(04.06.2018 17:53:31)egon napisał(a): Troche wyprzedzam, ale jestem ciekawa jak sie modziencowi podobala wyprawa wakacyjna. Czy pojedzie z Wami na nastepna.
Cześć Ci ,cześć Wszystkim!
Egon! Z początku chyba Mu się to nie podobało ,ponieważ było dużo łażenia i to nie był plażing z frytkami lub lodami czy innymi rzeczami których ja na wakacjach nie trawię od dawna . Oczywiście mimo wszystko staram się na jakieś kilka dni wyskoczyć gdzieś nad czystą wodę. /Ale o tym to patom ,wszak byliśmy nad największym jeziorze na Kaukazie -Sevan/
Wycieczka na Aragac to dopiero była taka z pierwszych wycieczek kiedy byliśmy w Armenii a do urlopu i końca Ormiańskiej przygody zostało jeszcze czasu dużo ))) Potem chłopaczyna przywykł i bardzo docenił jaką szmoc ma tego typu rodzaj spędzania wakacji ! Cały czas nie wiedział co będzie za dni parę bo wszystko było na spontanie i żadnego konkretnego planu ,to tak zwykle jak to u mnie ))))
Co do miejsca pod Aragacem gdzie przyszło nam ciąć komara to na szczęście w nocy nas nie wypizgało co za bardzo ! Rano szybciorem z namiotu wygoniło nas piekące Słońce . Nastawał ranek i nowy dzień i trza było się zrywać gdzieś w inne miejsce . Właściwie gdy b nie młodzian to został bym w tym namiocie i starał bym się zaliczyć resztę szczytów ale starszy syn za bardzo oberwał promieniami UV po ryju,że musiał skórę podleczyć a młodemu to jak było ówcześnie mógł by się zbuntować i powiedzieć,że dalej nie idzie co potem bardzo tego żałował ! Ja starałem się wciąż wtedy motywować wykrzykując do Niego -"Ej Tyyyy Dawajjjj!!!! Ruskie nie zdajutsiaaaaaa...... " No nie pomagało al;e chłopak nie przywykł do czegoś takiego! POtem już nabrał obrotów! Wiedział dobrze,że wyjścia niet))))))))))))
Trza było coś wymyślić co dalej, no wiadomo tylko było ,że musimy się gdzieś zerwać i gdzieś pojechać i nagle w czasie pogaduchy z chłopakami którzy pełnili dyżur na meteo stancji -stacji ))) zaświtała mi myśl aby zatrzymać się w tej wiosze u podnóża Aragacu czyli Biurakan co b gdzieś u jakiegoś gospodarza się zatrzymać ,przyświeciła mi myśl ,że można było b zobaczyć jak to jest pomiędzy Ormianami tzn jak żyją czy coś w ten deseń co potem okazało się strzałem w 10-tkę ponieważ podczas mojego przebywania w Biurakanie tzn dokładniej jak robiliśmy sobie smętny spacerek po tej wiosze to zgarnęli nas z ulicy na popijawę która to trwała dzień w dzień . Było żarcia,że oddział wojska by się ożarł jak wieprzki no i full ile wychlejesz wódki -tzn takiego samogonu aprikozowego o nominale 70 volt! Sam sprawdzałem takim urządzeniem do pomiaru alko w płynie!
Ormianie myśleli ,że mogą mnie przepić co potem sami powiedzieli,że "suka blyad !!! ... Wy nu n..i uja ne pyaneete voobszczie " .... Moja metoda to dobrze przed bibą coś konkretnego wtranżolić a potem zaniuchiwać czymś po każdym toaście które bez przerwy wznosiliśmy ku czci Wielkim dwóm narodom jak i Ormiańskim i Polskim! A turasom aby było zawsze na pohybel!Zresztą na koniec sami powiedzieli -wot Wy Slawiańskaja moszcznaja gołowa ))))))))) Sam nestor rodu-Gierman wciąż utwierdzał całkiem często,że turasy to najbardziej fałszywy naród na świecie! Ja czy my zresztą zawsze się z nim zgadzałem lub zgadzaliśmy. turcja do tej pory nie uznała swej zbrodni które to poczynili na Ormiańskim narodzie!
To może bym coś zarzucił do obejrzenia
To nasza stołówka. Z tych desek robiłem sobie śledzie do namiotu . Tzn rozciachałem kilka takich starych zaplutych cementem lub farbą desek swoim Shrade 36 który był z wysokowęglowej stali 1095 ! Ciął niczym spory toporek! Dał radę chamiuga )))) Tzn zrobiłem z nich kilka sztuk takich pomniejszych desek następnie na nie sznurki nawinąłem po czym przywaliłem kamolami których było bezliku )))) Sam Mc Gyver był b dum,ny )))) Widelce pożyczyłem sobie z tej knajpy! Mam je do tej pory!
(03.06.2018 16:52:43)Bulgarius napisał(a): Widoki piękne
Cieszę się ,że się podobają!
Tutaj focia z wieczora dnia kiedy wszyscy już niby porozstawiali swoje namioty . Ci tam nie załapali się na nic,nie mieli żadnego namiota i nie było miejsca w tym hoteliku z wyszynkiem Ormiańskiej żraczki czy tam co bardziej mocniejszych napoi , przyszło Im do Biurakana wracać i coś znaleźć aby się przekimać .
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))