06.05.2018 14:18:30
... tak sobie właśnie spojrzałem, że rozpocząłem opis od 2016 r i jak na razie na tym skończyłem, kilka zdjęć tylko było (zresztą wyleciały niezależnie ode mnie), a strona już 6ta
... zawsze coś wypadnie nieoczekiwanego, jak ostatnio, a wena niezbędna jest
No nic, Arek też opisał podróż przez Ukrainę po kilku latach, to może i mi się uda
Dobra, może się uzupełni, a tak na razie plan z grubsza, grubsza, grubsza na 2018 r.
Na razie wiem tyle, że wyjeżdżam z Miśką 23 czerwca z samego rana i do Aheloy mamy przybyć 25go czerwca. Tym razem po 7dmiu latach chcę odnowić Transfogarską (na mapce pokazuje obok, ale to dlatego, że obecnie zamknięta) do Curtea de Arges, o którym coś nawet moi znajomi wspominali , tym razem od północy i chyba z noclegiem w Cartisoara. Korci mnie po drodze Tokaj, więc nie wiem czy nie skręcę, czy może w jakiś kiedyś weekend, bo tak na kilka godzin, to trochę mało. Wogóle Węgry w tym kierunku bezwinietkowo, ale tylko dlatego, że chcę w ciągu dnia zobaczyć tę trasę (kiedyś jechałem w nocy i do tej pory nie wiem którędy to było). Chociaż jak nabędę opóźnienia, jak w zeszłym roku, to może być tak, że na Miszkolc i Debreczyn polecę.
Po zakończeniu pobytu w Aheloy 9go lipca, cała reszta będzie zależała od moich negocjacji urlopowych. Miały być ze 4 dni w Grecji, ale chyba dam sobie spokój na rzecz Lukove w Albanii (drobne wypady do Gjokastry (czy jakoś podobnie), Błękitne Oko i jakieś bunkry, zamki), no i Mlini w Chorwacji (a tu kolorowe rybki). Powrót też może się zmienić, gdyż że ponieważ jak będzie jeden dzień zapasu, to można i do Bratysławy.
Pożyjemy(?), zobaczymy
https://goo.gl/maps/vE2j8FMY2hC2
... zawsze coś wypadnie nieoczekiwanego, jak ostatnio, a wena niezbędna jestNo nic, Arek też opisał podróż przez Ukrainę po kilku latach, to może i mi się uda
Dobra, może się uzupełni, a tak na razie plan z grubsza, grubsza, grubsza na 2018 r.
Na razie wiem tyle, że wyjeżdżam z Miśką 23 czerwca z samego rana i do Aheloy mamy przybyć 25go czerwca. Tym razem po 7dmiu latach chcę odnowić Transfogarską (na mapce pokazuje obok, ale to dlatego, że obecnie zamknięta) do Curtea de Arges, o którym coś nawet moi znajomi wspominali , tym razem od północy i chyba z noclegiem w Cartisoara. Korci mnie po drodze Tokaj, więc nie wiem czy nie skręcę, czy może w jakiś kiedyś weekend, bo tak na kilka godzin, to trochę mało. Wogóle Węgry w tym kierunku bezwinietkowo, ale tylko dlatego, że chcę w ciągu dnia zobaczyć tę trasę (kiedyś jechałem w nocy i do tej pory nie wiem którędy to było). Chociaż jak nabędę opóźnienia, jak w zeszłym roku, to może być tak, że na Miszkolc i Debreczyn polecę.
Po zakończeniu pobytu w Aheloy 9go lipca, cała reszta będzie zależała od moich negocjacji urlopowych. Miały być ze 4 dni w Grecji, ale chyba dam sobie spokój na rzecz Lukove w Albanii (drobne wypady do Gjokastry (czy jakoś podobnie), Błękitne Oko i jakieś bunkry, zamki), no i Mlini w Chorwacji (a tu kolorowe rybki). Powrót też może się zmienić, gdyż że ponieważ jak będzie jeden dzień zapasu, to można i do Bratysławy.
Pożyjemy(?), zobaczymy
https://goo.gl/maps/vE2j8FMY2hC2

