19.08.2019 21:11:03
Oj witamy Tosho - witamy i nisko się kłaniamy 
15:30 wyjazd ze stacji w Barwinku.
Przejazd przez Polskę w okolice Warszawy
to już tylko nawigacja, Ta sama droga co w tamtą stronę. Żółte drogi prowadzące od samej Dukli do Suchedniowa, potem S7. Spróbuję ją dokładniej odtworzyć bo niechcący skasowałam motatkę z telefonu. Do domu dojechaliśmy szczęśliwie bez żadnych przygód na godzinę 21:10. Dziś spędziliśmy w trasie 15 godzin z jedną godzinną przerwą na obiad i dwiema półgodzinnymu śniadaniowo-benzynowymi. Pozostałe 4 postoje raptem 5 minutowe.
Dziś zrobione 845 km, a od początku wyjazdu 3710.
A teraz nawet niebo płacze ze skończyły się nasze tegoroczne bułgarskie wakacje.

15:30 wyjazd ze stacji w Barwinku.
Przejazd przez Polskę w okolice Warszawy
to już tylko nawigacja, Ta sama droga co w tamtą stronę. Żółte drogi prowadzące od samej Dukli do Suchedniowa, potem S7. Spróbuję ją dokładniej odtworzyć bo niechcący skasowałam motatkę z telefonu. Do domu dojechaliśmy szczęśliwie bez żadnych przygód na godzinę 21:10. Dziś spędziliśmy w trasie 15 godzin z jedną godzinną przerwą na obiad i dwiema półgodzinnymu śniadaniowo-benzynowymi. Pozostałe 4 postoje raptem 5 minutowe.
Dziś zrobione 845 km, a od początku wyjazdu 3710.
A teraz nawet niebo płacze ze skończyły się nasze tegoroczne bułgarskie wakacje.

