09.08.2018 22:58:26
No to wróciliśmy z wczasów w Bułgarii. A oto jak przebiegała nasza wycieczka:
Z Rzeszowa wyjechaliśmy około 3:20 w niedzielę i do Barwinka dotarliśmy o 5:00. Tankowanie na BP w Barwinku i dalej w trasę. Zjazd przez Vranov nad Topľou, Trebisov do Slovenské Nové Mesto gdzie po 7:00 mieliśmy kolejne tankowanie na stacji OMV i szybkie śniadanie. Dalej przez Pacin i Kisvarde bardzo fajna droga, puściutko, drogą nr 4 w kierunku Nyiregyhaza, odbiliśmy na drogę 403 (a w zasadzie pojechaliśmy prosto bo 4 przechodzi w 403, a do Nyiregyhaza trzeba skręcić w prawo) do autostrady M3, na którą nie wjeżdżaliśmy tylko łącznikiem pomiędzy węzłami przeskoczyliśmy na drogę w kierunku Nyírbátor i Vallaj (dobra prosta droga). Gdzieś przy tej drodze zatrzymaliśmy się w jakimś lasku na chwilę odpoczynku i małe co nieco i ruszyliśmy w dalszą drogę. Pięć minut na granicy i jesteśmy w Rumunii. Za granicą zaczął się jeden z gorszych odcinków drogi. Nie było dziur w asfalcie więc koła raczej nie było gdzie urwać ale zawieszenie musiało trochę popracować. Brat miał samochód z obniżonym zawieszeniem i na jednym przejeździe kolejowym musiał się nieźle nagimnastykować żeby przejechać, podobnie było na 200 metrowym odcinku drogi 1F w Tasnadzie:
https://www.google.pl/maps/dir/47.481015...m2!4m1!3e0
No ale daliśmy radę;-) Dalej do skrzyżowania z drogą E81 i prosto do Zalau. W Zalau zaczęło się szukanie stacji z LPG. Jedyna stacja z LPG to Lukoil na wylocie z miasta. Tankowanie o 13:20 i dalej przez Kluż-Napoka do Turdy. Przed kopalnią byliśmy około 15:40 zjedliśmy coś na szybko i do kopalni w Turdzie wchodziliśmy o 16:20.
cdn...
Z Rzeszowa wyjechaliśmy około 3:20 w niedzielę i do Barwinka dotarliśmy o 5:00. Tankowanie na BP w Barwinku i dalej w trasę. Zjazd przez Vranov nad Topľou, Trebisov do Slovenské Nové Mesto gdzie po 7:00 mieliśmy kolejne tankowanie na stacji OMV i szybkie śniadanie. Dalej przez Pacin i Kisvarde bardzo fajna droga, puściutko, drogą nr 4 w kierunku Nyiregyhaza, odbiliśmy na drogę 403 (a w zasadzie pojechaliśmy prosto bo 4 przechodzi w 403, a do Nyiregyhaza trzeba skręcić w prawo) do autostrady M3, na którą nie wjeżdżaliśmy tylko łącznikiem pomiędzy węzłami przeskoczyliśmy na drogę w kierunku Nyírbátor i Vallaj (dobra prosta droga). Gdzieś przy tej drodze zatrzymaliśmy się w jakimś lasku na chwilę odpoczynku i małe co nieco i ruszyliśmy w dalszą drogę. Pięć minut na granicy i jesteśmy w Rumunii. Za granicą zaczął się jeden z gorszych odcinków drogi. Nie było dziur w asfalcie więc koła raczej nie było gdzie urwać ale zawieszenie musiało trochę popracować. Brat miał samochód z obniżonym zawieszeniem i na jednym przejeździe kolejowym musiał się nieźle nagimnastykować żeby przejechać, podobnie było na 200 metrowym odcinku drogi 1F w Tasnadzie:
https://www.google.pl/maps/dir/47.481015...m2!4m1!3e0
No ale daliśmy radę;-) Dalej do skrzyżowania z drogą E81 i prosto do Zalau. W Zalau zaczęło się szukanie stacji z LPG. Jedyna stacja z LPG to Lukoil na wylocie z miasta. Tankowanie o 13:20 i dalej przez Kluż-Napoka do Turdy. Przed kopalnią byliśmy około 15:40 zjedliśmy coś na szybko i do kopalni w Turdzie wchodziliśmy o 16:20.
cdn...

