Na szybko relacja z dziś.
7 sierpnia 2019 roku - środa
8:30 odjazd z kwatery. Nocowaliśmy na Strada Salinelor. Ostatni dom ma ulicy. Casa Rodina Turda z bookingu. Cena 24 eur za trzyosobowy pokoj. Czysto, schludnie, przyjemna altanka.
![[Obrazek: cb73cc70167d6ce58a0dcdcd87f5c3b1.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190807/cb73cc70167d6ce58a0dcdcd87f5c3b1.jpg)
Na ranek zaplanowana Salina Turda. Mamy jeszcze pół godziny do otwarcia.
![[Obrazek: 369579dd84bbff936782931fb4d6bba0.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190807/369579dd84bbff936782931fb4d6bba0.jpg)
Zaliczamy jeszcze rynek i wchodzimy do kopalni od strony naszej ulicy Stada Sakinelor. To drugie mniej znane wejście. Zero kolejki, wiec np do Komnaty echa wchodzimy zupełnie sami. Bardzo fajny efekt. Z windami tez nie ma tragedii. Kopalnia robi wrażenie, choć wydaje mi się ze najwiecej robią tu światła i drewniana zabudowa.
![[Obrazek: 662cb00b96278a8ffe7174823cc18ea9.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190807/662cb00b96278a8ffe7174823cc18ea9.jpg)
Ja z Renatą i dziećmi wychodzimy z kopalni głównym wejściem ... ale tu tłumy, parking zawalony, do kasy kolejka. Upał 30 stopni. Panowie wyszli od strony Strada Salinelor po auta i przyjeżdzają po nas. Drogą to odległość ok 6 km. Z Turdy ruszamy o 11:30. Nawigacja ustawiona na Cartisoara z dopuszczeniem dróg płatnych i autostrad. Nie mogę ustawić Ciorbeni bo każe jechać autostradą. Zanim przebijemy się przez miasta to trochę trwa. Finalnie z Cartisoary ruszamy na Trasę Transfogarską o 14:00. Podziwiam wszystkich Was którzy jadą tam po drodze. Spędziliśmy na trasie 5 godzin i jeszcze czujemy niedosyt. Wracamy tam jutro o 7:00 rano na tamę i Cytadelę Poenari.
![[Obrazek: 2837eba2a39426587a51140a1eef9244.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190807/2837eba2a39426587a51140a1eef9244.jpg)
Zdjęcia robiłam przez szyberdach a i tak tyle razy się zatrzymywaliśmy. To było mega !!!!
W trakcie zjazdu nagle wszyscy dostajemy alerty - telefony wyją non stop. Komunikaty w języku rumuńskim. Jakiś Aleet z miasta dotyczący 7C.
![[Obrazek: 95b6d61bf3d294888650d2bca03044a9.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190807/95b6d61bf3d294888650d2bca03044a9.jpg)
Internet nie działa.... myśleliśmy ze to jakieś ostrzeżenia o korkach. Okazało się ze to ostrzeżenia przed niedźwiedziem
Na nocleg w Ciorbeni docieramy na 19:00. Pensionea Dandu z bookingu. Cena 290 lei za czwórkę i dwójkę. Pięknie tutaj. Znowu fajna altanka.
![[Obrazek: 2471757019a59e80bb89f3fd9e4bdbab.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190807/2471757019a59e80bb89f3fd9e4bdbab.jpg)
Obiad zjedzony w Arizona w Corbeni. Za 5 xl piwa nie kupisz u nas nigdzie. A w Rumunii tyle wlasnie w knajpie kosztuje. Śniadanko zamówione już w pensjonacie na jutro na 9:30, bo ranek jeszcze na TT. Idę spać... na liczniku 1284 km z domu, a na jutro jeszcze 440 km. Dobranoc
7 sierpnia 2019 roku - środa
8:30 odjazd z kwatery. Nocowaliśmy na Strada Salinelor. Ostatni dom ma ulicy. Casa Rodina Turda z bookingu. Cena 24 eur za trzyosobowy pokoj. Czysto, schludnie, przyjemna altanka.
![[Obrazek: cb73cc70167d6ce58a0dcdcd87f5c3b1.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190807/cb73cc70167d6ce58a0dcdcd87f5c3b1.jpg)
Na ranek zaplanowana Salina Turda. Mamy jeszcze pół godziny do otwarcia.
![[Obrazek: 369579dd84bbff936782931fb4d6bba0.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190807/369579dd84bbff936782931fb4d6bba0.jpg)
Zaliczamy jeszcze rynek i wchodzimy do kopalni od strony naszej ulicy Stada Sakinelor. To drugie mniej znane wejście. Zero kolejki, wiec np do Komnaty echa wchodzimy zupełnie sami. Bardzo fajny efekt. Z windami tez nie ma tragedii. Kopalnia robi wrażenie, choć wydaje mi się ze najwiecej robią tu światła i drewniana zabudowa.
![[Obrazek: 662cb00b96278a8ffe7174823cc18ea9.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190807/662cb00b96278a8ffe7174823cc18ea9.jpg)
Ja z Renatą i dziećmi wychodzimy z kopalni głównym wejściem ... ale tu tłumy, parking zawalony, do kasy kolejka. Upał 30 stopni. Panowie wyszli od strony Strada Salinelor po auta i przyjeżdzają po nas. Drogą to odległość ok 6 km. Z Turdy ruszamy o 11:30. Nawigacja ustawiona na Cartisoara z dopuszczeniem dróg płatnych i autostrad. Nie mogę ustawić Ciorbeni bo każe jechać autostradą. Zanim przebijemy się przez miasta to trochę trwa. Finalnie z Cartisoary ruszamy na Trasę Transfogarską o 14:00. Podziwiam wszystkich Was którzy jadą tam po drodze. Spędziliśmy na trasie 5 godzin i jeszcze czujemy niedosyt. Wracamy tam jutro o 7:00 rano na tamę i Cytadelę Poenari.
![[Obrazek: 2837eba2a39426587a51140a1eef9244.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190807/2837eba2a39426587a51140a1eef9244.jpg)
Zdjęcia robiłam przez szyberdach a i tak tyle razy się zatrzymywaliśmy. To było mega !!!!
W trakcie zjazdu nagle wszyscy dostajemy alerty - telefony wyją non stop. Komunikaty w języku rumuńskim. Jakiś Aleet z miasta dotyczący 7C.
![[Obrazek: 95b6d61bf3d294888650d2bca03044a9.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190807/95b6d61bf3d294888650d2bca03044a9.jpg)
Internet nie działa.... myśleliśmy ze to jakieś ostrzeżenia o korkach. Okazało się ze to ostrzeżenia przed niedźwiedziem

Na nocleg w Ciorbeni docieramy na 19:00. Pensionea Dandu z bookingu. Cena 290 lei za czwórkę i dwójkę. Pięknie tutaj. Znowu fajna altanka.
![[Obrazek: 2471757019a59e80bb89f3fd9e4bdbab.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190807/2471757019a59e80bb89f3fd9e4bdbab.jpg)
Obiad zjedzony w Arizona w Corbeni. Za 5 xl piwa nie kupisz u nas nigdzie. A w Rumunii tyle wlasnie w knajpie kosztuje. Śniadanko zamówione już w pensjonacie na jutro na 9:30, bo ranek jeszcze na TT. Idę spać... na liczniku 1284 km z domu, a na jutro jeszcze 440 km. Dobranoc

