Liczba postów: 1,035
Liczba wątków: 0
Dołączył: Jun 2015
Reputacja:
18
Zdecydowanie z południa na północ. Widoki lepsze
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
Liczba postów: 143
Liczba wątków: 0
Dołączył: Apr 2016
Reputacja:
2
Bulgarius pisząc na luzie raczej nie miał na myśli wyłączyć bieg na tzw. luz tylko myślał o spokojnej jeździe, tez w pierwszej chwili się przerazilem że zjeżdżając z góry wyłącza bieg na tzw neutralny ale nie sądzę by tak nie rozsądnie robił ☺
Liczba postów: 2,242
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
44
15.06.2016 08:54:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.06.2016 08:54:51 przez Wawo.)
Ten, który nie jest weekendowym kierowcą dojeżdżającym w tygodniu do pracy, nie bojącym się zakrętów, redukcji, hamowania, prędkości, po przejechaniu stwierdzi, że ta trasa jest łatwa ewentualnie fragmentami lekko trudna/wymagajaca. Największą udręką trasy jest to, że kierowca nie zobaczy tego wszystkiego co pasażer mimo postojów. (Osobną sprawa jest stan nawierzchni)
Co do kwestii, od której strony lepiej, jechałem 3 razy od północy, dla mnie wygodniej, wg mnie to po stronie południowej zjazd/wjazd jest dłuższy. Może t kwestia tej gorszej nawierzchni. Prawda jest taka, ze bez postojów zadna strona nie będzie optymalna.
...:::Bbbuuulllgggaaarrriiiaaa Rrruuullleeezzz:::...
96 97 98 99 00 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
Liczba postów: 1,875
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
74
Która strona lepsza i czy wogóle lepsza, to kwestia gustu. Ja tylko powiem dlaczego wolę z południa.
Otóż takim przedsmakiem jest samo miasteczko Curtea de Arges. Nawet jeśli tylko się przejedzie, to uliczka jest taka w miarę klimatyczna, a sama nazwa Arges, po obejrzeniu chociaż Draculi w wersji Copolli, trochę już elektryzuje. Następnym przystankiem jest dla mnie miejsce, gdzie w dole jest zakole rzeki, przy drodze jakieś sklepiki, a w górze jest już widoczna siedziba Vlada. Potem krótki przejazd na obrzeżach skalistej górki z zatrzymaniem się na starym moście/wiadukcie i po chwili wjazd niewielkim tunelikiem nad zbiorniki wodny. Tutaj za nim też niewielki postój. Następnie trasa przez teren taki bardziej zalesiony, po chwili przechodzi w długie podjazdy pod górę, gdzie można spokojnie napawać się, przynajmniej z widoku sielskimi krajobrazami. Przed szczytem także 1 lub 2 przystanki z oglądaniem widoków, krótkim spacerkiem i rzucaniem się śnieżkami w lipcu. Tak więc atmosfera całą tą drogę narasta. Potem przejazd tunelikiem pod szczytem i krótki postój tuż za nim. Nie chodzi tu jednak o stojące tam stragany, ale widok w dół na północną stronę, to dla mnie taka wisienka na torcie, a dokładnie widok wijących się w dół serpentyn. Po krótkim postoju zjazd tymi serpentynkami wśród pasących się owieczek i że tak powiem baranów. No i po serpentynkach właściwie już jest po całej trasie mimo, że zjazd jeszcze chwilę trwa.
To tak pokrótce (bardzo pokrótce) moja wersja, której będę się trzymał.
Liczba postów: 723
Liczba wątków: 1
Dołączył: Oct 2015
Reputacja:
73
Mam podobne odczucia i wrażenia jak wolffer.
Dla mnie jazda z południa na północ number one.