Dróżka do Vidinia ze względu na upał uprzykrzała się mimo wszystko. Butelka z mineralką została u Rumunów w bryczce i chlać się chciało trochę bardziej niż bardzo a tu w tym miejscu prędzej byś załapał syfilis z powietrza niźli byście kapelkę wody znaleźli.! Nie ma ,że bolało.... Trzeba było zejść z tej żary jak najprędzej a tu drzew to maksymalnie sztuk jedno było,a droga przy samej rzece przez chaszcze i suche trawska nie zachęcały aby brnąć tam! Zresztą przy rzece ścieżki żadnej sensownej nie dostrzegały moje zapocone gały
Szliśmy z uporem maniaka! Byle do przodu do cywilizacji! Po jakiejś godzinie a może dłużej napatoczyliśmy się na pierwsze jakieś zabudowy cywilizacyjne/Była to baza gdzie uiszczało się carinu-cło ! Nie zastanawiając się długo podszedłem do wartownika i po bułgarsku/przydaje się
/ poprosiłem Go aby nam udzielił możliwośći dostania się do jakiegoś wodopoju. Wodopój czyli kran z wodą znajdował się w całkiem wygodnym i pachnącym czystością sraczyku.
Nażłopawszy się jak wawelskie smoki mogliśmy ruszyć dalej! Oczywiście przemiłemu wartownikowi bardzo ale to bardzo podziękowałem! Bułgarzy to spoko naród! Nie zostawią Was w biedzie nigdy.
Czuć było ,że do Vidinia już zostało nie daleko.... Nasze pierwsze miasto na naszej drodze.
Jakie to było szczęście kiedy ujrzeliśmy taką mehankę jeszcze przed tablicą miasta j/w .
Dawno nam tak piwo i szkembe aż tak nie smakowało! Przemiła kelnerka bardzo pochwaliła mój Bułgarski! Żratwa i piwo jak to w Bułgarii drogo nie kosztowało. Ożarliśmy się jak wieprzki a cena wyniosła niecałe 2 dyszki ...18 zł czy coś takiego ......
![[Obrazek: DSCF9163.jpg]](https://s11.postimg.org/68xodtuar/DSCF9163.jpg)
Najedzeni syci napojeni doszliśmy do tablicy Vidinia. CDN.
Szliśmy z uporem maniaka! Byle do przodu do cywilizacji! Po jakiejś godzinie a może dłużej napatoczyliśmy się na pierwsze jakieś zabudowy cywilizacyjne/Była to baza gdzie uiszczało się carinu-cło ! Nie zastanawiając się długo podszedłem do wartownika i po bułgarsku/przydaje się
/ poprosiłem Go aby nam udzielił możliwośći dostania się do jakiegoś wodopoju. Wodopój czyli kran z wodą znajdował się w całkiem wygodnym i pachnącym czystością sraczyku. Nażłopawszy się jak wawelskie smoki mogliśmy ruszyć dalej! Oczywiście przemiłemu wartownikowi bardzo ale to bardzo podziękowałem! Bułgarzy to spoko naród! Nie zostawią Was w biedzie nigdy.
Czuć było ,że do Vidinia już zostało nie daleko.... Nasze pierwsze miasto na naszej drodze.
Jakie to było szczęście kiedy ujrzeliśmy taką mehankę jeszcze przed tablicą miasta j/w .
Dawno nam tak piwo i szkembe aż tak nie smakowało! Przemiła kelnerka bardzo pochwaliła mój Bułgarski! Żratwa i piwo jak to w Bułgarii drogo nie kosztowało. Ożarliśmy się jak wieprzki a cena wyniosła niecałe 2 dyszki ...18 zł czy coś takiego ......
![[Obrazek: DSCF9163.jpg]](https://s11.postimg.org/68xodtuar/DSCF9163.jpg)
Najedzeni syci napojeni doszliśmy do tablicy Vidinia. CDN.
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))


![[Obrazek: eAUv1Pl.jpg]](http://i.imgur.com/eAUv1Pl.jpg)
![[Obrazek: DSC07630.jpg]](https://s12.postimg.org/m75uf17dp/DSC07630.jpg)
![[Obrazek: DSC07631.jpg]](https://s15.postimg.org/xzfup0fgb/DSC07631.jpg)
![[Obrazek: DSC07632.jpg]](https://s3.postimg.org/vgyiynwz7/DSC07632.jpg)
![[Obrazek: DSC07633.jpg]](https://s22.postimg.org/fmxhyzka9/DSC07633.jpg)
![[Obrazek: DSC07636.jpg]](https://s10.postimg.org/f0d1qlgx5/DSC07636.jpg)
![[Obrazek: DSC07663.jpg]](https://s14.postimg.org/g0r49y7w1/DSC07663.jpg)
![[Obrazek: DSC07634.jpg]](https://s15.postimg.org/np3inz323/DSC07634.jpg)
![[Obrazek: DSC07635.jpg]](https://s9.postimg.org/fjmubvgpb/DSC07635.jpg)
![[Obrazek: DSC07639.jpg]](https://s16.postimg.org/3q37n72jp/DSC07639.jpg)
![[Obrazek: DSC07920.jpg]](https://s21.postimg.org/662qccfqf/DSC07920.jpg)