20.07.2015 08:55:31
Wiem istnieje już coś takiego jak kuchnia, ale tam piszemy o bałkańskiej, więc tu proponuję o naszej. Ponieważ kocham jedzenie, lubię coś tam upichcić stąd pomysł na ten wątek. Wrzucajmy zdjęcia i przepisy. Myślę, że pojawi się tu wiele fajnych rzeczy.
Na pierwszy ogień, (dosłownie
) wrzucam króla mojego regionu, czyli prażonki. Danie jak większość jedno garnkowych pochodzi z ... biedy. Babcia opowiadała, że pasąc krowy przed wojną dzieciaki zbierały składniki z pól i był to ich jedyny posiłek. Oczywiście przepis jak i naczynie przez lata zmodyfikowane np kiełbasą i boczkiem, o których wówczas nawet nie myślano. Garnki (l. mnoga zaraz okaże się oczywista
), wędrowały ze mną przez Polskę i Europę. Jak ktoś kiedyś taki spotka u pasterzy w Karpatach lub w Bułgarii na wybrzeżu zapytajcie o jego pochodzenie
. Może się okazać, że to moje
. Od pasterzy dostałem coś w zamian, też naczynie, ale to już historia na inny odcinek
. Reasumując ten przydługi wstęp tam gdzie go zabieraliśmy tam po zrobieniu prażonek zostawał i innej możliwości nie było 
Zaczynam od garnka, który wygląda tak:
![[Obrazek: 20150710_150109.jpg]](http://s8.postimg.org/s5t8v2owl/20150710_150109.jpg)
Wykonuje go miejscowa odlewnia, żeliwa.
Jak widzimy tu już zapakowany składnikami, na które składają się:
![[Obrazek: 20150710_150213.jpg]](http://s11.postimg.org/b9ssihsab/20150710_150213.jpg)
Liście kapusty, którymi wykładamy cały garnek. Powody są dwa: kapusta odda troszkę swojego zapachu i smaku, a poza tym zapobiega przypaleniu dania zasadniczego:
![[Obrazek: 20150710_150229.jpg]](http://s30.postimg.org/71c4eo5c1/20150710_150229.jpg)
Układamy je warstwami, (najczęściej trzy) w skład każdej z warstw wchodzą: ziemniaki, pokrojone jak na zdjęciach, boczek, kiełbasa, buraczki, cebula,sól i pieprz. Całość dusimy na wolnym ogniu około 45 minut. Przed zdjęciem z ognia wstrząsamy i wrzucamy całość do jednej dużej miski, aby delikatnie przemieszać wszystkie smaki:
![[Obrazek: 20150710_150400.jpg]](http://s10.postimg.org/u7g4jzuvd/20150710_150400.jpg)
Smacznego
Na pierwszy ogień, (dosłownie
) wrzucam króla mojego regionu, czyli prażonki. Danie jak większość jedno garnkowych pochodzi z ... biedy. Babcia opowiadała, że pasąc krowy przed wojną dzieciaki zbierały składniki z pól i był to ich jedyny posiłek. Oczywiście przepis jak i naczynie przez lata zmodyfikowane np kiełbasą i boczkiem, o których wówczas nawet nie myślano. Garnki (l. mnoga zaraz okaże się oczywista
), wędrowały ze mną przez Polskę i Europę. Jak ktoś kiedyś taki spotka u pasterzy w Karpatach lub w Bułgarii na wybrzeżu zapytajcie o jego pochodzenie
. Może się okazać, że to moje
. Od pasterzy dostałem coś w zamian, też naczynie, ale to już historia na inny odcinek
. Reasumując ten przydługi wstęp tam gdzie go zabieraliśmy tam po zrobieniu prażonek zostawał i innej możliwości nie było 
Zaczynam od garnka, który wygląda tak:
![[Obrazek: 20150710_150109.jpg]](http://s8.postimg.org/s5t8v2owl/20150710_150109.jpg)
Wykonuje go miejscowa odlewnia, żeliwa.
Jak widzimy tu już zapakowany składnikami, na które składają się:
![[Obrazek: 20150710_150213.jpg]](http://s11.postimg.org/b9ssihsab/20150710_150213.jpg)
Liście kapusty, którymi wykładamy cały garnek. Powody są dwa: kapusta odda troszkę swojego zapachu i smaku, a poza tym zapobiega przypaleniu dania zasadniczego:
![[Obrazek: 20150710_150229.jpg]](http://s30.postimg.org/71c4eo5c1/20150710_150229.jpg)
Układamy je warstwami, (najczęściej trzy) w skład każdej z warstw wchodzą: ziemniaki, pokrojone jak na zdjęciach, boczek, kiełbasa, buraczki, cebula,sól i pieprz. Całość dusimy na wolnym ogniu około 45 minut. Przed zdjęciem z ognia wstrząsamy i wrzucamy całość do jednej dużej miski, aby delikatnie przemieszać wszystkie smaki:
![[Obrazek: 20150710_150400.jpg]](http://s10.postimg.org/u7g4jzuvd/20150710_150400.jpg)
Smacznego

