25.06.2022 20:38:17
Troszkę wątek wykroczył poza regulaminowe ramy ale co tam! Dobrze się czyta.
|
2021 Góry Riła i Piryn a Chalkidiki na dokładkę
|
|
25.06.2022 20:38:17
Troszkę wątek wykroczył poza regulaminowe ramy ale co tam! Dobrze się czyta.
27.06.2022 11:28:32
Jak to jest że retsina po powrocie do kraju już tak nie smakuje?
28.06.2022 10:42:37
Igi 123, no właśnie! Dokładnie tak jest. I z wieloma innymi produktami, ajwar, lokumy. To musi być jednak klimat, szeroko rozumiany.
03.07.2022 18:11:16
Dzień 13
Środa 14 lipca Prawdą jest, na co zwrócił, uwagę Admin, żem troszkę nagięła wątek. Tak więc ostatni dzień w Grecji przelecę skrótowo. W drodze do BG mineliśmy Saloniki i zboczyliśmy delikatnie na zachód. Naszym celem było starożytne miasto Pella, a właściwie jego ruiny. Miasto to znane jest z tego że urodził się tam Alexander Wielki. Największy jej rozwój przypadał w czasach Filipa II i jego właśnie jego syna Aleksandra Dla zwiedzających udostępniony jest obszar wykopalisk i muzeum (zwiedza się na jednym bilecie). Ponieważ Pella została zlokalizowana dopiero w dwudziestym wieku, w latach 60-tych, wspaniałe eksponaty można podziwiać w muzeum nieopodal wykopalisk, a nie w galeriach Londynu czy Paryża Poniżej kilka fotek. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() To by było na tyle z Grecji, zawróciliśmy w kierunku Kulaty i ruszyliśmy, tak aby na wieczór dotrzeć do Borovca. Jeszcze tylko kontrola na granicy, celnik niespiesznie rzucił okiem na paszporty. O Zbigniew! Zbigniew Boniek! pokiwał z zadowoleniem głową. Już któryś raz z kolei imię męża budzi zainteresowanie , nie wiem dlaczego, no bo jakby to były Włochy to jeszcze można zrozumieć.Pewnie za 20 lat tak samo będzie z imieniem Robert ![]() W tym miejscu jako że wjechaliśmy do Bułgarii- pragnę przeprosić i podziękować Adminowi za cierpliwość. Spokojnie, znowu jesteśmy w Bułgarii. Internet nie pokazywał w Borovcu zbyt wielu campingów. Tak dokładnie to pokazywał jeden, za to w centrum, dwa kroki od telekabiny która to rano miała nas wywieźć w góry. Pierwszy raz byłam w Borowcu i spodziewałam się trochę jakby takiego naszego Zakopanego. A tu cisza, spokój. Podjechaliśmy pod camping Borovetz a tu też cisza, spokój. Niby stoi przyczepa, ze dwa namioty, ale nikogo niema. Jakaś pani - Czeszka wypoczywająca w jednym z hoteli - podeszła do nas widząc że się kręcimy koło campingu i poinformowała że wieczorem ktoś tu przyjedzie. Postanowiliśmy nie czekać, tylko od razu zabraliśmy się za booking. W dwie minuty znaleźliśmy studio w położonym obok hotelu Flora. Może to i lepiej. Chcieliśmy w miarę rano wystartować w góry więc odpadnie nam składanie całego majdanu. Cena również była konkurencyjna. Nie wiem czy camping byłby tańszy - 218 PLN za dwie noce (za dwie osoby)! Cała operacja rezerwacji trwała kilka minut, a ponieważ właściwie staliśmy koło tego hotelu, zjawiliśmy się natychmiast na recepcji. Hotel ogromny, ale pusty. Poinformowano nas że restauracja nie pracuje, ale obok w hotelu Breza działa i nawet dali nam woucher. Niby fajnie, ale postanowiliśmy że lepiej zjeść coś w centrum, bo i zakupy jakieś małe chcieliśmy zrobić. Niestety po godzinie wróciliśmy z podkulonym ogonem do tej Brezy. Wszystko inne było pozamykane. Nawet sklepy spożywcze otwarte były tylko dwa i tylko w jednym było pieczywo. Koniec końcem, okazało się że Breza to bardzo dobry wybór na kolację (zwłaszcza że jedyny ). Jedzenie naprawdę pyszne. Zjedliśmy kavarmę popijając Pirynskim. Nie rozsiadaliśmy się- wszak jutro czekał nas męczący dzień.A tak wyglądał wtedy Boroviec. ![]()
03.07.2022 19:54:32
No masz racje z te pustki. Borowec w lecie to tak jak Sloneczny brzeg w listopadzie
"In vino veritas, in aqua sanitas"
03.07.2022 20:16:16
Dzień 14
Czwartek 15 lipca Ponieważ poprzedniego dnia sprawdziliśmy że telekabina rusza o 8:30, chcieliśmy wyjść jak najwcześniej. Bo jak będzie kolejka? Rzeczywiście, kilkanaście minut po ósmej stało już ze dwadzieścia osób. Sprytnie zajęłam kolejkę a Zbig poszedł kupić bilety. Zanim kolejka ruszyła doszło jeszcze ze dwie osoby. I pomyśleć że gdzieś w dalekiej Polsce trzeba czekać parę godzin w kolejce na Kasprowy ![]() Wagoniki były czteroosobowe. Chociaż jechaliśmy tyłem do kierunku jazdy, widoki były przednie , z czego Zbig był mało zadowolony Zaczynamy operację Musała. Jak na prawdziwej "operacji" jesteśmy w maseczkach. ![]() ![]() ![]() Droga na górę zajęła nam ponad 20 minut. Wszyscy którzy jechali razem z nami mieli chyba ten sam cel. Znaleźć się na dachu Bałkanów. Udaliśmy się w stronę schroniska Musała ![]() ![]() Kolejny punkt to schron Ledenoto Jeziero. Tylko krótki postój na zdjęcia. Postanowiliśmy że zajrzymy w drodze powrotnej, jeśli czas pozwoli. ![]() ![]() A potem dalej do góry. ![]() ![]() Na Musałę Zbig wszedł pierwszy. Łaskawie zgodziłam się na to. Wprawdzie Musała 2925m npm jest najwyższym szczytem Bałkanów, ale moim ulubionym na zawsze zostanie Wichren ![]() (na Wichren ja weszłam pierwsza) Trochę czasu spędziliśmy na szczycie, jest tam sporo miejsca, więc po zrobieniu fotki razem: ![]() a potem moich wygibasów ![]() ![]() posiedzieliśmy trochę na szczycie. Mogliśmy jeszcze pójść na Małego Musałę, ale woleliśmy zostać dłużej i popatrzeć na góry. ![]() Tak nasza podróż zatoczyła koło. Gdzieś tam znajduje się Tiha Rila od której zaczęła się nasza przygoda z Bułgarskimi górami ![]() I tak siedząc sobie, podziwiając widoki i konsumując kabanosy z bułgarskiego Lidla, Zbig mówi: Dobre te bułgarskie kabanosy, trochę ostre, ale naprawdę dobre. Patrz te kabanosy wyprodukowano w Polsce ![]() Schodząc w dół zahaczyliśmy o schron który mijaliśmy wcześniej. Wstąpiliśmy na kawę i piwo. ![]() ![]() Zawsze staramy się wstępować w takie miejsca. Piwo wysoko w górach smakuje najlepiej, a w ten sposób dokładamy małą cegiełkę do utrzymania schroniska. Już wcześniej pisałam o tym że nie widziałam koszy na śmieci w górach Bułgarii. Kiedy opowiadałam o tym znajomym, niektórzy dziwili się. Dla mnie to jest bardzo dobre podejście. Śmieci nie powinny pozostawać w górach. Nawet w śmietnikach. Wracając do tematu, zeszliśmy w końcu do schroniska przy kolejce (Jastrebec) i jednym z ostatnich kursów zjechaliśmy na dół. Zaczęło padać, ale w Borovcu nie było śladu deszczu. Na kolację nic już nie szukaliśmy, zjedliśmy w Berezie, a potem jeszcze poszliśmy na spacer. Ludzi jakby nieco przybyło, pewnie dlatego że zbliżał się weekend, a ze stolicy w góry Bułgarzy mają tylko około 100km. No chyba że pojechali nad morze. Do Borovca zapewne ściągają w zimie. Nie bez powodu co drugi lokal to wypożyczalnia sprzętu zimowego, albo serwis. ![]()
03.07.2022 21:10:24
Dzień 15
Piątek 16 lipca Na początek mam dobrą wiadomość dla tych którzy nie mogą "zmęczyć" mojej relacji. WRACAMY DO DOMU. Zapadła decyzja że pojedziemy przez Rumunię. Nie chcieliśmy ryzykować i jechać przez Serbię. Po drodze minęliśmy Wracę (trzeba tam kiedyś wrócić i obejrzeć wodospad). Na dłużej zatrzymaliśmy się w Bełogradcziku aby obejrzeć twierdzę która powstała około1-3 wieku ne, a potem stopniowo się rozrastała. Jest ona wkomponowana w tutejsze skały. Niestety pora na zdjęcia była nieodpowiednia, a poza tym akurat szykowali jakiś koncert tak więc trudno było zrobić jakieś dobre ujęcia. No i gorąco było koszmarnie. ![]() ![]() [/url][url=https://postimg.cc/G8F2W3kL] ![]() ![]() Granicę przekroczyliśmy w Widyniu. Bułgarski celnik kazał nam otworzyć bagażnik, ale ponieważ od razu zaatakowały go nasze buty w których chodziliśmy przez dwa tygodnie w górach, szybko zrezygnował z dalszego sprawdzania. Trzeba to zapamiętać i zawsze na granicy na wierzchu kłaść śmierdzące obuwie ![]() Pierwszy raz jechaliśmy przez Rumunię tą trasą i zupełnie mnie urzekła. Częściowo prowadzi obok Dunaju. ![]() Powinniśmy zatrzymać się w jednej z licznych tam przybrzeżnych knajpek, ale nie zrobiliśmy tego i do dzisiaj żałuję. Obiad zjedliśmy sama nawet nie wiem gdzie - gdzieś po drodze. A potem kilometr po kilometrze zbliżaliśmy się do domu. Zatrzymaliśmy się w Dukli. Nocny parking pod Biedronką powoli staje się naszym stałym miejscem na drzemkę ![]() To już koniec. Jest 21:10 trzeci lipca 2022. Równo rok temu właśnie o tej porze (mniej więcej) wjeżdżaliśmy do Bułgarii (przez Serbię ). Dokończyłam relację Udało mi się W tym miejscu chciałabym sobie pogratulować wytrwałości, bo kryzysy były ![]() Mam nadzieją że komuś się ta relacja przyda, a przynajmniej pośmieje się czytając moje zapiski.
03.07.2022 21:20:34
Relacja jak na razie najlepsza w tym roku. Proszę trochę podplusować.
19.07.2023 21:49:58
Fajna relacja. Podobną trasę (ale bez gór i mało podobną
) zrobiłem w tym i tamtym roku (na Chalki 1. palec i rok temu bez BG tylko AL i MNE).Napiszcie proszę jak kwestia parkowania w tym Hotel Flora w Borovets... Musała jeszcze przede mną (w przeciwieństwie do musaki, ale to rzecz dobra na replay ).Przy okazji, widzę, że ten hotel wyleciał już z bookingu. |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Bułgaria z moją "Połówką"-Sezon 2021 | arka | 52 | 5,570 |
14.09.2023 12:52:43 Ostatni post: arka |
|
| Podróż w nieznane 2021 | dżek | 299 | 21,234 |
24.10.2021 13:02:50 Ostatni post: dżek |
|
| Do Primorska przez Chorwację [2021] | gawronik | 5 | 639 |
16.09.2021 17:34:13 Ostatni post: ventosa |
|
| Bułgarskie wakacje 2021 by Bulgarius w covidowym czasie | Bulgarius | 30 | 2,276 |
15.08.2021 16:36:12 Ostatni post: dżek |
|
| Riła 2016, czyli górskie wędrówki petera | peter | 86 | 30,589 |
19.05.2018 13:05:50 Ostatni post: dżek |
|
| Być w siódmym niebie oczami Radka, czyli Riła 2017 | myszabe | 19 | 7,615 |
26.12.2017 19:51:53 Ostatni post: myszabe |
|
| Riła,Pirin,Rodopi i ostroboki | dar.iva | 7 | 4,569 |
08.10.2016 15:02:09 Ostatni post: arka |
|