Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 2.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Od Vidina po Vrah Botev 2376 m n.p.m. Sezon 2016.
Witujcie !!!

Po przeuroczym zachodzie Słońca którymi już zdążyłem się pochwalić w poprzednim poście, wróciliśmy do górskiego schroniska "Zasłon". "Zasłon" to typowe schronisko górskie w którym można coś zjeść,napić czegoś typu czaj al;e rakija też pewno by się znalazła by! Są gry typu szachy które jeszcze pamiętają Cara Symeona!  Smile  Takimi szachami aż chce się pograć. Co do kimania i ceny w tym "Zasłonie" to jak dobrze pamiętam to chyba było 15Lv za twarz. Łóżka typu coś jak pryczo-półki ..... Nam przyszło charczeć na tych pryczo-półkach! Koce czyste-świerzba nie dostałem! Całkiem przyjemne miejsce. Bardzo dobrze umiejscowione ponieważ tuż pod samym Botevem! Tzn u Jego podnóża!

Po przekimanej nocy w tym schronisku ,wyszliśmy do bawialni aby czegoś się napić +cosik wtranżolić! Ale coś jak by mnie zaniepokoił kolor szyby na oknie! Tzn stanu oświetlenia zastanego za oknem,wydawało mi się,że może coś w gałach mi się pieprzy! Aż musiałem to sprawdzić co do diaska z tym światłem za szybą się stało!!?? Skierowałem swoje kroki do wyjścia aby sprawdzić co jest grane a do tego zainteresowałem się czemu tak budynek buczy niskim sludge doom stonerowy dzwiękiem-czyli nisko buczał jak stary odkurzacz rodem CCCP-Czajka Smile  Smile  Smile  Po otwarciu drzwi wyjściowo-wejściowych to jak b mi kto w ryj dał! Po dniu wczorajszym nie było ani śladu ,przez chwilę pomyślałem,że nie jestem w BG tylko w Rosji ,ponieważ takiego typu szarą stal nieba widziałem raczej tam i do tego wiatr który mi uniemożliwiał otwarcia oczów na wszerz! A tu u mnie jak wcześniej pisałem no nie za bardzo byłem przygotowany! Wyjście do sraczyka który znajdował się od Zasłona jakieś 10 m, było już nie lada wyzwaniem! Mgła tak gęsta i wicher z piłkowatym deszczem mógł by zmylić każdego i w owym czasie aby do sraczyka nie popaść! To wyłaniał się i znikał! A do niego było tylko jakieś od 7 do 10 metrów max!!!

Po porannych ablucjach uradziliśmy z synem ,że może poczekamy z jakieś 2 godziny! Zjemy to co u Gospodina w Zasłonie było,czyli chleb -taka pajda umaczana w jajku z patelni! Nażarliśmy się na zaśkę! Decyzja ,że po półtorej godziny wyłazimy mimo wszystko,tylko gromotewice mogą nas zatrzymać w Zasłonie na dłużej! Ale było cicho! Tzn wył tylko dywanowy wicher który gibał naszymi postaciami konkretnie! Ale gromotewic nie było słychać!

Przy kawie i pajdach chlebka co by zabić czas raczyliśmy się grą w szachy,było kilka jeszcze osób które czekały na wyjście w góry! Gospodin Zasłona zauważył jak jestem przyodziany i mi dobrodusznie powiedział ,że jest poniedziałek a taka pogoda będzie do czwartku i,że będzie bardzie ujowo ..... ,że byśmy nie spodziewali ,że coś się poprawi! Wtedy już był syf i pogodowa kiła to doszło mi do świadomości ,że może sypnąć śniegiem!
W Sierpniu śnieeeeegieeeem ..... Noż k..@&*$$*ać!!!! Jak to może być ,wczoraj tak było super a dzisiaj Sybir! Za oknem gradusnik w mordę kopany wskazywał całe 5 stopni Celsjusza i ani widu aby chciało Mu się podnieść słupek pieprzonej rtęci!

Decyzja- wyp.....##@@@$$$..my ze Zasłona! Zresztą w Zasłonie żarcie się skończyło a w taką pogodę to prędzej złapiesz syfa z powietrza niźli doczekacie się dostawy produktów do schroniska! Synowi oddałem swój jakiś polar i okryłem ortalionem a ja ,to ja Robokop niczego nie potrzebuje!

Otwieramy drzwi wyjściowe i wrażenie jak byś stał u otwartego luku w samolocie!
Wyszliśmy dziarsko pamiętając,że między górą od której przyszliśmy z kierunku Hiży Levski  znajdowała się bolsza kałuża zadeptana przez końskie kopyta! Ale idziemy rzucając mięsem pod nosem,że pogoda do ch.... itd itp .....

Szliśmy w ciemno szarym mleku, wiatr pizgał jeszcze bardzie niż w dniu poprzednim! Teraz piuzgał jask by się ze stu powiesiło!
Jest kałuża!!! K...%%^*())*^wa !!! Jak na razie kierunek ok! WSzystko gra!
Ja z synem trzymaliśmy się bardzo blisko siebie co by się nie zgubić w tej pieprzonej mgławicy ciemno buro maślanej!

-Tatoooo .... Ty ....k....$$^%*()()wa ... masz szron na brwiach!!!!!! Wykrzyknął mi do ucha syn przekrzykując wycie wichru!
- No ujjj z tym odpowiedziałem Mu, trza zap ....$$%%&&*** ać bo inaczej w tych górach zostaniemy!! Należało zachować spokój i trzeźwe myślenie!  Przypomniałem sobie o plecakowym kondonie który był w schowku przy plecaku! Wyciągnąłem go zdecydowanym  szybkim ruchem i zrobiłem sobie z niego takie niby ponczo robiąc szparę nożem na tyle co by się "dekiel" przeszedł. "Ponczo" przykrywało mi tylko barki a wiatr zacinał sobie jak mu się chciało ,- to z  góry , to z boku lub z dołu! Wszystko jedno skąd byłem po 10 minutach przemoczony do suchej nitki! Niczym podpicznik )))))))))

Co chwila wymieniałem się z synem spostrzeżeniami czy aby dobrze idziemy ,czyli kierunek ku szlaku który miał prowadzić do schroniska Levski ,no byle żeby zejść na niższy poziom górskiego regla ,no może tam mgły i wichru nie będzie?! Ale należało się najpierw wpakować na górę która była visa vi vis z Górą Botev!

Jeszcze raz upewniliśmy się ,że chyba dobrze idziemy! Właściwie miałem problem aby dopatrzeć się swoich butów które były już całkiem przemoczone! -tak mgliło,dżdżyło i piździło ..... w Kieleckim to przy takich warunkach to zawsze lato! Niczego widać nie było! Umysł zgupiał do reszty!!! Po chwili myśląc ,że jesteśmy na tej górce o której była w/w mowa ,jak by przemknęły półtora metra ode mnie jakieś blurem rozjechane duchy! Dziwne wrażenie! Ale krzyknąłem hejjj zdrasti !!!!!! Raczej ryja wydarłem abym był poprzez tę wichrenadę słyszalny! Z mgły wynurzyły się 2 postacie ,byli to Bułgarzy którzy zatindalali do Zasłona! Stanęli my do siebie dostateczno blisko co by wymienić się koordynatami co do drogi! Byłem-liśmy na milion procent pewni,że jesteśmy na tej górze naprzeciw Góry Botev! Nowo zaznajomieni Bułgarzy powiedzieli nam ,że właśnie jesteśmy na Botevie!!!!

Nosz Ty .... Co Wy pier##%$^&*&**^%ie!!!! ,Coś WAm się popiermyliło  !!!! Przeca jesteśmy na tej górze naprzeciw Boteva! Z synem wymieniliśmy się spojrzeniami i polewaliśmy z Bułgarów,że tak im się pojebało ......  Big Grin  Big Grin  Big Grin  Big Grin  Po chwile tego całego galimatiasu nowo zaznajomieni Bułgarzy powiedzieli Nam abyśmy się sami przekonali przez cały czas z nas się śmiejąc powiedzieli tylko 50 kroków i się  zobaczycie-przekonacie! Jeszcze raz z synem wymieniliśmy się spojrzeniami ,no cóż chcąc nie chcąc jak byśmy szli po torfowisku powolnym krokiem krok za krokiem do przodu! Byliśmy wtedy pewni,że mylić nie możemy! Po jakiś iluś krokach zaczęły się wyłaniać rozmyte blurowate jak by zabudowy czy jakieś giganckie coś dużego na podobieństwo budynków konstrukcje! Jeszcze raz wymieniliśmy się spojrzeniami i zrozumieliśmy ,że znowu trafiliśmy na BOTEVVVVV !!!!!!!!

Popatrzeliśmy raz jeszcze na siebie! Mieliśmy chyba ekstremalnie głupie miny jak nigdy do tej pory!!!! No tak jeszcze nigdy mi się kierunki nie popiermyliły! Abyyy o całeeeee 180* !!!!! Do tej pory nie mogę pojąć jak człowiek może zgłupieć we mgle!!!

Czyli dotarło do nas ,że tutaj to Botev!!! Botev ..... wiało tak,że trudno było utrzymać się nogach ,miotało nami jak żaglem w czasie sztormu! Dotarliśmy do tych otwartych drzwi w tym budynku niby schronisko lub meteo stacja .....

Zresztą tam w środku napotkaliśmy na całą grupę Bułgarów którzy schowali się przed Tą deszczową wichrenadą !

Po chwili usłyszałem głos młodej dorodnej Bułgarki która mi mówiła-radziła abym podszedł tam wyże na pięterko bo tam cieplej i abym się ogrzał!!!
Zapytałem się Jej gdzie-dokąd Oni idą i rzekłem Jej,że nie mam czasu na postój bo i tak już mi poszło w plecy ponad godzina a do miejsca docelowego znowu było dalej nisz bliżej! .....
Odpowiedziała mi,że idą do Zasłona a potem do Hiży Raj! Po chwili Ona sama obwieszczyła wszystkim swoim znajomym gromkim głosem ,że Polacite idą z Nami! Właściwie waliło mnie  dokąd idziemy! Fajnie ,że załapaliśmy się do grupy bardziej przygotowanych na górskie przechadzki nisz my! A wtedy wcale nie było mi do śmiechu! Fajnie ,że w większej to grupie! Razem jak by b bardziej raźniej !

Ajdeee w dół do Zasłona raz jeszcze szybkim  biegiem ,z górki na pazurki, ja na końcu! .... Obuwie mi się rozpirzyło i czułem każdy kamol pod stopą! Zresztą zdało się to nam na plus bo nowo zaznajomieni Przyjaciele skosili azymut ,że taką to drogą wylądowali byś my na pewno nie w Zasłonie!!!

-Zauważając w dziurze chmurowo-mgielnej na pół sekundy tyczkę która wskazywała dróżkę do Zasłona ,to wrzasnąłem po bułgarsku za Nimi co tchu w płucach -" K...$$%&((%vaaaa .....Kade ticzate, tam niama markirovkite !!!! Markirovkite sa tuk ,natatak!!!! ,blya suka!!!!
Właściwie chyba dobrze posłużyłem się językiem bo cała grupa biegnących przystanęła spoglądając co ja tam się drę! Chyba byli bardziej zdziwieni tym,że krzyczałem do Nich po bułgarsku!Po chwili gnaliśmy podskakując już dróżką na oślep w kierunku Zasłona!

W Zasłonie Imć Gospodin zjebał mnie na czym świat stoi,że jestem szmatka nie przygotowaną na na takie przygody! No miał racje nic nie odpowiedziałem,miał setnie rację! W ogóle no cóż ... No trudno lekcję otrzymałem konkretną ))))))

Moi nowi znajomi coś pogadali z Gospodinem hiży i wylecieliśmy poprzez mglę ku patece na szlak prowadządzącą do Hiży Raj!

To może jakieś bym JPG-i przyfiksował Aaaaaaa)))))))))))))))
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Od Vidina po Vrah Botev 2376 m n.p.m. Sezon 2016. - przez arka - 06.04.2017 18:56:16

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Bułgaria z moją "Połówką"-Sezon 2021 arka 52 5,587 14.09.2023 12:52:43
Ostatni post: arka
  Riła 2016, czyli górskie wędrówki petera peter 86 30,646 19.05.2018 13:05:50
Ostatni post: dżek
  Complex Midia Grand Resort , Aheloy 2016 Marek i Buddy 9 5,533 29.05.2017 18:00:33
Ostatni post: Marek i Buddy
  Gdzie kucharek sześć - Biała 11.08-22.08.2016 myszabe 97 33,986 15.01.2017 14:14:16
Ostatni post: mahony
  Sozopol 2016 by dżek dżek 169 62,282 18.12.2016 21:19:33
Ostatni post: dżek
  Rawda 2016 aekzal 86 28,677 12.09.2016 09:43:49
Ostatni post: aekzal
  Sveti Vlas 2016 [Święty Włas] toudi158 10 5,952 18.08.2016 22:08:36
Ostatni post: kalachol
  Primorsko 5-14.07.2016 chrism 10 5,227 18.08.2016 15:41:44
Ostatni post: teresa
  Po raz piąty - Primorsko 2016 katze 30 11,576 10.08.2016 12:05:44
Ostatni post: teresa
Heart Sozopol 2016 by tgstala tgstala 82 22,143 18.07.2016 08:58:32
Ostatni post: wolffer

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości