Dla jadących przez Serbię, tankujących gaz mam ostrzeżenie.
Na autostradzie koło Suboticy na stacjach kantują ordynarnie przy tankowaniu LPG.
W jednym przypadku gość przy 40 litrach normalnie wyłączył dystrybutor, że niby sam się wyłączył. Pewnie się przestraszył, że za duło wejdzie.
Przy powrocie do domu na ostatniej stacji przed Węgrami przy częściowo napełnionej butli kazałem gościowi z obsługi wyłączyć dystrybutor przy 60 litrach. Oczywiście w jednym i drugim przypadku samochód miał większy apetyt niż zwykle.
Dla jasności, do butli wchodzi mi 55 litrów i samo głośno i wyraźnie odbija.
Na autostradzie koło Suboticy na stacjach kantują ordynarnie przy tankowaniu LPG.
W jednym przypadku gość przy 40 litrach normalnie wyłączył dystrybutor, że niby sam się wyłączył. Pewnie się przestraszył, że za duło wejdzie.
Przy powrocie do domu na ostatniej stacji przed Węgrami przy częściowo napełnionej butli kazałem gościowi z obsługi wyłączyć dystrybutor przy 60 litrach. Oczywiście w jednym i drugim przypadku samochód miał większy apetyt niż zwykle.
Dla jasności, do butli wchodzi mi 55 litrów i samo głośno i wyraźnie odbija.

