Dzień 18 17.07.2018 Sozopol - Burgas - Karnobat - Szumen - Ruse - Vanatori Mici - Pitesti - Corbeni
Typowa bułgarska dojazdówka przejechana wielokrotnie, granica na moście Giurgiu/Ruse pokonana sprawnie. Skrót na Vanatori Mici - da się jechać choć miejscami powoli bo szkoda samochodu. Dojeżdżamy do Corbeni i tu trochę spacerujemy dokarmiając bezdomne rumuńskie pieski. Nocujemy w
Pensiunea Meridian gdzie nocleg wynosi nas 27€ za noc. Tą miejscówkę mogę polecić szczególnie za rewelacyjną kuchnię. Przepysznie, syto i niedrogo.
Widok z okna na początek Trasy Transfogaraskiej. Droga leży blisko ale odgłosy z ulicy w pokoju są minimalne. A z rana na TT bliziutko:
Widok na podwórko. Owieczki znakowane coby problemów z rozróżnieniem nie było:
W budynku pensjonatu znajduje się sklep spożywczy typu "mydło i powidło":
Main street w Corbeni:
Pensjonat widziany od strony rzeczki, która przepływa w jego pobliżu. Kręci się tu sporo bezdomnych piesków:
Słit focia:
Ruch jest całkiem spory - dwie furmanki i kilka aut
Problem bezdomnych psów jest cały czas nierozwiązany w RO. A wystarczyło bo poddać pieski sterylizacji. Ale to jakieś koszty generuje - i w tym pewnie problem:
W oddali majaczą Góry Fogarskie:
Do sklepu podjechał radiowóz Politia Rurala. Miejscowy Kojak i Columbo zjedli pączka i wypili kawę:
Rumuński siwek:
Jest też i coś dla ducha:
Po późnym obiadku bajka, paciorek i do łóżka bo z samego rana jedziemy na TT.