jaga
jadę z Rzeszowa do Słonecznego Brzegu. Trasa: słowacja, węgry bez winiet albo z jeszcze muszę to przemyśleć
jeśli winiety to standard czyli na Preszów, Koszyce, Miszkolc, Debreczyn i Oradea. Wyjazd 09:00 rano w Oradei około 18:00 czasu miejscowego - czas na regeneracje, mc donald, spacer po śródmieściu, park. Uważaj na remonty z Rzeszowa do Barwinka - nie wiem o której startujesz ale możesz zyskać nawet 30 minut jeśli zdecydujesz pojechać A4 do Dębicy, potem skrótem na dół w stronę Jasła/Gorlic przez Jodłową na dół do granicy SK, potem Słowacja przez Bardejów (UNESCO warto się zatrzymać). i dalej już na Preszów.
Z Oradei trasa do Kluż męczące 160 km duży ruch, wąskie drogie, "szaleni Rumuni" ale malowniczy odcinek górski też z tymi słynnymi knajpkami na szczycie.
Potem super autostradą od Kluż do Sybinu. Następnie przejazd przez góry do Pitesti (to rozważam ew. nowy fragment autostrady z Curtea de Arges do Pitesti jeśli otworzą i będzie krócej niż standardową trasą.
Potem liczę na oddanie obwodnicy Bukaresztu co zaoszczędzi dobre 30 minut jak nie dłużej nie pchać się tym skrótem co rok większe dziury tam są (chociaż ruch mały). Ale przez Bukareszt masz cały czas x2 pasmówkę.
Potem na most Giuru - Ruse - w Bułgarii na południe do autostrady i zdecydowanie skrót prze Provadiję - i już masz rzut beretem do miejsca docelowego.
Będę obserwował co się będzie działo z korkami na moście - jeśli będzie dramat to w Bukareszcie prosto autostradą słońca do Konstancy a potem wzdłuż wybrzeża do celu.
Ale mostu się chyba aż tak nie obawiam ponieważ szacuje być na nim nad ranem gdy ruch powinien być statystycznie najmniejszy.
Pozdrawiam