Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 2
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pierwszy raz Bułgaria - okolice Albeny
#23
Trzeci dzień - czwartek - nic spektakularnego się nie wydarzyło. Rano tj. chyba około 10-11tej wybraliśmy się na plażę do Kranewa. Ponieważ teren mieliśmy już "obczajony" podjechaliśmy tym razem prawie pod samą plażę. Była jeszcze wczesna godzina więc było miejsce na parkingu. Na plaży było jeszcze w miarę luźno wiec miejsce na plaży też jeszcze było chociaż o tej godzinie zaczęła już ściągać na plażę młodzież kolonijna. Poza tym, w porównaniu do wtorku, również zwykłych turystów było znacznie więcej ponieważ w Bułgarii zaczynał się w końcu okres dobrej pogody. Fale tego dnia były trochę większe i ratownicy wywiesili czerwoną flagę (przynajmniej tak mi sie wydawało), co oznaczało zakaz pływania i wychodzenia poza wyznaczone boje. Nie przeszkadzało to jednak nikomu bo wszyscy świetnie się bawili stojąc zanurzeni po piersi w wodzie i skacząc na falach. Moje dzieci próbowały wejść do wody w pompowanych kółkach do pływania, ale szybko zostały zawrócone przez ratownika. Później dowiedziałem się, że takie dmuchane kółka stanowią śmiertelną pułapkę, szczególnie przy wzburzonym morzu. Dziecko, które w takim kółku zostanie przewrócone i wpadnie głową do dołu nie jest się w stanie samo odwrócić i kółko które powinno ratować staje się przyczyną utonięcia. Najbezpieczniejsze są dla dzieci dmuchane rękawki. Wczesnym popołudniem mieliśmy wrócić do mieszkania na obiad, ale wszyscy nabrali ochoty na fastfoody. Każdy zamówił co chciał w pierwszej budce przy plaży, ale moja córcia wymyśliła że ona chce naleśnika. Naleśniki robili w budce 50m dalej więc żona poszła z Julką kupić tego naleśnika. W naszej budce wszyscy zdążyli dostać swoje jedzenie, a nawet je skonsumować, a żony z córką dalej nie widać z tym naleśnikiem. Zaniepokojony poszedłem sprawdzić co się dzieje, a tam praktykant zdrapuje kolejnego przypalonego naleśnika z patelni, a właścicielka hamuje nerwy żeby się na niego nie rzucić z pazurami. Zmieniłem żonę żeby i ona sobie zjadła zamówione jedzenie, a ja cierpliwie stanąłem czekać na naleśnika. Po pół godzinie właścicielka nie wytrzymała i własnoręcznie zrobiła nam tego naleśnika. Oczywiście nigdy już nie wróciliśmy do tej budki. W innej budce smażenie naleśnika z zawijaniem trwało nie dłużej niż minutę. Po powrocie fastfooda poprawiliśmy zupą i resztę dnia spędziliśmy przy basenie (brat wyskoczył jeszcze wieczorem do Kranewa na małe zakupy-nam już nie chciało się nigdzie włóczyć).
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Pierwszy raz Bułgaria - okolice Albeny - przez tomeks - 17.05.2018 13:18:03
Pierwszy raz Bułgaria - okolice Albeny - przez tomeks - 11.08.2018 15:25:53
RE: Pierwszy raz Bułgaria - okolice Albeny - przez tomeks - 28.08.2018 16:03:08
Pierwszy raz Bułgaria - okolice Albeny - przez tomeks - 05.09.2018 19:23:26
Pierwszy raz Bułgaria - okolice Albeny - przez egon - 22.11.2018 21:54:10

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Tongue Bułgaria po raz ... n-ty wojak999 128 16,695 28.06.2026 08:08:21
Ostatni post: wojak999
  Bułgaria z moją "Połówką"-Sezon 2021 arka 52 5,551 14.09.2023 12:52:43
Ostatni post: arka
  Po raz pierwszy SV skorup74 12 1,226 13.08.2023 12:06:31
Ostatni post: dżek
  Sławomira pożegnanie z Bułgarią ? lisek 198 24,549 01.07.2023 21:52:55
Ostatni post: dżek
Question Gdzie z dzieciakami na pierwszy raz? Rysiekkk 16 1,882 06.07.2022 12:18:58
Ostatni post: wojak999
  Mój pierwszy raz.... 4rtuR 12 939 19.08.2020 23:45:46
Ostatni post: 4rtuR
  Bułgaria 2019 - tym razem Primorsko makej 97 8,320 18.08.2019 15:24:40
Ostatni post: aekzal
  Pierwszy raz do Bułgarii samochodem damiano20 58 4,762 01.08.2019 17:31:41
Ostatni post: myszabe
Wink Bułgaria po raz 8. wojak999 60 5,646 31.07.2019 10:03:32
Ostatni post: wojak999
  Bułgaria po raz.... artemi 6 475 03.07.2019 19:31:56
Ostatni post: artemi

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości