy nie robi wielkiego wrażenia. Nocleg za Bukaresztem na parkingu dla tirów (w samochodzie)
Wyjazd około 6:00 
Bukareszt - Varna - SB: cała trasa zabudowany 70km/h niezabudowany 90 - 130km/h (autostrada 160km/h) na granicy około 30min, w Varnie na światłach trochę staliśmy ale nie było najgorzej (przejeżdżaliśmy przez slamsy) jazda w słonecznym brzegu to też było wyzwanie. Nawet jak przy hotelu musiałem przejechać na inny parking, jechał ze mną pracownik hotelu i kierował mnie w jednokierunkowe pod prąd (ja do niego, że niemożna, a on że tam to nie jest żaden problem i tak się jeździ bo szybciej)

Powrót 14.08 około 13:00
SB - Varna - Ruse: Szybko sprawnie bez korków, w Varnie przez centrum troszkę wolniej ale nie było tragedii. zabudowany 70km/h niezabudowany 90 - 130km/h (autostrada 160km/h)
Klasztor wykuty w skale nie jest już darmowy, teraz kosztuje 2E lub 4Leva w tym roku jest część w remoncie
na granicy około 30min
Ruse - Obwodnica Bukaresztu (po zmierzchu) - Pitesti - Curtea de Arges: bez korków, zatrzymaliśmy się na parkingu dla tirów na jakiejś nieczynnej stacji benzynowej, ale nie wysiedliśmy z samochodu bo zaatakowały nas psy, które chciały wskoczyć na samochód, pierwsze spotkanie z szalonym tirem, na obwodnicy jechał za mną chyba pół metra, przez co za późno zauważyłem zjazd i bałem się hamować, ale niedaleko było rondo więc dużo nie straciłem, autostrada 160km/h, aż tu nagle widzę jak koleś mach na poboczu żeby ktoś mu się zatrzymał, bo mu się auto zepsuło, za parę kilometrów samochód przede mną nagle hamuje bo chce się zatrzymać takiemu jak wcześniej, od razu zwolniłem do 120km/h, za Pitesti mały ruch, nie jechałem za szybko bo nie za dobrze było widać drogę, a co chwilę jakiś miejscowy mnie mijał, a z naprzeciwka coś wyskakiwało i ostre hamowanie.
Na zamek Poenari można wchodzić dopiero od 8:45 opłata na szczycie 5,80leva.
O 10:30 ruszyliśmy na TT, jest to na pewno za późno (tym bardziej 15.08, bo w Rumunii też jest święto) przy tamie policja nam kazała jechać dalej i musieliśmy pieszo wracać chyba z kilometr, a jak przeszliśmy za tunel obok jeziora to było tam jedno auto, trochę zła organizacja ruchu, ale widać było, że woleli jak najszybciej przeganiać samochody i pozbywać się problemu, jeden samochód zaparkował trochę za bardzo na jezdni i zaczęły się robić korki, a policjant podszedł krzykną coś(chyba czyj to samochód) nikt się nie odezwał to zrobił foto telefonem i poszedł. Na szczycie zaczął się korek w tunelu ponieważ z drugiej strony brakowało miejsc na parkingach, ale po 30min zaczęliśmy zjeżdżać bez problemów. 
Cartisoara - Sybin - Sebes - Turda - Gilau: bez korków, przed Avrig wypadek (2 osobówki), musiało to się dopiero wydarzyć, bo nie było jeszcze żadnych służb porządkowych i udało nam się przejechać zabudowany 70km/h niezabudowany 90 - 110km/h (autostrada 160km/h)
Gilau - Oradea: szybko, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałem, tiry 'pół metra' za samochodem z prędkością 120km/h, podjazd pod górę z dodatkowym pasem, tir mija tira, a ten go wypycha na pas pod prąd na którym jedzie następny tir, bo coś stoi na poboczu, ja hamuję a za mną po prawej tir wciska się między tego na poboczu, a mnie. Tiry wyprzedzały gdzie tylko się dało (albo i nie dało). Granica 2min (kazali otworzyć bagażnik)
Oradea - Debreczyn - Miszkolc - Tornala - Poprad - Nowy Targ - Kraków - Olkusz - Lubliniec: bezwinietkowo, zabudowany 70 - 90km/h niezabudowany 90 - 140km/h
70 - 90 zabudowany?
W nocy
(17.08.2017 20:52:25)dżek napisał(a): 70 - 90 zabudowany?

W nocy nic dziwnego

P.S.
Widzę, że kolega przez SK, H i RO jeździ "moją" trasą.
pozdrawiam Smile

HU:  03? - 10; 14
BG: 11;12;13;15;16;17.
PL: 20;22.
E: 18;19;26
AL i MK: 21
MNE: 23
MNE, AL, MK: 24
P: 25


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dojazd przez Rumunię - informacje i pytania dot. trasy [2026] coffe 63 4,607 10.08.2026 06:09:41
Ostatni post: marek76
  Dojazd przez Serbię - informacje i pytania dot. trasy [2026] gawronik 30 2,166 28.07.2026 08:33:12
Ostatni post: Masodi
  Stacje paliwowe - ceny, jakość, dostępność paliw, płatności, aktualne informacje Wawo 617 457,863 21.07.2026 06:59:43
Ostatni post: igi123
  Dojazd przez Chorwację igi123 51 24,615 24.03.2026 12:00:16
Ostatni post: gawronik
  Samolotem do Bułgarii - informacje ogólne, ceny biletów, dojazd z lotniska myszabe 985 774,558 19.02.2026 16:46:59
Ostatni post: Knyaz-KV
  Dojazd przez Rumunię - informacje i pytania dot. trasy [2025] dżek 205 30,274 15.11.2025 00:49:17
Ostatni post: lubelak
  Dojazd przez Serbię - informacje i pytania dot. trasy [2025] Masodi 50 8,634 22.10.2025 19:35:39
Ostatni post: Bogdan
  Przejścia graniczne - ogólne informacje, czas oczekiwania Wawo 645 594,289 11.08.2025 07:52:40
Ostatni post: Dziadek
  Dojazd przez Rumunię - informacje i pytania dot. trasy [2024] dżek 199 19,372 24.02.2025 18:43:41
Ostatni post: KAJ
  Dojazd przez Serbię - informacje i pytania dot. trasy [2023] dżek 95 6,961 08.09.2024 11:47:46
Ostatni post: Bogdan

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości