06.07.2020 05:57:04
W niedzielę przed 9.00 startujemy z Sofii. Przed nami odcinek 420 km do Ravdy. Do Burgas droga mija bardzo szybko. Na całym odcinku Sofia-Burgas mijam wiele patroli policji. Dla zwolenników szybkości to nie jest dobra wiadomość. Z Burgas do Ravdy przejeżdżamy między innymi nowym odcinkiem obwodnicy Pomorie. W Ravdzie w hotelu Emerald meldujemy się przed 14.00.
Po instalacji w hotelu czas na małe zakupy i zwiedzanie Ravdy.
Ravda zastawiona jest cała autami, trudno znaleźć wolne miejsce parkingowe. Prawie wszystkie auta z rejestracjami bułgarskimi. Wypatrzyłem kilka rejestracji rumuńskich.
W lokalach gastronomicznych pusto. Turystów brak. Wiele małych lokali nie otworzyło się na obecny sezon.
Najgorsza sytuacja jest z wymiana pieniędzy. Na ulicy Macedonia, czynny jest tylko jeden kantor. Wszystkie pozostałe pozamykane. Taka sama sytuacja jest z bankomatami. Trzeba przejść kilkaset metrów aby znaleźć czynny bankomat. Większość jest nie czynna.
Przed 17.00 odwiedzamy restaurację Czuczura. Zajęte tylko trzy stoliki.
Po szybkim obiedzie czas na zakupy. Jedziemy do Nesebaru do marketu Janet. Na parkingu wiele wolnych miejsc. Wypatruję jedno auto na polskiej rejestracji SZO. W markecie tłumów nie ma. Zaopatrzeni w potrzebne artykuły po 20.00 wracamy do naszego hotelu. Teraz delektujemy się wódeczką Savoy (po 6.20 lv za 0,7 l) z Pepsi o smaku Mango.
Po instalacji w hotelu czas na małe zakupy i zwiedzanie Ravdy.
Ravda zastawiona jest cała autami, trudno znaleźć wolne miejsce parkingowe. Prawie wszystkie auta z rejestracjami bułgarskimi. Wypatrzyłem kilka rejestracji rumuńskich.
W lokalach gastronomicznych pusto. Turystów brak. Wiele małych lokali nie otworzyło się na obecny sezon.
Najgorsza sytuacja jest z wymiana pieniędzy. Na ulicy Macedonia, czynny jest tylko jeden kantor. Wszystkie pozostałe pozamykane. Taka sama sytuacja jest z bankomatami. Trzeba przejść kilkaset metrów aby znaleźć czynny bankomat. Większość jest nie czynna.
Przed 17.00 odwiedzamy restaurację Czuczura. Zajęte tylko trzy stoliki.
Po szybkim obiedzie czas na zakupy. Jedziemy do Nesebaru do marketu Janet. Na parkingu wiele wolnych miejsc. Wypatruję jedno auto na polskiej rejestracji SZO. W markecie tłumów nie ma. Zaopatrzeni w potrzebne artykuły po 20.00 wracamy do naszego hotelu. Teraz delektujemy się wódeczką Savoy (po 6.20 lv za 0,7 l) z Pepsi o smaku Mango.

