Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Być w siódmym niebie..Pomorie, Primorsko 10-24.08.2017
#61
haha , a nie mówiłem ?

bezpiecznego lotu
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#62
Tu możete nas jutra podglądać:

http://weather-webcam.eu/musala-upravlia...a-na-jivo#
"In vino veritas, in aqua sanitas"
Odpowiedz
#63
po tym zdjęciu od razu widać, kto jest hersztem całej Bandy Angel , zresztą to było i jest do przewidzenia Big Grin Big Grin
Odpowiedz
#64
Dzięki wszystkim trzymającym kciuki. Żyjemy i mamy się całkiem dobrze.
Dojazd kolejką na lotnisko 9:39. Na Okęciu na nowym terminalu który obsługuje czartery było zatwardzenie. Kolejki masakryczne. Tym razem LOT więc trzeba było przejść przez całe lotnisko do starego terminala ale za to tam puściusieńko. To samo przy kontroli bezpieczeństwa. To nas uratowało i byliśmy punktualnie przy bramce do rękawa.
Lądowanie o 13:50 a wiec 10 minut przed czasem - znowu mamy pomyślne wiatry. Teraz ekspresem po bagaże. Ale najpierw odprawa paszportowa. Ludzi tyle że szok. Stoimy z 10 minut..jedna kolejka to kolejka do automatycznej samodzielnej odprawy ale tylko z paszportami. Mówię moim,że jak wyjdziemy stąd o 14:30 to zdążymy na ten autobus 15:30 z Centralnej Avtogary. I jak na zamówienie otwierają dodatkowe stanowisko. Jestem pierwsza....cała piątka za mną. Znowu biegusiem po bagaże. Już dzwoni barwniki. Czeka na Radka pod terminalem. Ostatecznie 14:25 wychodzimy z bagażem. Droga przez terminal po niebieskiej linii do metra to świetne rozwiązanie. Nikolaj juz nas widzi i macha z daleka..Radziu idzie odkrywac swoje niebo. My sprinter na stację.Automat biletowy zajęty ale wolna kasa. Mam odliczone 5×1,60 lv. Metro czeka..Pani się upewnić czy na pewno tyle ludzi...licxy kasę...cholerka oddaje jedną monetę 1 euro zamiast 1 lewa...szukamy na zamianę. Trwa to ćwierć minuty może....o tyle za dużo...pociag odjeżdża bez nas. Kolejny za 8 minut. Cienko...Odjezdzamy kolejnym pociągiem 14:39. Jedziemy dobre 20 minut do stacji Serdika. Tutaj przesiadka. Znowu ppciag odjechal nam sprzed nosa. Kolejne 8 minut czekania.. Jest 15:15 dzwonię do Union Ivkoni i proszę żeby poczekali: Dawaj. Dawaj - słyszę w słuchawce.
Na stacji ZepeGara porzucam swoj bagaż w ręce znajomych i biegnę sama na Avtogarę do kasy. Oni mają dojść x bagażem prosto na sektor 23. W kasie Union ivkoni stoi facet i coś tam wyjaśnia. Rzucam tylko swój talon bo już ledwie dyszę. Kasjerka bierze moją rezerwację i drukuje nam bilety powrotnej. Udało się!!!! Zanim przyszłam z biletami bagaże już spakowane do autokaru. Wsiadamy 15:30... Pełnia szczęścia.
Mówię na to: Bóg istnieje!!
A Oskar na to: I to jeszcze jak!!!
Autokar klimatyzowany. Postój 15 minut w Starej Zagorze. Do Burgas docieramy z 15 minutowym opóźnieniem - zamiast 20:40 o 20:55. Nie zdążymy już na autobus o 21:00. To nic. Dzięki temu zamieniamy talon Radka na powrotny bilet, bo w Sofii nie było na to czasu. 21:30 odjeżdżamy z Avtogara Jug. Autobus z klimatyzacją - ale tylko w zalozeniu. Najgorsze 30 minut podrróży. Autobus zatrzymuje się w Pomorie przy samym Sunset Resort , a to hotel sąsiadujący z naszym. Jeszcze zakupy w sklepie....Kamenitza fresh rulez....
Dostajemy pokoje. Hotelik fajny. Idziemy przywitać się z morzem. Ochroniarz ostrzega nas przed złodziejami na plaży w ciągu dnia. Ponoć kradną nawet klapki... i to jakaś blondi złotem obwieszona albo inny spalony na heban mięśniak

Apropos Internetu. Nie nam go w swoim telefonie.  IOS nie współpracuje w roamingu- wymaga jakiejś autoryzacji. Problem zgłoszony...czekam na rozwiązanie. Ledwo mogę dobić się do telefonu syna...

Trzy słowa od chłopaków z gór. Dotarli wczoraj do schroniska Musala.
Bez wody - kąpiel w potoku.
Bez toalety - wychodek na dworze ale bez drzwi.
Bez prądu- skończyła się ropa w agregatorze.
Ale za to niebo na wyciągnięcie ręki.....
Odpowiedz
#65
Super, miłego wypoczynku !
I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I've watched C-beams glitter in the dark near the Tannhauser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die...


Odpowiedz
#66
haha - czyli wylądowali w schronisko Musała, nie ma dobrych opinii ale takie są góry ! takie warunki wspominam zawsze z sentymentem

no, to wypoczywajcie - a chłopaki niech zwiedzają Riłę
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#67
Wszystko się dobrze skończyło. Teraz do morza. U nas lampa. Pzdr!
Odpowiedz
#68
U nas lampa tym bardziej dżeku. Woda w morzu zupa, w basenie także. Wczoraj pobudka 6:00. Wylądowała w Burgas reszta drużyny. Część grupy przyjeżdża taxi z Sarafovo do Pomorie Kr. za 15 lv. Pozostali wsiedli w autobus. Bilet 3 lv - to tyle co z Burgas.
Wychodzę po nich na przystanek. Autobus staje przy Sunset Resort. To bardzo blisko naszego hotelu. Hotel to mały apartamentowiec w Nowym Pomorie ul. Chaika. Może to okolica niczym się nie wyróżniająca - hotel przy hotelu ale na weekend nic nam więcej nie potrzeba. Prawie przy samej plaży. Basen. Pokoje z aneksami kuchennymi w cenie 70 lv. Znaleziony na pochivka. W pokoju klima, czajnik, naczynia, lodówka, mikrofala a nad nią okap kuchenny. Brak prawdziwej kuchni....a my już wczoraj jajka na jajecznicę kupiliśmy. Ehh Nasze wieczorne zakwaterowanie odbyło się przez jakiegoś sąsiada. Rano kiedy dojechała reszta już wiem ze przyjedzie właścicielka. Reszta dostaje pokoje o 12:00 tak wiec do południa udostępniamy im swoje i wszyscy czas spędzamy na basenie. [Obrazek: d9b962111d1a0f857b661c64289d4f87.jpg]
Idziemy do baniczarni i do banku. Bardzo dobry kurs wymiany - 1 eur za 1,9490, bez prowizji tylko jak zwykle trzeba mieć dokument tożsamości.

[Obrazek: 859d4cb5ec0ab5b8e465c21799ae7731.jpg]
[Obrazek: fdccd323ce578e6371c28904ef902dc1.jpg]
Mimo iż zbliża się dopiero 9:00 słońce daje mocno. Wracamy więc brzegiem morza.
Miejscówka na obiad także przy samym morzu. Taka samoobsługowa jadłodajnia, w witrynach wystawione Dania sprzedawane są na wagę w cenie Ok 1,5 lv za 100 gram. Poza tym nakładają ile chcesz. Dobre rozwiązanie dla dzieci ze nie trzeba po nich dojadać.
[Obrazek: bc244a32f12f025fc43191c28c029516.jpg]
Obiad dla dwójki za 11,80 lv (pierś z kurczaka, spagetti, zapiekane brokuły, pomidory z serem, nestea, kamenitzą Fresh.
Powrót plażą. Skręcam jednak w ulice wcześniej niż nasz hotel. Przejdziemy przez podwórko hotelu Via Pontica. A tu niespodzianka - całkiem przypadkiem trafiamy do słynnej winiarni.
[Obrazek: 2c3d23e7c25ffe6a82c0bae4d099e4d2.jpg] jest tu degustacja i sklep. Nie widzę obsługi, poza tym jestem sama z dziećmi.
Wieczorem autobusem jedziemy do Starego Pomorie. Tam tłumy na ulicach.

[Obrazek: 251003bcfa8ca28f375a80b45d67685b.jpg]
Po pół godzinie już mam dość, ale dochodzimy aż do Muzeum Historycznego.
[Obrazek: a77a6dff51f947b90f6e4aa3dc90e666.jpg]
Myślałam ze będzie odwrotnie, ze tutaj gdzie mieszkamy będzie dużo ludzi i trudno się będzie przecisnąć, tymczasem jest odwrotnie. U nas spokój.
Słowo z gór: Udało mi się skontaktować z Nikolajem około 18:00. Już wrócił po samochód. Pogoda cudowna, ale aż za gorąco. Radek szedł szybciej wiec Nikolaj poprosił żeby nie zważał na niego tylko szedł swoim tempem, w końcu przed nim jeszcze daleka droga. Niki wskazał mu miejsca gdzie będzie mógł mieć zasięg. Miał wysłać SMS. Bez zasięgu i bez kontaktu. Nie wiem czy dotarł na nocleg. Mam nadzieję ze tak. Do schroniska tez się rano nie dodzwoniłam. Pewnie w Rilskim Monastirze będzie dziś około 14:00 i tam może mieć zasięg...
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#69
niestety z zasięgiem w Rile jest kiepsko - odczułem na to własnej skórze będąc kilka godzin offline, a Nikolay dzwonił i dzwonił

jak Radek dotrze do Was to wrzuć zdjęcia, czekam niecierpliwie
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#70
Powiało grozą - nie powiem...Wczoraj Radek zadzwonił jeszcze z pół godziny przed Musałą. Już wspominał że będzie dalej szedł sam. To było 9-10 rano. Nie dzwonil wieczorem. W nocy tez nie i rano także. Kiedy dzwoniłam zgłaszała się poczta. Dobrze że Nikołaj zdał mi relację około 18:00. Pogoda była ładna- Radek dotrze na pewno po zmroku... Jak zadzwoni czy da smsa mamy się wzajemnie z Mikołajem powiadomić. Kiedy dziś do 8:00 rano nie miałam info od Niki, ani od Radka dzwonię najpierw do Nikolaja...nie odbiera. Potem do schroniska. Na ostatni z numerów ktoś wreszcie się zgłasza. Rozmawiamy po angielsku:
- Czy R.S. byl Waszym gosciem dzisiejszej nocy - pytam.
- Ale dlaczego pytasz? Co chcesz wiedzieć?
- Jestem jego żoną i chce tylko wiedzieć, czy u Was nocował? Say me: Yes or no!
- Nie potrafię Ci powiedzieć- mówi ściszonym głosem, czy Twój mąż "die or not"....Zamarłam.... i dalej tłumaczy mi łamaną angielszczyzną ze brak zasiegu, ze on nie ma kontaktu ze schroniskiem bo jest w mieście, że Radek do niego dzwonil o 9 p.m. To niemozliwe przecież zadzwoniłby do mnie, do Nikiego. To niemożliwe...Wymyslilam że to pewnie Bateniki zdenerwował się że nie dostał smsa i zrobił wczoraj wieczorem to, co ja zrobiłam dopiero rano.
Za kilka chwil Nikołaj oddzwania. Miałam rację... Chłopak ze schroniska spytał o której Radek ruszył z Musaly. Miał do pokonania trasę 10-11 godzinną. Chłopak powiedział Nikolajowi że na pewno dotrze po zmroku. Niki uspokoił mnie. Była podobno piękna pogoda a i na Musałe  wchodzili ludzie z dziećmi. I ze zasieg Radek bedzie mial na Rilskim Monadtyrze. Dałam sobie w głowie czas do 13:00. Wiedzialam ze trasa zajmie mu planowo 5 godzin.
Radek odezwał się wczesniej -dziś- sobota godz.10:20..
Otoz Radek doszedł do schroniska Ribnoto ezero o 21:30. Nie było zasięgu ani na rozstaju dróg gdzie niby miał wysłać smsa do Nikołaja a tym bardziej w schronisku. Kiedy ze mną rozmawiał dziś o 10:30 mial jeszcze 2 godziny marszu do Rilskiego Monastyru. KAMIEŃ  Z SERCA...Zadzwonilismy też do Nikołaja. Juz jestem spokojna. Autobusem o 15:00 Radek pojechał do Riły. Stamtąd do Blagoevgradu. Niki oczywiście oferował pomoc w dojeździe z Rilskiego. Radek podziękował. Radek dzwoni juz teraz często. Blogoslawiony zniesiony roaming...
Jest przeszczęśliwy, ale obolały. Skarży mi sie na ból nóg- dopiero co skończył rehabilitację na staw skokowy. Z powodzeniem- okazuje się że ten ból to jakiś odcisk (a buty ma takie że nie pytajcie...).
No i bolą stopy, bo jednak plecak był ciężki -15 kg jeszcze w słońcu - robi swoje. Umówili się z Nikolajem jeszcze w Blagoevgradzie. Niki był z synem. Bardzo przyjemnie spędzili czas w knajpie. Bateniki Ty jesteś Wielki!!!! Zawsze możesz być naszym gościem i zawsze chętnie i z przyjemnością udzielimy pomocy Tobie, Twoim bliskim. Dziękuję bardzo bardzo bardzo !!! Zawsze mówię, że dobro powraca Smile
Teraz Radek jeszcze jedzie autobusem. W Pomorie będzie za 4 godziny. Jedyne czego pragnie to umyć się .... przez ostatnie trzy doby mył tylko zęby, ręce i twarz....ale dosięgnął swojego nieba.
A teraz co u mnie? Mmmm ... Jak to napisać.....
Byłam z synem w Aquaparku...
Po takiej opowiesci to przecież istna nuuuda ....

Każdy ma to swoje niebo....
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Primorsko 2025 czajsonek 24 3,842 28.07.2025 14:50:32
Ostatni post: dżek
  Primorsko po raz trzeci... i może nie ostatni makej 26 2,434 14.07.2023 08:41:40
Ostatni post: makej
  Spacery po Primorsko i okolicach primma 4 1,184 30.09.2022 09:50:52
Ostatni post: primma
  Primorsko 2020- wakacje w nowych innych czasach egon 53 5,279 03.08.2020 13:00:14
Ostatni post: wolffer
  Primorsko. Coraz dalej na południe Bułgarii lukassV40 20 2,335 26.07.2020 17:18:49
Ostatni post: lukassV40
  Wrześniowe wakacje 2w1 - Primorsko i Carewo egon 46 3,308 21.06.2020 11:44:23
Ostatni post: bateniki
  Primorsko, czerwiec 2019 arabela79 34 4,110 14.01.2020 13:17:35
Ostatni post: marecki
  Bułgaria 2019 - tym razem Primorsko makej 97 8,431 18.08.2019 15:24:40
Ostatni post: aekzal
  rok przerwy i powrót, tym razem primorsko bastek 12 1,092 14.08.2019 19:08:26
Ostatni post: bastek
  Primorsko – i jeden cel: odpoczac od naszego codziennego zycia. primma 50 4,560 09.08.2019 23:21:48
Ostatni post: primma

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości