11.08.2019 niedziela
Wreszcie pojawia się odrobina atrakcji. Nasyceni morzem, słońcem i Kamenitzą powoli zaczynamy odpuszczać plażę i piwkowanie do obiadu. Stołujemy się drugi dzień z rzędu w knajpce poleconej przez kalachola Zlatnoto Pilie na ul. Cherno morie. Pierwszego dnia jedliśmy U Ivana, drugiego w Izvora, trzeci i czwarty Zlatnoto Pilie. Lepiej nie pytajcie gdzie dzisiaj będę jadła....
Wszystkie knajpy do polecenia, ostatnia - bardzo dobra pizza z pieca, ale mięsko drugiego dnia bardzo mocno wysmażone i wręcz suche.
Rano spotykamy się niemal całą grupą na plaży. Koleżanka zostaje w pokoju bo od dwóch dni jej niedobrze, mdłości - ale nie wymioty, ból brzucha i osłabienie. Podejrzenie padło na surową cebulę, której Jej żołądek nie toleruje. Może gdyby z nami Flirtowała byłoby lepiej?
Na plaży po piątkowej czerwonej fladze i falach nie ma śladu. Dziś już żółta i gdzieniegdzie zielona flaga. Cieplutka woda Morza Czarnego już w sobotę pozwoliła nam na grę w wodną piłkę. Na plazy spędzamy czas max 3-4 godziny. Wzdłuż plazy na wysokości hotelu Palma pływa statek, którym za 8 leva/dorosły, a 5 lv - dziecko można sobie zafundować półgodzinną pragułkę po morzu. Kapitan nawołuje przez megafon.
Świetna atrakcja. Krótki reks, ale widoki na plażę Kraneva i Ałbeny bardzo atrakcyjne. Wystarczy zamachać i statek podpływa bliżej i prosto z kąpieliska wchodzi się na jego pokład. Ma kilka takich postojów, gdzie zabiera na pokład lub zostawia kolejnych chętnych. Troszkę widoczków z morza na plażę ![[Obrazek: ccba8e21d56cc2d785f081a7ba8f0847.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190812/ccba8e21d56cc2d785f081a7ba8f0847.jpg)
![[Obrazek: bca8189a695bf105de58e861f4816e0f.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190812/bca8189a695bf105de58e861f4816e0f.jpg)
Wreszcie pojawia się odrobina atrakcji. Nasyceni morzem, słońcem i Kamenitzą powoli zaczynamy odpuszczać plażę i piwkowanie do obiadu. Stołujemy się drugi dzień z rzędu w knajpce poleconej przez kalachola Zlatnoto Pilie na ul. Cherno morie. Pierwszego dnia jedliśmy U Ivana, drugiego w Izvora, trzeci i czwarty Zlatnoto Pilie. Lepiej nie pytajcie gdzie dzisiaj będę jadła....
Wszystkie knajpy do polecenia, ostatnia - bardzo dobra pizza z pieca, ale mięsko drugiego dnia bardzo mocno wysmażone i wręcz suche.
Rano spotykamy się niemal całą grupą na plaży. Koleżanka zostaje w pokoju bo od dwóch dni jej niedobrze, mdłości - ale nie wymioty, ból brzucha i osłabienie. Podejrzenie padło na surową cebulę, której Jej żołądek nie toleruje. Może gdyby z nami Flirtowała byłoby lepiej?
Na plaży po piątkowej czerwonej fladze i falach nie ma śladu. Dziś już żółta i gdzieniegdzie zielona flaga. Cieplutka woda Morza Czarnego już w sobotę pozwoliła nam na grę w wodną piłkę. Na plazy spędzamy czas max 3-4 godziny. Wzdłuż plazy na wysokości hotelu Palma pływa statek, którym za 8 leva/dorosły, a 5 lv - dziecko można sobie zafundować półgodzinną pragułkę po morzu. Kapitan nawołuje przez megafon.
Świetna atrakcja. Krótki reks, ale widoki na plażę Kraneva i Ałbeny bardzo atrakcyjne. Wystarczy zamachać i statek podpływa bliżej i prosto z kąpieliska wchodzi się na jego pokład. Ma kilka takich postojów, gdzie zabiera na pokład lub zostawia kolejnych chętnych. Troszkę widoczków z morza na plażę ![[Obrazek: ccba8e21d56cc2d785f081a7ba8f0847.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190812/ccba8e21d56cc2d785f081a7ba8f0847.jpg)
![[Obrazek: bca8189a695bf105de58e861f4816e0f.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190812/bca8189a695bf105de58e861f4816e0f.jpg)

