19.07.2015 09:20:52
Dziś wczesna pobudka. 6:30 zaplanowany bieg na całkiem spory dystans, jak na mnie - Beglik Tash. Pod górę było ciężako, ale dałyśmy radę kilka razy zamieniając bieg na marsz. W sumie prawie 13 km!! Do tej poty dwa razy byłam tu rowerem i to też ledwo dojechałam, ale że tu przybiegnę - no w życiu. Dla każdej z nas to był najdłuższy dystans i to jeszcze pod górę
Pora na bieganie odpowiednia, już pół godziny po rozpoczęciu joggingu słońce zaczyna dawać się we znaki.
Dla tych niebiegających, chyba dobrym pomysłem jest zamówić sobie taxi do skrętu na Beglik Tash, a następnie 1,200 km przejść pieszo.
![[Obrazek: 2887164_DSC_0422.JPG]](http://zmniejszacz.pl/zdjecie/284/2887164_DSC_0422.JPG)
![[Obrazek: 2887166_DSC_0429.JPG]](http://zmniejszacz.pl/zdjecie/284/2887166_DSC_0429.JPG)
![[Obrazek: 2887167_DSC_0454.JPG]](http://zmniejszacz.pl/zdjecie/284/2887167_DSC_0454.JPG)
Pora na bieganie odpowiednia, już pół godziny po rozpoczęciu joggingu słońce zaczyna dawać się we znaki.Dla tych niebiegających, chyba dobrym pomysłem jest zamówić sobie taxi do skrętu na Beglik Tash, a następnie 1,200 km przejść pieszo.

