Dzień 6 5.07.2018 251 km 3h Rzym - Neapol
Wyruszamy rano (jak zwykle) o godz. 8.04 spod Hotelu Consul, tankujemy benzynę (1,75€/l) i wyruszamy wygodną autostradą w stronę Neapolu. Droga bez historii, ładne widoki wokół autostrady bo jedziemy w końcu przez Apeniny. Mimo wszystko więcej można zobaczyć na bocznych drogach ale z nich nie korzystamy ze względu na krótki czas przejazdu autostradą. Spod hotelu do parkingu pod Wezuwiuszem docieramy w 3 godziny. Żwawo idzie przez autostradę natomiast już pod Wezuwiusza droga jest mocno kręta i trudno wyprzedzać a ruch jest całkiem spory, szczególnie dużo jest autobusów. Także wleczemy się ponad pół godziny.
Zwyczajem autobusów jest stałe trąbienie i podczas jazdy samochodem i potem podczas pieszej wędrówki w stronę krateru. Podjeżdżamy pod parking który nie jest oznaczony na google maps, płacimy 5 albo 10€ (zapomniałem!) i żwawym krokiem wchodzimy na Wezuwiusza - bilet 10€ za osobę. Podejście skalą trudności przypomina podejście pod Gubałówkę, początkowo idziemy drogą asfaltową a potem szutrówką ze skały wulkanicznej. Obowiązkowo zabieramy wodę i nakrycie głowy. Smarujemy się kremem z filtrem anty UV.
W dalszej części dnia po niesamowitej wycieczce na Wezuwiusz jedziemy do Pompei. Przejeżdżamy przez Neapol i w Pompejach bezpośrednio naprzeciwko kas parkujemy ( 3€ za godzinę lub 10€ bez ograniczeń). Kupujemy bilety i do końca dnia łazimy po Pompejach. Gwoli ścisłości - bilety wstępu do Pompei to koszt 15€ od osoby (ten dzień trochę nas kosztował ale było warto). W Pompejach przed zwiedzaniem jemy najlepszą pizzę w życiu. Niestety fotki nie zrobiłem ale i tak nie oddała by smaku i przysłowiowego nieba w gębie!
Po zwiedzeniu Pompei kwaterujemy się w Hotelu Tiempo - ten hotel kosztuje nas 43€ za noc. Mogę go jak najbardziej polecić (duży zadaszony od słońca parking, czystość, wygoda, dobre śniadanie). Jedyna wada to trochę nieciekawa okolica (brudno).
Zdjęcia z Wezuwiusza i Pompei w odpowiednich wątkach.
Wyruszamy rano (jak zwykle) o godz. 8.04 spod Hotelu Consul, tankujemy benzynę (1,75€/l) i wyruszamy wygodną autostradą w stronę Neapolu. Droga bez historii, ładne widoki wokół autostrady bo jedziemy w końcu przez Apeniny. Mimo wszystko więcej można zobaczyć na bocznych drogach ale z nich nie korzystamy ze względu na krótki czas przejazdu autostradą. Spod hotelu do parkingu pod Wezuwiuszem docieramy w 3 godziny. Żwawo idzie przez autostradę natomiast już pod Wezuwiusza droga jest mocno kręta i trudno wyprzedzać a ruch jest całkiem spory, szczególnie dużo jest autobusów. Także wleczemy się ponad pół godziny.
Zwyczajem autobusów jest stałe trąbienie i podczas jazdy samochodem i potem podczas pieszej wędrówki w stronę krateru. Podjeżdżamy pod parking który nie jest oznaczony na google maps, płacimy 5 albo 10€ (zapomniałem!) i żwawym krokiem wchodzimy na Wezuwiusza - bilet 10€ za osobę. Podejście skalą trudności przypomina podejście pod Gubałówkę, początkowo idziemy drogą asfaltową a potem szutrówką ze skały wulkanicznej. Obowiązkowo zabieramy wodę i nakrycie głowy. Smarujemy się kremem z filtrem anty UV.
W dalszej części dnia po niesamowitej wycieczce na Wezuwiusz jedziemy do Pompei. Przejeżdżamy przez Neapol i w Pompejach bezpośrednio naprzeciwko kas parkujemy ( 3€ za godzinę lub 10€ bez ograniczeń). Kupujemy bilety i do końca dnia łazimy po Pompejach. Gwoli ścisłości - bilety wstępu do Pompei to koszt 15€ od osoby (ten dzień trochę nas kosztował ale było warto). W Pompejach przed zwiedzaniem jemy najlepszą pizzę w życiu. Niestety fotki nie zrobiłem ale i tak nie oddała by smaku i przysłowiowego nieba w gębie!

Po zwiedzeniu Pompei kwaterujemy się w Hotelu Tiempo - ten hotel kosztuje nas 43€ za noc. Mogę go jak najbardziej polecić (duży zadaszony od słońca parking, czystość, wygoda, dobre śniadanie). Jedyna wada to trochę nieciekawa okolica (brudno).
Zdjęcia z Wezuwiusza i Pompei w odpowiednich wątkach.

