07.08.2019 06:22:20
myszabe jechała przez Mateszalka, Satu to może tak? Wieści z trasy masz świeżutkie[emoji12]
Wysłane przy użyciu Tapatalka
Wysłane przy użyciu Tapatalka
|
Dojazd przez Rumunię - informacje i pytania dot. trasy [2019]
|
|
07.08.2019 06:22:20
myszabe jechała przez Mateszalka, Satu to może tak? Wieści z trasy masz świeżutkie[emoji12]
Wysłane przy użyciu Tapatalka
07.08.2019 10:36:38
(06.08.2019 22:36:07)KAJ napisał(a): .... Już się pytałeś/aś - post #269
Marcin
08.08.2019 18:09:47
Jedź B na Węgrzech uważaj na kamerki co byś fotki do domu nie dostał.
2016 Bg /2018 Bg /2019 Bg / 2021 Niemcy-Liechtenstein-Austria-Szwajcaria-Francja-Andora-Hiszpania 2022 Bg 2023 Srb-Macedonia-Grecja-Bułgaria 2024 Srb-Czarnogóra/2025 Niemcy-Francja-Hiszpania-Gibraltar/2026 Kreta
11.08.2019 13:45:41
Podobno odcinek A1 Lugoj-Deva odcinek czesc 3 i 4 ma zostać otwarta 15 sierpnia 2019.
Może ktoś będzie korzystał to prosimy o informacje Czy ktoś jechał w tym roku DN 76 Oradea- Deva, czy widać postęp
11.08.2019 15:13:11
Wraca ktoś 14 sierpnia do polski z bulgari? Będę wracał sam a jadąc w stronę bulgari byłem w szoku mało po drodze stacji warsztatów itp
11.08.2019 15:31:49
(11.08.2019 15:13:11)damiano20 napisał(a): Wraca ktoś 14 sierpnia do polski z bulgari? Będę wracał sam a jadąc w stronę bulgari byłem w szoku mało po drodze stacji warsztatów itp Może ogłoś ew wolne miejsca by kogoś zabrać do PL w wątku Podwioze / Zabiorę itp.
Pozdrawiam,
Zagorkaman
11.08.2019 17:41:16
Odcinek Deva- Lugoj będę jechał 16 sierpnia więc jeśli będzie otwarty to będę pewnie jako pierwszy przyjeżdżał to coś napiszę
11.08.2019 22:50:21
Jechałam wczoraj przez RU, ale nawet nawigacja nie wybierała drogi przez Deva ( mimo, że krótsza). Polecieliśmy więc tradycyjnie Oradesa-Cluj-Alba- Pitesti - Budapest -Ruse. W sobotę bardzo duży ruch od Oradea do autostrady koło Cluj. W niedzielę tłoczno było jedynie na odcinku Sibin-Pritesti w miejscach gdzie stoją hotele, restauracje i stragany
11.08.2019 23:17:17
Muszę coś jeszcze koniecznie napisać.
Plan był taki, że zanocujemy sobie gdzieś po trasie w RU, bez rezerwacji. Wybrałam odcinek, na którym byśmy się chcieli zatrzymać. Jest sobota, ok.g.15. Zjeżdżamy do Sibu. Zatrzęsienie pensjonatów wszelakich. I tu ZONK - wszystko zajęte OK, postanawiamy zatrzymać się na obiad w bardzo przyjemnie wyglądającej restauracji ( o tym w wątku o popasie będzie ). Choć wspomnę tutaj, że kelner usłyszał, że jesteśmy z Polski, to do zamówienia od firmy na stół wjechały kielichy ( dosłownie! ) swojskiego napitku Potem próbował nam pomóc w znalezieniu noclegu dzwoniąc po zaprzyjaźnionych miejscach - ciągle nic, wszystko zajęte.No cóż, jadąc na spontanie liczyliśmy się z tym, więc bez dramatu. Mąż stwierdził, że potrzebuje 2-3godz.drzemki i może jechać dalej. A my na spacer po okolicy. W pewnej chwili podchodzi do nas "nasz" kelner w towarzystwie kobiety i mówi, że są to jego dobrzy znajomi, którzy chcą nam zaoferować nocleg w swoim prywatnym domu! Tak po prostu. SZOK i niedowierzanie. Z radością przyjęliśmy zaproszenie, po czym już w ich domu otworzyli dosłownie swoje serca. Dostaliśmy piękne sypialnie do dyspozycji, propozycję skorzystania z ogrodowego basenu i poczęstunek schłodzonym piwem. Mało tego, już dziś rano wstali o 6, żeby napić się z nami kawy!!!! Oczywiście, mimo że niczego nie oczekiwali, postaraliśmy się jakoś odwdzięczyć. Ale to co nas spotkało - no brak słów! Jesteśmy pod wielkim wrażeniem. Mamy nowych znajomych, moc wrażeń. Po prostu nowe spojrzenie na Rumunię i jej mieszkańców
12.08.2019 07:10:09
Czyli Polak Rumun dwa... dobra nie kończę bo wątek pójdzie na manowce. Ale w sumie miło!
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|