Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ósmy cud świata - Kranevo 06-19.08.2019
No i daliście radę, super, pogoda na fotki też idealna. W Willi Cionca też kiedyś spaliśmy ale w drodze do Bułgarii, miejsce spoko a piwo Ursus najbardziej smakowało po przejechaniu 1000km. Pozdrawiam i życzę dalszej szerokiej drogi.
Odpowiedz
Paciorek i spać! Smile
Odpowiedz
Spokojnej dalszej drogi Beatko. Fajne fotki i te poczciwe klapouszki Smile. A wracając do Euro hospital w Warnie -też tam leżeliśmy. Opieka w miarę ok. Ale ceny mają oszałamiające - nas wycenili za 2 pobyty córki i jeden mój ponad 10.000 zł i weź tu nie wykup ubezpieczenia. Szerokości.
Odpowiedz
Dokładnie tak Radek. Leżała ze mną dziewczyna x pochodzenia Ukrainka ale od 13 lat mieszkająca w Izrarlu. Trafiła do szpitala o 5:30 rano z dwuletnim chłopcem, jak sama określiła eko-dzieckiem. Młody Dani urodził się po zapłodnieniu invitro. Para starała się o dziecko 7 lat, a w Tel avie bez problemu udało się wykonać zabieg. Spędzała wakacje z koleżanką i jej synkiem w Złotych Piaskach. Młody miał objawy zapalenia płuc - kto wie może zachłysnął się wodą z morza. Niestety nie miała zastrachovki (ubezpieczenia). Za pierwszą dobę krzyknęli jej ponad 700 Eur, a za kolejne po 400 eur. Prognozowali pobyt 3-4 dniowy. Podejrzenie zapalenia płuc...w pierwszej chwili myślała o ekspresowym powrocie go Telavivu, w międzyczasie o zmianie danych osobowych dziecka na dane dziecka koleżanki które ubezpieczenie miało.... Okazslo się ze stan jest krytyczny i szybko organizowała pieniądze przez Western Union, bo dziecko było dla niej najważniejsze. I nie ma się czemu dziwić. Ubezpieczenie obowiązkowo !!!
Odpowiedz
Jeszcze jedna sprawa, przyjmowała nas tam dr. Valentina (starsza rosyjska pani) - wyglądu jak w opisie. Nie chciała z nami rozmawiać zanim nie dostała potwierdzenia od ubezpieczyciela, że będzie zapłacone - ot tak to działa.
Odpowiedz
Nas dr Nikołajeva troszkę młodsza. Dobrze rozmawiająca po rosyjsku. Kiedy chciałam wynegocjować tylko badania bez pobytu przekonywała mnie, ze stan jest poważny, ze syn jest odwodniony i tylko kroplówki pomogą. Nawet dar.iva z nią rozmawiała. Może i chodziło o kasę, ale co najważniejsze Oskar wyszedł ze szpitala zdrów jak ryba i nic nie zakłóciło naszego dalszego pobytu. Swoją drogą to za te ponad 500 eur za dobę to ani śniadania nie miałam, ani światła w łazience. Dobrze ze na swoim łóżku a nie na jakiejs połówce, jak w Polsce. I wifi, i tv, i klima.... Publiczny szpital w Warnie to koszt 200 eur za dobę. A warunki napewno gorsze
Odpowiedz
19.08.2019 poniedziałek
Drugi dzień powrotu z Bułgarii w okolice Warszawy

7:10 wyjazd z Gilau na Satu Mare, do którego mamy 175 km 2,37 h planowo mamy być na 9:50
Jedziemy znowu na A3 na Zalau. Pensjonat Cionca w Gilau był pod względem zjazdu/wjazdu z trasy znakomicie położony.. Dosłownie 5 minut od autostrady. Nie doczekaliśmy śniadania, bo jest od 8:00 i tak dodatkowo płatne. Byliśmy gotowi do wyjazdu już o 7;00 ale musieliśmy czekać na otwarcie bramy
10 km przed Zalau znowu niezłe serpentyny. Tradycyjnie dla zjeżdżających jeden pas, na podjeździe dwa pasy ruchu.
[Obrazek: 4d0780b86ef0de94504c5f46ae60add0.jpg]
8:23 Zalau duże miasto światła za światłami, wiec złapiemy tu pierwsze opóźnienie
Do granicy w kierunku Satu Mare prowadzi nas trasa E81 o całkiem dobrej nawierzchni. Sporo odcinków z dopuszczeniem 90 km/h. Na odcinku od Gilau do granicy Csengercsima ani jednego patrolu policji. Pierwotnie nawigacja ustawiona na Satu Mare, potem Petea, w końcu na Barwinek.
[Obrazek: 2ae17fdeabbd0214d4947eee44f76d72.jpg]
9:35 mijamy Bastion knajpę w której jedliśmy w tamtą stronę. Jechaliśmy do niej z Polski 11 godzin 15 minut.
9:45 jesteśmy w Satu Mare - mieście bliźniaczym Rzeszowa. 10:10 powinnismy być na granicy, ale miasto jest zakorkowane.
Lukoil Satu Mare po lewej stronie drogi do Polski Pb95 - 5,58 RON i ON 5,67 RON
10:00 -10:41 postój Kaufland i obok tankowanie na stacji Omv 5,71 on 5,64 pb. Nie wystarczy nam bułgarskiego paliwa do Polski. Dalej przed granicą nieco niższe ceny paliwa
[Obrazek: eb2246137e6ce8010f7ac6ca247b9875.jpg]
[Obrazek: 1d7e55370ded82722da541b39b304f33.jpg]
11:04-11:15 Csengercsima granica RO/HU. Dosłownie kilka aut w kolejce. Żadnego otwierania bagażnika. Kolejka idzie na bieżąco.
10:15 Zmiana czasu i jesteśmy na Węgrzech. Okazujemy dowody osobiste a także dowód rejestracyjny samochodu.
Jedziemy na Barwinek bez opłat drogowych. Do granicy SK/PL - 4 godziny 259 km przez Węgry i Słowację
Odpowiedz
Dobrze Wam idzie, trochę szczęścia w podróży nie zawadzi[emoji6]

Wysłane przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
Przejazd przez Węgry - bezwinietkowo.
Przypominam że jedziemy na Barwinek bez opłat drogowych. W sumie 4 godziny - 259 km przez Węgry i Słowację. Sam przejazd przez Węgry to odleglość 106 km - na liczniku do Barwinka mieliśmy 259 km a przekraczając granicę HU/SK mamy 153 km
Droga na Fehergyarmat kilka odcinków po 2 km o słabej nawierzchni - niby połatane dziury dlatego ograniczenie do 40 km/h. Stan drogi rekompensuje niewielki ruch na tej trasie - zupełny brak TIRów i policji.
Dalej do Vasarosnameny.
[Obrazek: a2e4f0c060d6460526048287bbfc2f49.jpg]
Tutaj mijamy Furdo termal - aquapark ze sporymi zjeżdżalniami. https://www.nocowanie.pl/aguapark_vizivi...66762.html
Całkiem dobre ceny 2 tys HUF za cały dzień to 26 zł - w programie pokazy tresury fok.
11:05 Stąd nawigacja prowadzi na trasę 41 na Nyirgyhaza a potem na Kisvarda, a właściwie obwodnicę tego miasta.
[Obrazek: 6f282e9648de9f8595932ca2d58010b0.jpg]
11:33 obwodnica Kisvarda - do granicy w Pacin mamy 29 km.
Jedziemy teraz na 382 w kierunku Satorajlaujhely. Od Kisvardy do Cigand co prawda jednopasmôwka ale z nowym asfaltem. Wreszcie !!!! Jeszcze kawałek w Cigand słaby i znowu do Pacina już piękny dywanik.
11:58 przekraczamy granicę HU/SK w Pacinie. Malutki mostek na wąskim strumyku. Ot cała granica. Jesteśmy na Słowacji Smile
Odpowiedz
Cześć,

Podepnę się troszkę pod wątek myszabe, bo kilka dni spędziliśmy na miejscu razem Smile
Naszą miejscówką w Kranevie były poniższe apartamenty Green House Apartments and Guest Rooms, ale rezerwowane bezpośrednio a nie przez booking, co oczywiście wiązało się z niższą ceną:

https://www.booking.com/hotel/bg/green-h...ex.pl.html

Miejscówka naprawdę bardzo fajna i godna polecenia.

Wyjazd z Warszawy w sobotę 3 sierpnia ok. 20:00, w niedzielę kilka godzin przerwy w Arad - miał być nocleg, ale ostatecznie była krótka drzemka w hotelu, prysznic i dalej w drogę ok. godziny 21:00. Przyjazd do Kraneva w poniedziałek 5 sierpnia ok. godziny 10. Na miejscu 9 nocy, wyjazd z Kraneva w środę 14 sierpnia ok. 10:30. Podróż z krótkimi postojami, noclegiem w samochodzie na zajeździe na Węgrzech, w Polsce w Krynicy - Zdrój byliśmy w czwartek 15 sierpnia ok 10:00. Ciężko mi ocenić ile było godzin czystej jazdy, bo z dziećmi to co chwilę postój, a to drzemka w samochodzie, więc nie liczyłam ile godzin zajęła nam sama podróż.

Byliśmy 12 dni w podróży, koszt naszych wakacji to 7500 zł dla rodziny 2+2. W kwocie tej paliwo, winiety, ubezpieczenia, noclegi i pobyt na miejscu all inclusive we własnym zakresie oczywiście, z kilkoma wycieczkami samochodem, aquaparkiem i mnóstwem atrakcji dla dzieci Smile

Pozdrawiam
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Primorsko, czerwiec 2019 arabela79 34 4,112 14.01.2020 13:17:35
Ostatni post: marecki
  Wakacyjna przygoda 2019 - Sozopol na horyzoncie! dżek 368 32,260 07.10.2019 14:35:14
Ostatni post: dżek
  Bułgaria 2019 - tym razem Primorsko makej 97 8,436 18.08.2019 15:24:40
Ostatni post: aekzal
  Obzor 2019 czajsonek 5 728 20.01.2019 16:03:50
Ostatni post: wojak999
  Pomorie na 2019 r iza 1 952 28.11.2018 14:00:23
Ostatni post: pol731

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości