Samotny biały żagiel:
![[Obrazek: DSC_1890.jpg]](https://s32.postimg.cc/7vmg3x9lx/DSC_1890.jpg)
Chwila zadumy (?):
![[Obrazek: DSC_1899.jpg]](https://s32.postimg.cc/a1gqyfd2d/DSC_1899.jpg)
Znajoma skała:
![[Obrazek: DSC_1890.jpg]](https://s32.postimg.cc/7vmg3x9lx/DSC_1890.jpg)
Chwila zadumy (?):
![[Obrazek: DSC_1899.jpg]](https://s32.postimg.cc/a1gqyfd2d/DSC_1899.jpg)
Znajoma skała:
|
Sozopol 2016 by dżek
|
|
Samotny biały żagiel:
![]() Chwila zadumy (?): ![]() Znajoma skała:
27.07.2016 22:22:42
Pzdr Marek
Dzień 9:
Wyjazd z samego rana z Sozopola. Jedziemy na plażę Kosa w Sinemorcu. Droga z Sozopola przebiega łagodnymi wzniesieniami i zajmuje ok. 1 godziny. Na Kosę podjeżdżamy pod cmentarzyk zgodnie ze wskazówkami aekzala. Następnie dojście w dól stromą drogą. Po lewo płynie rzeka Veleka, która wpada tu do morza. Plaża ładna, pusta miejscami, kilka punktów gastronomicznych z kawą, napojami i przekąskami. Szczególnie ładnie wygląda ze wzgórz w pobliżu Sinemorca. Ujście rzeki Veleka wygląda dosyć niepozornie bo sama rzeka wpada ujściem o szerokości kilku metrów. Na wzgórzach ciągle pasą się konie. Czyje one są? Po plażingu jedziemy do Rezowa, na południowy kraniec Bułgarii. Droga nie zachwyca. Ostatnie kilkanaście kilometrów przed granicą wije się przez okoliczne wzgórzai jest bardzo wąska. Samo Rezowo to miejscowość gdzie bułgarski diabeł mówi dobranoc, tu czas zatrzymał się w miejscu. Opuszczone domostwa, jedna knajpa, no i granica... W drodze powrotnej do Sozopola jesteśmy trzykrotnie zatrzymywani przez policję graniczną ( jeden patrol z kałachami) ale po zatrzymaniu i wglądzie do środka auta jedziemy za każdym razem dalej. To dobrze bo Agata nie ma dowodu a nie wiadomo jakby się to skończyło gdyby chcieli dokumienti. Zajeżdżamy do Achtopola, kilka fotek i dalej do Primorska. Oglądamy plażę ( O, jakie małe fale - rzecze Agata, tu przyjeżdżamy następnym razem, na tydzień). Primorsko robi na nas bardzo dobre wrażenie... Następnie w drodze powrotnej do Sozopola zatrzymujemy się tu i próbujemy dojść do ujścia rzeki Ropotamo. Niestety, jest trochę za daleko a i tak jesteśmy umordowani. Idziemy wzdłuż plaży Arkutino i wchodzimy na wydmy ( czy to są najwyższe wydmy w BG?). W pewnym momencie dajemy za wygraną i wracamy do samochodu by wrócić po dniu pełnym wrażeń do upragnionej kwatery. Samochód zaparkowany, piwo kupione. Dziś wieczór w OKEAN, gra Addy`s Trio. Fotki chyba jutro.
Plaża w Sinemorcu:
29.07.2016 10:09:41
Jak pogoda dopisuje?
Tak, cały czas pięknie. Słonko świeci...od czasu wyjazdu z Polski opadu brak.
No to super,zycze sloneczka i udanego wypoczynku.
29.07.2016 11:49:55
29.07.2016 12:20:30
Piękna focia mojej ulubionej plaży. Wracają wspomnienia.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|