Szybkie info, bo padam na ryło...
1. Aiud i Alba Iulia dziś wczesnym popołudniem to masakryczne korki "bez powodu" (z drugiej strony, w przeciwnym kierunku, gdzie "był powód" to nasze masakryczne korki wyglądały jak mały pan pikuś...). Wybierzcie inną trasę albo jedźcie w nocy
2. Ruse ok północy - ok 10 aut, dwie linie po rumuńskiej (opłata za most i sprawdzenie roviniety) i dwie po bułgarskiej (dokumenty ludzi i samochodu, deklaracji covidowych nie było) stronie, generalnie kilka minut.
3. Carei ok. południa - podobnie, kilka aut, bardzo sprawnie.
4. Carei-Tasnad - nowy asfalt (ale to nie jest mistrzostwo świata w kładzeniu nawierzchni). Tasnad do połączenia z E81 - po staremu paczłorkowy dramat. Przejechałem "twardym, niskim i na małej ilości gumy na kołach" - ale nie polecam.
5. Gdyby kogoś navi prowadziło na Węgrzech tą drogą
https://www.google.pl/maps/dir/47.987747...m2!4m1!3e0 - to niech się pięć razy zastanowi, czy nie woli jednak bardziej naokoło...
6. Satoraljauihely-Tokaj-Nyirygehaza - fajnie było sobie odświeżyć wspomnienia, ale będziemy jeździć przez Pacin-Kisvardę
lubelak, fakt - w nocy stali w dwóch miejscowościach a krążyli po trzeciej - ale poza zabudowanym hulaj dusza... Dlatego tak kombinuję, aby Słowację i najlepiej Węgry również, jechać w nocy. Wtedy strategia 50/100+++ sprawdza się zawsze...
A właśnie - okręg Stropkow nie inwestuje w drogi

praktycznie od Duplina do granicy okręgu nad Domasą asfalt bardzo taki sobie (ale bez dziur). Podobnie końcówka Słowacji przed Satoraljauihely i kawałek koło bodaj Secovskiej Polianki.