Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wakacje 2007 miała być Bułgaria a trafiliśmy na Węgry
#21
Bo ja taki uparty dureń jestem, jak sobie coś postanowię to tak musi być. Napaliłem się już na tą Ukrainę i postanowiłem, że ją zdobędę za wszelką cenę. A z drugiej strony to co miałem przed rodzinką do błędu się przyznać. Nie dali by mi żyć Smile. Ale w końcu poddałem się po 24 godzinach i wróciłem na Węgry. Ale nie uprzedzajmy faktów. Smile
Odpowiedz
#22
Część VII

Miałem nadzieję, że pójdzie szybciej w końcu około 11-stej podjeżdżam pod budkę. Po stronie słowackiej w miarę szybko idzie. Dwa pytania co wieziemy i dokąd jedziemy, Słowacy nas puszczają. Miałem nadzieję, że jak wjadę pod dach na przejściu to nie będzie tak ciepło, myliłem się zaduch był jeszcze większy. W końcu podjeżdżam do odprawy ukraińskiej, daję celnikowi paszporty i deklaracje a ten marudzi i pieprzy coś pod nosem. Miałem wrażenie, że chce dostać w łapę. Nie kumał (nie chciał kumać) ani po angielsku ani po niemiecku nawet po polsku czy rosyjsku udaje, że nie rozumie. Zaczyna mnie wkur...ć, siedzi w klimatyzowanej budzie i udaje idiotę. W końcu woła kolegę, coś rozmawiają po cichu. Drugi celnik podchodzi do auta i każe otworzyć bagażnik ogląda i zaczyna mi wmawiać, że przewożę alkohol, nie miałem już siły się z nim kłócić. Mówię do patafiana skąd ze Słowacji na Ukrainę przecież u was tańszy jest, to po co mam przewozić. Chwilę się po przekomarzał, zapytał gdzie jedziemy, coś pogrzebał przy torbach i kazał zamknąć bagażnik i przekazać koledze z budki, którym chcemy wyjechać przejściem do Rumuni z Ukrainy. Ten drugi nie kumaty nie czaił co do niego mówię. Wziąłem atlas i pokazałem kacapowi, że tym przejściem wyjadę. Wbił pieczątkę od niechcenia i coś na niej nabazgrał. Po chwili już byliśmy na Ukrainie – było około 12-stej z minutami. Jak potem się okazało wpisał na tej pieczątce przejście, którym mamy wyjechać. Oczywiście było to przejście inne niż mu wskazałem. Nie wiem czy zrobił to celowo bo nie dostał kilku hrywien czy po prostu źle zobaczył na mapie. Mam wrażenie, że opcja pierwsza z hrywnami jest bardziej prawdopodobna. Ja oczywiście się nie zorientowałem, że niewłaściwe przejście jest wpisane w paszport. Zresztą nigdy wcześniej nie spotkałem się nigdzie z koniecznością zdawania raportu celnikowi, którędy będę opuszczał kraj do którego właśnie wjeżdżam.
A tak a propos czy nadal Ukraińcy wpisują przejście, którym chce się wyjechać z ich kraju, przecież to bezsens totalny, objechałem pół Europy i nigdzie nie spotkałem się z taką głupotą. Nawet w Albanii chociaż tam też wypisuje się dziwne deklaracje przy wjeździe.
Odpowiedz
#23
Nie ma jak spontaniczny wyjazd. Można zobaczyć ciekawe miejsca, spotkać interesujących ludzi... Wink

Pzdr
Marek
Odpowiedz
#24
(29.06.2015 14:32:09)frytowski napisał(a): ...spotkać interesujących ludzi... Wink

... zwłaszcza kacapów  Rolleyes
Marcin
Odpowiedz
#25
(29.06.2015 18:44:23)bzyq_74 napisał(a): ... zwłaszcza kacapów  Rolleyes

Daj na luz! Tongue
Odpowiedz
#26
ha, Bulgaricus z tymi wjazdami i wyjazdami na Ukrainie to mnie zaskoczyłeś, nie pomyślałbym o takim przypadku - kurczę czekam na kolejny wpis jak na nowy odcinek Detektywa 2
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#27
Przypomniał mi się pierwszy wjazd autkiem ( lada samara 1500 ) do BG przez Durankułak.
Przed przejściem pustawo, kilka autek.
Lipiec - południe - żar wali z nieba.
Widzę, że jest daszek przy "biurach".
Jak tylko przede mną się poluzowało, jadę pod daszek.
Wyskakuje grenzschutz i każe mi cofnąć się te 20 m na "plażę".
I za karę topię się tam w sosie własnym przez ponad godzinę bo oni sobie uczynili przerwę na posiłek.
Nawet jak bym tego duraka teraz ( po latach ) dopadł to chętnie wykopnąłbym piłkę na środek boiska.
 
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
#28
(29.06.2015 21:16:26)peter napisał(a): ha, Bulgaricus z tymi wjazdami i wyjazdami na Ukrainie to mnie zaskoczyłeś, nie pomyślałbym o takim przypadku - kurczę czekam na kolejny wpis jak na nowy odcinek Detektywa 2

Sam się zaskoczyłem tymi wjazdami i wyjazdami uwierz mi. Ale sam chcę to zweryfikować. Czy nadal jest takie coś, chyba już nie. No i czy było wcześniej - ale chyba było skoro jestem tego najlepszym dowodem. Co udowodnią następne części z relacji. Dlatego jeżeli ktoś się z tym absurdem zetknął niech da znać.
Jak dobrze pamiętam w Albanii było coś podobnego jak się wjechało autem to trzeba było nim opuścić ten kraj. No i w Bułgarii też był taki przepis, że jak wjechałeś samochodem i jechałeś np. do Turcji na wycieczkę autobusem to musiałeś terytorium Bułgarii opuścić i tak się bardzo często działo, że turyści wyjeżdżali zaraz za granicę Bułgarii i na parkingu zagranicą w Turcji pozostawiali pojazd i jechali dalej autobusem do np. Stambułu - kolejny bezsens ale istniał. Nie jest to to samo co wpisywanie w paszport miejsca wyjazdu (opuszczenia) danego kraju. Jeżeli ktoś się z tym zetknął to niech napisze parę słów i mnie upewni w tym, że mi się to nie śniło.
Odpowiedz
#29
(29.06.2015 22:48:56)Bulgaricus napisał(a):
(29.06.2015 21:16:26)peter napisał(a): ha, Bulgaricus z tymi wjazdami i wyjazdami na Ukrainie to mnie zaskoczyłeś, nie pomyślałbym o takim przypadku - kurczę czekam na kolejny wpis jak na nowy odcinek Detektywa 2

Sam się zaskoczyłem tymi wjazdami i wyjazdami uwierz mi. Ale sam chcę to zweryfikować. Czy nadal jest takie coś, chyba już nie. No i czy było wcześniej - ale chyba było skoro jestem tego najlepszym dowodem. Co udowodnią następne części z relacji. Dlatego jeżeli ktoś się z tym absurdem zetknął niech da znać.
Jak dobrze pamiętam w Albanii było coś podobnego jak się wjechało autem to trzeba było nim opuścić ten kraj. No i w Bułgarii też był taki przepis, że jak wjechałeś samochodem i jechałeś np. do Turcji na wycieczkę autobusem to musiałeś terytorium Bułgarii opuścić i tak się bardzo często działo, że turyści wyjeżdżali zaraz za granicę Bułgarii i na parkingu zagranicą w Turcji pozostawiali pojazd i jechali dalej autobusem do np. Stambułu - kolejny bezsens ale istniał. Nie jest to to samo co wpisywanie w paszport miejsca wyjazdu (opuszczenia) danego kraju. Jeżeli ktoś się z tym zetknął to niech napisze parę słów i mnie upewni w tym, że mi się to nie śniło.
No, ale ile lat to temu było? Mi Grecy też kiedyś namiot i aparat w paszporcie wpisali. Teraz już nawet Ukraińcy pewnie się trzymają jakiś przepisów!
Odpowiedz
#30
Dżeku to był 2007 rok, więc się nie dziwię. Ja odjeżdżając z jednego z przejść na Ukrainie powiedziałem takie znamienne słowa do celnika: "Euro 2012 nie budziet dobre, jak wy tak traktujecie turystów - Polaków, nie budziet dobre". Celnik się tylko uśmiechnął i powiedział nie budziet stadionów u nas i u was. Czym nie bardzo zdenerwował. Ale cóż mu zrobisz. Kurde miałem nie zdradzać dalszych części mojego opowiadania. A działo się działo Smile Ale nie uprzedzajmy faktów. Smile
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Tongue Bułgaria po raz ... n-ty wojak999 129 16,872 20 minut(y) temu
Ostatni post: bart11
  Bułgaria z moją "Połówką"-Sezon 2021 arka 52 5,592 14.09.2023 12:52:43
Ostatni post: arka
  Sławomira pożegnanie z Bułgarią ? lisek 198 24,748 01.07.2023 21:52:55
Ostatni post: dżek
  Bułgarskie wakacje 2021 by Bulgarius w covidowym czasie Bulgarius 30 2,298 15.08.2021 16:36:12
Ostatni post: dżek
  Primorsko 2020- wakacje w nowych innych czasach egon 53 5,275 03.08.2020 13:00:14
Ostatni post: wolffer
  Wrześniowe wakacje 2w1 - Primorsko i Carewo egon 46 3,302 21.06.2020 11:44:23
Ostatni post: bateniki
  Bułgaria 2019 - tym razem Primorsko makej 97 8,424 18.08.2019 15:24:40
Ostatni post: aekzal
Wink Bułgaria po raz 8. wojak999 60 5,679 31.07.2019 10:03:32
Ostatni post: wojak999
  Bułgaria po raz.... artemi 6 489 03.07.2019 19:31:56
Ostatni post: artemi
  Pierwszy raz Bułgaria - okolice Albeny tomeks 37 9,164 28.02.2019 08:45:24
Ostatni post: bateniki

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości