To było na szczęście przedostatniego dnia. Pożegnaliśmy się z Primorskiem następnego dnia w Lambrino - to było chyba największe obżarstwo tego wyjazdu . Wywozimy z Primorska bardzo fajne wspomnienia, super miejsce, fajna plaża, mnóstwo knajpek z dobrym jedzeniem, wspaniali ludzie(szczególnie Ci z bulgaricusa
) i mocno się zastanawiamy czy nie wrócić tu za rok, chociaż nie jeżdzimy w te same miejsca.
) i mocno się zastanawiamy czy nie wrócić tu za rok, chociaż nie jeżdzimy w te same miejsca.

