Trzeci dzień - czwartek - nic spektakularnego się nie wydarzyło. Rano tj. chyba około 10-11tej wybraliśmy się na plażę do Kranewa. Ponieważ teren mieliśmy już "obczajony" podjechaliśmy tym razem prawie pod samą plażę. Była jeszcze wczesna godzina więc było miejsce na parkingu. Na plaży było jeszcze w miarę luźno wiec miejsce na plaży też jeszcze było chociaż o tej godzinie zaczęła już ściągać na plażę młodzież kolonijna. Poza tym, w porównaniu do wtorku, również zwykłych turystów było znacznie więcej ponieważ w Bułgarii zaczynał się w końcu okres dobrej pogody. Fale tego dnia były trochę większe i ratownicy wywiesili czerwoną flagę (przynajmniej tak mi sie wydawało), co oznaczało zakaz pływania i wychodzenia poza wyznaczone boje. Nie przeszkadzało to jednak nikomu bo wszyscy świetnie się bawili stojąc zanurzeni po piersi w wodzie i skacząc na falach. Moje dzieci próbowały wejść do wody w pompowanych kółkach do pływania, ale szybko zostały zawrócone przez ratownika. Później dowiedziałem się, że takie dmuchane kółka stanowią śmiertelną pułapkę, szczególnie przy wzburzonym morzu. Dziecko, które w takim kółku zostanie przewrócone i wpadnie głową do dołu nie jest się w stanie samo odwrócić i kółko które powinno ratować staje się przyczyną utonięcia. Najbezpieczniejsze są dla dzieci dmuchane rękawki. Wczesnym popołudniem mieliśmy wrócić do mieszkania na obiad, ale wszyscy nabrali ochoty na fastfoody. Każdy zamówił co chciał w pierwszej budce przy plaży, ale moja córcia wymyśliła że ona chce naleśnika. Naleśniki robili w budce 50m dalej więc żona poszła z Julką kupić tego naleśnika. W naszej budce wszyscy zdążyli dostać swoje jedzenie, a nawet je skonsumować, a żony z córką dalej nie widać z tym naleśnikiem. Zaniepokojony poszedłem sprawdzić co się dzieje, a tam praktykant zdrapuje kolejnego przypalonego naleśnika z patelni, a właścicielka hamuje nerwy żeby się na niego nie rzucić z pazurami. Zmieniłem żonę żeby i ona sobie zjadła zamówione jedzenie, a ja cierpliwie stanąłem czekać na naleśnika. Po pół godzinie właścicielka nie wytrzymała i własnoręcznie zrobiła nam tego naleśnika. Oczywiście nigdy już nie wróciliśmy do tej budki. W innej budce smażenie naleśnika z zawijaniem trwało nie dłużej niż minutę. Po powrocie fastfooda poprawiliśmy zupą i resztę dnia spędziliśmy przy basenie (brat wyskoczył jeszcze wieczorem do Kranewa na małe zakupy-nam już nie chciało się nigdzie włóczyć).
|
Pierwszy raz Bułgaria - okolice Albeny
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
|
|
Bułgaria po raz ... n-ty | wojak999 | 128 | 16,695 |
28.06.2026 08:08:21 Ostatni post: wojak999 |
| Bułgaria z moją "Połówką"-Sezon 2021 | arka | 52 | 5,551 |
14.09.2023 12:52:43 Ostatni post: arka |
|
| Po raz pierwszy SV | skorup74 | 12 | 1,226 |
13.08.2023 12:06:31 Ostatni post: dżek |
|
| Sławomira pożegnanie z Bułgarią ? | lisek | 198 | 24,549 |
01.07.2023 21:52:55 Ostatni post: dżek |
|
|
|
Gdzie z dzieciakami na pierwszy raz? | Rysiekkk | 16 | 1,882 |
06.07.2022 12:18:58 Ostatni post: wojak999 |
| Mój pierwszy raz.... | 4rtuR | 12 | 939 |
19.08.2020 23:45:46 Ostatni post: 4rtuR |
|
| Bułgaria 2019 - tym razem Primorsko | makej | 97 | 8,320 |
18.08.2019 15:24:40 Ostatni post: aekzal |
|
| Pierwszy raz do Bułgarii samochodem | damiano20 | 58 | 4,762 |
01.08.2019 17:31:41 Ostatni post: myszabe |
|
|
|
Bułgaria po raz 8. | wojak999 | 60 | 5,646 |
31.07.2019 10:03:32 Ostatni post: wojak999 |
| Bułgaria po raz.... | artemi | 6 | 475 |
03.07.2019 19:31:56 Ostatni post: artemi |
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

