Liczba postów: 3,831
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
154
26.05.2016 00:44:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.05.2016 00:47:17 przez igi123.)
Przydatne info, jednakże w ubiegłym roku, o dziwo benzyna (e95, bo na takowej jade), na Węgrzech była dużo tańsza niż w Rumunii, poczekajmy do sezonu, bo cena paliw zależna jest min. od siły lokalnej waluty/w stosunku do dolara. A czasy są nie za bardzo spokojne i może się jeszcze zmienić trochę na + czy -
Pamiętam jak w zeszłym roku przejechałem tanksztele przed Turdą w RO i nie chciało mi się wracać, zatankowałem w Gilau po prawej stronie drogi po zjeździe z autostrady i dobrze, że mi się cuś nie spodobało na pylonie z cenami, bo wyszło, że sobie lałem za 6 pln. Nie dotankowałem do pełna, a na Węgrach właśnie uzupełniłem bak i płaciłem około 4,50 za litr.
Liczba postów: 339
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
17
U mnie zbiornik gazu mieści 25 l więc nie obejdzie się bez tankowania w HU.
Liczba postów: 3,447
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
216
26.05.2016 10:56:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.05.2016 10:58:00 przez bateniki.)
(26.05.2016 00:44:31)igi123 napisał(a): Przydatne info, jednakże w ubiegłym roku, o dziwo benzyna (e95, bo na takowej jade), na Węgrzech była dużo tańsza niż w Rumunii, poczekajmy do sezonu, bo cena paliw zależna jest min. od siły lokalnej waluty/w stosunku do dolara. A czasy są nie za bardzo spokojne i może się jeszcze zmienić trochę na + czy -
Pamiętam jak w zeszłym roku przejechałem tanksztele przed Turdą w RO i nie chciało mi się wracać, zatankowałem w Gilau po prawej stronie drogi po zjeździe z autostrady i dobrze, że mi się cuś nie spodobało na pylonie z cenami, bo wyszło, że sobie lałem za 6 pln. Nie dotankowałem do pełna, a na Węgrach właśnie uzupełniłem bak i płaciłem około 4,50 za litr.
"In vino veritas, in aqua sanitas"
Liczba postów: 615
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
40
samsung, jak mały zbiornik to pewnie i spalanie mniejsze więc i tak te 300-400km robisz.
ile by zbiornik nie mieścił to należy zatankować na full jak najbliżej granicy a potem za bardzo się gazem nie przejmować.
Jak trafisz gdzieś na stację z gazem możesz tankować, ale jak nie to też strata nie wielka, nie ma sensu szukać na siłę.
Biorąc pod uwagę, że gazu zawsze trochę więcej spala a różnica w cenie gazu na Węgrzech a Pb z Polski wychodzi jakieś 1zł i że co najmniej połowę Węgier przejedziesz na gazie to ile dołożysz? max. 20zł.
Liczba postów: 339
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
17
300 km przejadę.Oczywiście masz rację, bardziej opłaca się przejechać te kilkadziesiąt km na PB ,silnik trochę odpocznie od LPG.
Tylko dziwi mnie taka różnica cen.
3 lata temu pamiętam ogromną różnice po zatankowaniu LPG w Rumunii .Tak jakby auto dostało kilka koni więcej .
Liczba postów: 532
Liczba wątków: 0
Dołączył: Jun 2015
Reputacja:
24
Zasięg na LPG mam jakieś 550 kilometrów, na PB koło 700. Do Oradei (moją trasą) mam lekko ponad 500 kilometrów, więc pewnie dojadę, tym bardziej, że dobiję gazu w Nowym Targu, albo w Bukowinie. Potem Braszów koło 460; no i do Ruse, przez Pitesti i Centurę niecałe 300.
Strategia jest taka, że nie stresuję się ewentualnym, chwilowym brakiem możliwości zatankowania tańszego paliwa - w końcu to nie zakorkowany Kraków, tylko w miarę spokojna jazda trasą; a i od czasu do czasu nie zaszkodzi pogonić auta na PB
W sumie do BG pierwszy raz na LPG - dotychczas ON i w zeszłym roku PB - jeśli dobrze pamiętam z gazem w RO różowo nie było, zwłaszcza jeśli płacić kartą, ale w większych miastach pewnie nie będzie problemu.
pozdrawiam
HU: 03? - 10; 14
BG: 11;12;13;15;16;17.
PL: 20;22.
E: 18;19;26
AL i MK: 21
MNE: 23
MNE, AL, MK: 24
P: 25
Liczba postów: 2,242
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
44
(26.05.2016 23:45:04)wojtekpl napisał(a): W sumie do BG pierwszy raz na LPG - dotychczas ON i w zeszłym roku PB - jeśli dobrze pamiętam z gazem w RO różowo nie było, zwłaszcza jeśli płacić kartą, ale w większych miastach pewnie nie będzie problemu.
Nie ma problemu z płatnościami karta, tyle ze nie tankuj na dziadowskich stacjach. Ja zasięg w trasie mam jakieś 400km.
Dla przykładu w tamtym roku standardowa trasa full zatankowany wyjechałem z Gliwic. Dotankowalem przed granica w Piwnicznej. Później kolejne dotankowanie w Milhost, następnie Oradea, Sebes, Bucuresti, Varna.
...:::Bbbuuulllgggaaarrriiiaaa Rrruuullleeezzz:::...
96 97 98 99 00 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22
Liczba postów: 615
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
40
Ogólnie nie ma problemu z kartą. Ale jak 3 lata temu tankowaliśmy gaz w Rumunii właśnie na takiej małej stacyjce i okazało się, że karta nie chce przejść a mieliśmy tylko euro, to tak nam przeliczyli, że nic na tym nie straciliśmy (potem już w kraju okazało się, że faktycznie to coś z kartą było nie tak).
Moja zasada jest taka, że z PL wyjeżdżam zatankowany pod korek i gaz i Pb, co pozwala na bezstresową jazdę.
Liczba postów: 555
Liczba wątków: 0
Dołączył: Sep 2015
Reputacja:
24
27.05.2016 14:06:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.05.2016 20:59:19 przez Wawo.)
Pełny zbiornik paliwa to dodatkowe kilogramy, których i tak mamy nie mało po zapakowaniu się do auta. Ja wyruszam z połową...
Liczba postów: 3,447
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
216
27.05.2016 14:20:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.05.2016 21:00:04 przez Wawo.)
HA-HA-HA
Moim zdaniem, to jeszcze lepiej jak cala zaloga auta sie zabierze za fitnes
"In vino veritas, in aqua sanitas"
|