Transalpina przejechana wczoraj.
W deszczu i we mgle
Ale od początku najpierw dojazd.
Wyjazd z Warny 21:15, most 23:30 (przejazd praktycznie bez opóźnień)
Za to zaraz za granicą w szczerym polu mieliśmy kontrole policyjną.
Od Ruse google poprowadził Nas na Ghipanti do A1, ogólnie droga mega słaba, myślę, że warto nadrobić i jechać na Bukareszt.
Od pitesti już nieźle się jechało do Bengesti. Byliśmy tam około 4:30, staraliśmy się jechać jak najwolniej żeby jak najbliżej wschodu słońca dojechać.
Zrobiliśmy godzinną drzemkę na stacji i o 5:30 Transalpina. Chwilę wcześniej zaczął padać deszcz, a zaraz okazało się, że na trasie mgła;/
Do Rańca nie wiem jakie widoki bo ich nie było

za to droga super, szeroka, nawierzchnia dobra. U góry zaczęło się chwilowo przejaśniać i jak dla mnie wow, super widoki. Droga też mega ciekawa. Kilka krótkich miejsc z dziurami, szuterkiem dalej jest ale poza tym nawierzchnia ok.
U góry temperatura 5 stopni

Jak wyruszaliśmy z Nessebyru około południa to było 35
Jeśli chodzi o trasę to wg mnie ciekawsza od transfogarskiej, praktycznie cała jest fajna, zwłaszcza partie na szczycie, ślepe zakręty, na zmianę podjazdy i zjazdy, jest co robić i jest naprawdę fajnie. Chcąc jechać trochę szybciej trzeba już naprawdę być skoncentrowanym

Potem w leśnej części już spokojniej ale dalej bardzo fajna droga.
Na trasie mieliśmy przerwę na śniadanie w hotelu popasul - szału nie ma ale można się na omlecik i kawę zatrzymać

Po drodze niestety kilka przerw bo młody miał problemy żołądkowe:/
Mam trochę zdjęć dość fajnych (chyba

) ale w hotelu koszmarnie działa wifi:/
Aha no i najważniejsze - droga pusta (pewnie przez godzinę) - w porównaniu do transfogarskiej to poprostu dzicz... jak coś mam jedną fote komórką z psutej drogi na insta -
https://www.instagram.com/p/BWj9FgBFoDw/
Z transalpiny od razu do Sibu skoczyliśmy na szybkie zwiedzanie i teraz już szykowanie w Sebes do jutrzejszej trasy
Jak ktoś ma jakieś pytania to śmiało postaram się pomóc