15.09.2017 23:14:41
Jak dojechać?
Popularny cel wyjazdów w tej części świata to oczywiście Gruzja. Tutaj dolatujemy tanimi liniami do Kutaisi (ale z bagażem rejestrowanym niekoniecznie jest już tak tanio) lub klasycznymi liniami:
-LOTem bezpośrednio do Tbilisi;
-liniami ukraińskimi do Kutaisi lub Tbilisi (przesiadka w Kijowie);
Ukraińcy najdłużej utrzymują sensowne ceny i mają dwa połączenia dziennie, a tanie linie dwa w tygodniu. Z Kutaisi busami do Tbilisi, a stąd jest sensowne połączenie kolejowe do Baku. "Sensowne"? Jedno na dobę, ale jedziemy przez noc, więc oszczędzamy na noclegu. Plackarta kosztuje 45 zł, a kupe dwa razy więcej. Kupe - to 4 osoby w przedziale, ale w sezonie na kilka dni do przodu wszystko jest wyprzedane. Jest jeszcze parę autobusów, ale trzeba obczaić, z którego dworca w Tbilisi odjeżdżają i jazda autobusem jest wyraźnie mniej wygodna. W Baku na szczęście jest jeden dworzec. Można jeszcze kombinować pomiędzy stolicami przejazd z przesadkami i coś zobaczyć po drodze.
Są też połączenia liniami ukraińskimi UIA Warszawa-Kijów-Baku, ale są droższe niż lot do Tbilisi, a później pociąg.
Do Azerbejdżanu potrzebna jest wiza. Do niedawna był to jeszcze Związek Radziecki: załatwianie wizy przez pośrednika, rezerwacja hotelu i takie-tam cyrki. Od stycznia 2017 wizę załatwiamy sami przez internet za 23USD - na stronie https://evisa.gov.az/en/.
Popularny cel wyjazdów w tej części świata to oczywiście Gruzja. Tutaj dolatujemy tanimi liniami do Kutaisi (ale z bagażem rejestrowanym niekoniecznie jest już tak tanio) lub klasycznymi liniami:
-LOTem bezpośrednio do Tbilisi;
-liniami ukraińskimi do Kutaisi lub Tbilisi (przesiadka w Kijowie);
Ukraińcy najdłużej utrzymują sensowne ceny i mają dwa połączenia dziennie, a tanie linie dwa w tygodniu. Z Kutaisi busami do Tbilisi, a stąd jest sensowne połączenie kolejowe do Baku. "Sensowne"? Jedno na dobę, ale jedziemy przez noc, więc oszczędzamy na noclegu. Plackarta kosztuje 45 zł, a kupe dwa razy więcej. Kupe - to 4 osoby w przedziale, ale w sezonie na kilka dni do przodu wszystko jest wyprzedane. Jest jeszcze parę autobusów, ale trzeba obczaić, z którego dworca w Tbilisi odjeżdżają i jazda autobusem jest wyraźnie mniej wygodna. W Baku na szczęście jest jeden dworzec. Można jeszcze kombinować pomiędzy stolicami przejazd z przesadkami i coś zobaczyć po drodze.
Są też połączenia liniami ukraińskimi UIA Warszawa-Kijów-Baku, ale są droższe niż lot do Tbilisi, a później pociąg.
Do Azerbejdżanu potrzebna jest wiza. Do niedawna był to jeszcze Związek Radziecki: załatwianie wizy przez pośrednika, rezerwacja hotelu i takie-tam cyrki. Od stycznia 2017 wizę załatwiamy sami przez internet za 23USD - na stronie https://evisa.gov.az/en/.

