31.08.2024 10:18:34
Po drodze zatrzymujemy się w jeszcze jednym miejscu:
![[Obrazek: IMG-5702.jpg]](https://i.postimg.cc/52PhvktQ/IMG-5702.jpg)
![[Obrazek: IMG-5703.jpg]](https://i.postimg.cc/3J8fBCVX/IMG-5703.jpg)
![[Obrazek: IMG-5704.jpg]](https://i.postimg.cc/xdz6CsN2/IMG-5704.jpg)
I dojeżdżamy do miejscowości gdzie znajduje się nasz hostel. Noclegi na Lofotach są strasznie drogie. Znalezienie czegoś rozsądnego poniżej 1000 zł graniczy z cudem. My śpimy w hostelu ze wspólną łazienką i kuchnią w suterenie. Na szczęście jest czysto i przytulnie.
![[Obrazek: IMG-5714.jpg]](https://i.postimg.cc/wvY0shDs/IMG-5714.jpg)
![[Obrazek: IMG-5715.jpg]](https://i.postimg.cc/mghXxZbh/IMG-5715.jpg)
W planach była wycieczka na plażę Kvalvika lecz parking skąd można dojść na plażę jest całkowicie pozajmowany przez kampery. Nie chcemy ryzykować srogiego mandatu i decydujemy się pójść na inną plażę - Sandbotnen. Tu jest trochę bliżej, z naszego hostelu idziemy pieszo. Całość drogi to około 1,5 km. Po drodze krajobrazy zapierają dech w piersiach. Tu nawet jak pogoda jest brzydka to przynajmniej za oknem jest pięknie.
![[Obrazek: IMG-5717.jpg]](https://i.postimg.cc/y8wTwFQr/IMG-5717.jpg)
Słońce świeci nisko. Jest około 19 a nadal ciepło i widno. Ujście rzeczułki Sandelva do zatoki:
![[Obrazek: IMG-5719.jpg]](https://i.postimg.cc/yYpjTqFK/IMG-5719.jpg)
![[Obrazek: IMG-5720.jpg]](https://i.postimg.cc/rpx9cK7y/IMG-5720.jpg)
Poszukiwanie małż przez lokalsów:
![[Obrazek: IMG-5721.jpg]](https://i.postimg.cc/rmTNpqL1/IMG-5721.jpg)
![[Obrazek: IMG-5723.jpg]](https://i.postimg.cc/sgZY9MjP/IMG-5723.jpg)
Smrodek tych rozkładających wodorostów jest zauważalny:
![[Obrazek: IMG-5725.jpg]](https://i.postimg.cc/g0V3Q16n/IMG-5725.jpg)
![[Obrazek: IMG-5729.jpg]](https://i.postimg.cc/NFzXRcZP/IMG-5729.jpg)
![[Obrazek: IMG-5730.jpg]](https://i.postimg.cc/W4LM9szB/IMG-5730.jpg)
![[Obrazek: IMG-5736.jpg]](https://i.postimg.cc/zXyK8ygm/IMG-5736.jpg)
Look w stronę Fredvang. Wracamy do hostelu. Trzeba zjeść późny obiad połączony z kolacją. Niestety ale ostatni lokal - budka foodtrackowa wyprzedała wszystko co miała i obeszliśmy się smakiem. Na szczęście mamy kilka puszek z mielonką (żelazna porcja) i przyjdzie nam dzisiaj jeść kanapki. A jesteśmy porządnie głodni.
![[Obrazek: IMG-5744.jpg]](https://i.postimg.cc/509QGyVR/IMG-5744.jpg)
Gdy za oknem ciemno to potrafi tu nieźle wiać podczas jesienno - zimowych sztormów. Dowód na zdjęciu:
![[Obrazek: IMG-5702.jpg]](https://i.postimg.cc/52PhvktQ/IMG-5702.jpg)
![[Obrazek: IMG-5703.jpg]](https://i.postimg.cc/3J8fBCVX/IMG-5703.jpg)
![[Obrazek: IMG-5704.jpg]](https://i.postimg.cc/xdz6CsN2/IMG-5704.jpg)
I dojeżdżamy do miejscowości gdzie znajduje się nasz hostel. Noclegi na Lofotach są strasznie drogie. Znalezienie czegoś rozsądnego poniżej 1000 zł graniczy z cudem. My śpimy w hostelu ze wspólną łazienką i kuchnią w suterenie. Na szczęście jest czysto i przytulnie.
![[Obrazek: IMG-5714.jpg]](https://i.postimg.cc/wvY0shDs/IMG-5714.jpg)
![[Obrazek: IMG-5715.jpg]](https://i.postimg.cc/mghXxZbh/IMG-5715.jpg)
W planach była wycieczka na plażę Kvalvika lecz parking skąd można dojść na plażę jest całkowicie pozajmowany przez kampery. Nie chcemy ryzykować srogiego mandatu i decydujemy się pójść na inną plażę - Sandbotnen. Tu jest trochę bliżej, z naszego hostelu idziemy pieszo. Całość drogi to około 1,5 km. Po drodze krajobrazy zapierają dech w piersiach. Tu nawet jak pogoda jest brzydka to przynajmniej za oknem jest pięknie.
![[Obrazek: IMG-5717.jpg]](https://i.postimg.cc/y8wTwFQr/IMG-5717.jpg)
Słońce świeci nisko. Jest około 19 a nadal ciepło i widno. Ujście rzeczułki Sandelva do zatoki:
![[Obrazek: IMG-5719.jpg]](https://i.postimg.cc/yYpjTqFK/IMG-5719.jpg)
![[Obrazek: IMG-5720.jpg]](https://i.postimg.cc/rpx9cK7y/IMG-5720.jpg)
Poszukiwanie małż przez lokalsów:
![[Obrazek: IMG-5721.jpg]](https://i.postimg.cc/rmTNpqL1/IMG-5721.jpg)
![[Obrazek: IMG-5723.jpg]](https://i.postimg.cc/sgZY9MjP/IMG-5723.jpg)
Smrodek tych rozkładających wodorostów jest zauważalny:
![[Obrazek: IMG-5725.jpg]](https://i.postimg.cc/g0V3Q16n/IMG-5725.jpg)
![[Obrazek: IMG-5729.jpg]](https://i.postimg.cc/NFzXRcZP/IMG-5729.jpg)
![[Obrazek: IMG-5730.jpg]](https://i.postimg.cc/W4LM9szB/IMG-5730.jpg)
![[Obrazek: IMG-5736.jpg]](https://i.postimg.cc/zXyK8ygm/IMG-5736.jpg)
Look w stronę Fredvang. Wracamy do hostelu. Trzeba zjeść późny obiad połączony z kolacją. Niestety ale ostatni lokal - budka foodtrackowa wyprzedała wszystko co miała i obeszliśmy się smakiem. Na szczęście mamy kilka puszek z mielonką (żelazna porcja) i przyjdzie nam dzisiaj jeść kanapki. A jesteśmy porządnie głodni.
![[Obrazek: IMG-5744.jpg]](https://i.postimg.cc/509QGyVR/IMG-5744.jpg)
Gdy za oknem ciemno to potrafi tu nieźle wiać podczas jesienno - zimowych sztormów. Dowód na zdjęciu:

