Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 2.75
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przez osiem państw, Adriatyk i Rodopy podróż na plażę w Sozopolu
Wzorem roku ubiegłego podsumuję wyjazd opisując trasę przejazdu, miejsca noclegowe i wrzucę trochę fotek, do których pojawią się linki. Planując wyjazdy w kolejnych latach mam to spisane w jednym miejscu i zawsze mogę po to sięgnąć. Może też komuś się to przyda do czegoś.

Dzień 1 652 km 8h 20min (realny czas jazdy uwzględniający postoje, korki, itp. zaczerpnięty z osi czasu na google maps)
Końskowola - Bratysława
trasa wg. google maps

Nocleg Mari Kiri Penzion w dzielnicy Petrzalka, cena 40€ za dwie osoby. Warunki dobre, czysto, pokój przestronny, parking pod hotelem. Cicho i spokojnie, widok z okna na boiska treningowe klubu FC Petržalka 1898. Z hotelu do centrum miasta kursują autobusy (bilet 60 minutowy 1,20€).

Wyjazd z domu wczesnym rankiem, podróż bez większych przygód, w Polsce raczej powoli, na Słowacji od Żiliny do Bratysławy autostradą (winietka 30 dniowa 14€). Do hotelu dojeżdżamy ok. 15 - tej i po szybkim odświeżeniu się wyruszamy w miasto. Pogoda sprzyja, miasto jest ładne i co najważniejsze nieduże, także w kilka godzin udaje nam się zobaczyć najważniejsze miejsca. W trakcie szwędania się po mieście spoglądamy co jakiś czas na wystawione na zewnątrz restauracji i kawiarni telewizory. Francja toczy mecz ćwierćfinałowy z Argentyną. Sporo Francuzów głośno dopinguje swoją drużynę która ostatecznie wygrywa z Argentyną 4:3. Wieczorem jemy obiadokalację w lokalnej knajpce. Knedliki smakują niesamowicie pod gołym niebem.
Fotki sukcesywnie będę wrzucał w odpowiednich wątkach. Na dziś to tyle.

Fotorelacja z Bratysławy.
Odpowiedz
Dzień 2 695 km 7h 06 min Bratysława - Padwa
trasa wg. google maps


Puławy - Radom - Skarżysko Kamienna - Jędrzejów - Szczekociny - Mysłowice - Tychy - Bielsko Biała - Żywiec - Zwardoń - Czadca - Żylina - Tenczyn - Trnawa - Bratysława (ponieważ google maps może pokazywać inną trasę to podaję jak ja jechałem)

Po śniadaniu sporządzonym wcześnie rano i szybkim spakowaniu się wyruszamy w drogę (7.45). Hotel leży tuż przy drodze wylotowej w stronę Austrii więc szybko przekraczamy granicę. Na pierwszej stacji benzynowej zaopatrujemy się w austriacką tygodniową winietkę. Koszt to 9€. Muszę dokupić gumę do żucia bo minimalna kwota zapłaty kartą to 10€ (??!!). Żwawo jedziemy świetnymi drogami, w zasadzie całą Austrię przejeżdżamy autostradą i to rewelacyjnej jakości. Myślę, że to chyba najlepsze drogi w Europie. Wiedeń mijamy obwodnicą południową i następnie jedziemy przez (a w zasadzie obok) Graz, Klagenfurt Am Woerthersee, Villach. Po czterech godzinach jazdy przychodzi czas na tankowanie. Benzynka "ciutkę" droższa niż u nas bo za litr PB 95 przychodzi nam płacić 1,65€. No cóż, nikt nam nie kazał się pchać przez Austrię! Ok. godz. 13 przekraczamy granicę z Włochami. Italia wita nas pięknym słońcem i...bramką z której wyciągamy bilecik. Po dwóch godzinach jazdy przychodzi nam płacić za ten odcinek 28€. Już teraz wyprzedzę fakty i zaspoileruję, że całkowity koszt włoskich autostrad na odcinku Coccau Valico (granica A/I) do Bari to prawie 100€. O 15.30 docieramy do Casa Valentini Terrani gdzie za dwa noclegi ze śniadaniami przyjdzie nam zapłacić 126€. Hotelik jest bardzo fajny, spory pokój, wygodne łóżka, świetnie działająca klimatyzacja (przyda się na pewno). Parking na podwórku, śniadania w formie bufetu z przewagą słodkiego nad słonym i świetną kawą plus owoce. Lokalizacja - blisko do dworca kolejowego - 15 min spacerkiem. Po zameldowaniu się i odświeżeniu wyruszamy na wieczorny spacer po Padwie. Ale to już w innym wątku.
Odpowiedz
Jacku swietna miejscowka w Padwie.
Odpowiedz
Ceny autostrad we Włoszech rzeczywiście powalają ...
Odpowiedz
Tak, gdzieś wcześniej na początku relacji pisaliśmy o tym.
Pamiętam ceny z lat 90 to był kosmos w stosunku do naszych zarobków.
Odpowiedz
Dzień 3 2.07.2018 Zwiedzamy Wenecję.
Ten dzień jest dniem stacjonarnym czyli podróżujemy ale auto zostaje na parkingu. Wybraliśmy wariant podróży koleją z Padwy do Wenecji. Bilety zakupiliśmy dzień wcześniej przez internet na tej stronie. Cena bilety dla jednej osoby to koszt 4,25€ dla osoby w jedną stronę. Czyli podróż zamyka nam się w kwocie 17€. Mniej więcej tyle a może mniej możemy zapłacić za parkowanie w Wenecji.
Po spacerku do stacji Padova po ok. 30 minutach podróży wysiadamy na stacji Venezia St. Lucia. Pociąg jest wygodny, klimatyzowany. Bilet można mieć w formie pdf na telefonie. Aha, bilety dla tradycjonalistów można zakupić w automatach biletowych (płatność kartą dostępna) bądź po prostu w kasie. Bilet po wejściu na peron należy skasować.

Wątek o Wenecji.
Odpowiedz
Fajnie, że wrzucasz linki do tras przejazdu, ale dodawaj punkty pośrednie, bo inaczej mapy pokazują wg. aktualnej sytuacji na drodze, albo swoich algorytmów. Np. trasę do Bratysławy pokazały przez Czechy, a piszesz, że jechałeś przez Żylinę.
Odpowiedz
Raphael, mam zapisaną oś czasu na google maps ale nie wiem czy da się ją wyeksportować...

Raphael, ten odcinek Puławy - Bratysława przejechałem wg. Twoich sugestii: Puławy - Radom - Skarżysko Kamienna - Jędrzejów - Szczekociny - Mysłowice - Tychy - Bielsko Biała - Żywiec - Zwardoń - Czadca - Żylina - Tenczyn - Trnawa - Bratysława
Odpowiedz
Dzień 4 3.07.2018 529 km 6h Padwa - Bolonia - Florencja - Orvieto - Bolsena - Rzym
O godzinie 8 po solidnym włoskim śniadaniu (smaki słodko - słone z przewagą tych pierwszych)wsiadamy w samochód i jedziemy na południe. Autostrada del Sole czyli autostrada słońca - nazwa jak marzenie i marzenie o cudownej i bezpiecznej jeździe się spełnia. Droga jest wspaniałej jakości, na przeważającej długości obejmuje trzy pasy ruchu w jedną stronę. Spokojnie dojeżdżamy do miejscowości Orvieto gdzie zjeżdżamy na lokalną drogę w celu dojazdu do Jeziora Bolsena (zboczenie zawodowe). Jezioro Bolsena to największe we Włoszech a i chyba w Europie jezioro pochodzenia wulkanicznego. Po dojeździe pod jezioro okazuje się, że widoczność jest mocno ograniczona jednak udaje nam się dotrzeć tu gdzie zatrzymujemy się na espresso i robimy kilka zdjęć. Z kronikarskiego obowiązku je umieszczam choć są nie takie jak bym chciał:
[Obrazek: IMG_20180703_130611.jpg]

[Obrazek: IMG_20180703_130629.jpg]

[Obrazek: IMG_20180703_130800.jpg]

[Obrazek: IMG_20180703_130802.jpg]

[Obrazek: IMG_20180703_131436.jpg]

[Obrazek: IMG_20180703_131439.jpg]

Po widokowym coffe break podążamy do Rzymu. Wszak wszystkie drogi do niego prowadzą. Zdecydowaliśmy się jechać drogą krajową a nie autostradą bo i czasowo wychodzi podobnie a i parę euro zostanie w kieszeni (Janusze na wakacjach, a co!). Dojeżdżamy w końcu do hotelu. Jego nazwa to Consul (!). Brzmi nieźle, jednak już widok z zewnątrz daje lekko do myślenia. Po wejściu do środka i dalej do pokoju czar bookingowych zdjęć prysł. Hotel okazał się wielkim nieporozumieniem. W zasadzie oprócz ceny, która i tak w sumie najniższa nie była wszystko trzeba by tu wymienić. Po przekroczeniu progu uderza nas zapach tanich środków czyszczących i chloru. Wystrój coś ala włoskie "rokokoko" z przełomu lat 50 i 60 - tych XXw. Niezłe były śniadania (w cenie). Za dwa noclegi z konta ubyło 477 PLN. Link do hotelu, który jak gdyby co omijajcie szerokim łukiem.

Po rozpakowaniu się ruszamy w miasto. Do stacji metra Cornelia 1,7 km czyli ok. 15 minut następnie wsiadamy w metro (linia MEA) i na stacji Termini przesiadamy się do linii MEB. 100 minutowy bilet to koszt 1,50€ a 24h 7€. Uwaga! Automaty biletowe często nie obsługują kart płatniczych i przyjmują tylko niskie nominały banknotów. Stan metra, czystość nie umywa się do naszego warszawskiego. Rzymskie bije nas długością linii bo 3 trasy to w sumie 60 km. Jeszcze jedna uwaga - na powierzchni przystanki metra są słabo oznakowane i trudno do nich trafić.

Po dotarciu do stacji Colloseo rozpoczynamy naszą wielką i niezapomnianą przygodę z Wiecznym Miastem. Ale to już w odpowiednich wątkach.
Odpowiedz
Fotogaleria Rzym
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Z alpejskich łąk na czarnomorskie plaże 2025 dżek 139 14,851 26.08.2025 19:11:04
Ostatni post: dżek
  Podróż tam gdzie białe noce i gdzie dni gorące 2024 dżek 178 7,832 07.09.2024 20:07:08
Ostatni post: dżek
  Na plażę i basen do Sozo 2022 dżek 117 10,028 23.08.2022 21:40:11
Ostatni post: dżek
  Podróż w nieznane 2021 dżek 299 21,214 24.10.2021 13:02:50
Ostatni post: dżek
  Do Primorska przez Chorwację [2021] gawronik 5 637 16.09.2021 17:34:13
Ostatni post: ventosa
  Rodopy 2018 - czyli opowieści dziwnej treści przy butelce rakiji kris68 43 7,142 14.07.2019 20:22:06
Ostatni post: igi123
  Do Obzoru przez Sapante i Transalpine mierzey 47 10,576 16.07.2018 06:09:33
Ostatni post: teresa
  Bg przez Ukraine lata 2010 i 2012 aekzal 16 7,663 18.05.2018 23:12:00
Ostatni post: Simon
  Do Sozopola Dżeka i Ejdżi w 2017 roku podróż po Bałkanach dżek 237 60,919 29.10.2017 05:45:28
Ostatni post: egon
  Bułgaria przez UA Kar0ol 49 16,530 06.06.2017 22:24:01
Ostatni post: kris68

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości