Liczba postów: 1,875
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
74
problem jest w tym, że wikipedię tworzą tacy sami użytkownicy jak my, czasami lepiej, czasami gorzej, nie wnikam. No , ale w sumie to już zawsze coś w dobrym kierunku.
Ja problem jazdy przez różne kraje i obyczaje rozwiązałem w ten sposób, że jeżdżę wszędzie na światłach mijania i nie zauważyłem, żeby żarówki jakoś często mi się wypalały.
Może mam łatwiej, bo teraz mam prosty dostęp w razie czego do żarówki, w poprzednio używanej Zafirze trzeba by było co nieco przestawić przy wymianie.
Plus mam taki, że nie martwię się o interpretację przepisów.
To tyle, co ja robię w tym temacie i me skromne zdanie subiektywne.
Liczba postów: 1,875
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
74
Czarmar, sorki nie zauważyłem. Z wikipedii korzystam, ale sam pewnie wiesz, że czasami warto się z nią pokłócić. Fakt faktem, że w większości przypadków jest pożyteczna.
Bulgarius, o Grecję jeszcze nie zahaczałem, w Chorwacji wdepnąłem w 2010 w okolice Dubrownika, a potem do Kotoru w Czarnogórze. Cały czas według swej zasady, na światłach mijania (wiele osób też). Tabela w sumie z 2012 r.
No, ale tranzyt raczej nie przez Chorwację ani Grecję, chociaż mi w tym roku, zależnie od kasy, zaświtał pomysł z drogą powrotną, tak prosto przez okolice Dubrownika.
No dobra, to ja tyle o moich żarówkach i ich użytkowaniu (w zapasie mam 2 szt).
Liczba postów: 4,836
Liczba wątków: 5
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Ja też jeżdżę na światłach mijania jak już pisałem, ale mnie te info zaskoczyło. Widocznie jest coś na rzeczy skoro jest zakaz.
Liczba postów: 1,893
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
103
Wprowadzacie jakiś bezsensowny zamęt, ze swego doświadczenia powiem że za dnia wszędzie na fabrycznych światłach do jazdy dziennej i nigdy nie miałem kłopotów.
Pozdrawiam,
Zagorkaman