Lądujemy w Burgas około godziny 14.50.
Wsiadamy do autobusu lotniskowego, wchodzimy do portu, sprawdzenie dokumentów, miło i z uśmiechem udajemy się po bagaż.
No właśnie mijają minuty a rolki stoją, walizek nie widać. Czekamy ponad 40 minut. W międzyczasie dzwonię do Rozy bo do Gieorgija nie mam telefonu. Rozmawiamy częściowo po bułgarsku a w większości po rosyjsku.
Niestety dobry człowiek czekał w pobliżu lotniska prawie 1h30min. Przyjechali na dwa samochody ale drugi nie miał zamiaru czekać i wrócił do Rawdy.
Tak więc po perypetiach z bagażem, idziemy do ronda piechotką na umówione miejsce gdzie spotykamy właściciela części laguny beach. Jakież było nasze zdziwienie kiedy zaproponował przejazd jednym samochodem naszej siódemki i jego (osiem osób w mazdzie 6).
Bagaży niewielka ilość tylko dwie walizki po 20kg i torby podręczne w ilości sześć sztuk zmieściliśmy w bagażniku. Upchani jak śledzie w sześć osób na tylnych siedzeniach i nas dwóch z przodu ze względu na rozmiary docieramy do Rawdy.
W centrum przy fontannie (zdjęcie nocne - tych sporo napstrykałem bawiąc się aparacikiem, to akurat takie sobie)
![[Obrazek: IMG_2442.jpg]](https://s6.postimg.org/9z28n5vox/IMG_2442.jpg)
wysiadam z Mariuszem moim kolegą,
idziemy do banku w celu wymiany euro na lewa (kurs 1.93 za eurusa).
Pozostali jadą dalej i rozpakowują czemadany.
Wsiadamy do autobusu lotniskowego, wchodzimy do portu, sprawdzenie dokumentów, miło i z uśmiechem udajemy się po bagaż.
No właśnie mijają minuty a rolki stoją, walizek nie widać. Czekamy ponad 40 minut. W międzyczasie dzwonię do Rozy bo do Gieorgija nie mam telefonu. Rozmawiamy częściowo po bułgarsku a w większości po rosyjsku.
Niestety dobry człowiek czekał w pobliżu lotniska prawie 1h30min. Przyjechali na dwa samochody ale drugi nie miał zamiaru czekać i wrócił do Rawdy.
Tak więc po perypetiach z bagażem, idziemy do ronda piechotką na umówione miejsce gdzie spotykamy właściciela części laguny beach. Jakież było nasze zdziwienie kiedy zaproponował przejazd jednym samochodem naszej siódemki i jego (osiem osób w mazdzie 6).
Bagaży niewielka ilość tylko dwie walizki po 20kg i torby podręczne w ilości sześć sztuk zmieściliśmy w bagażniku. Upchani jak śledzie w sześć osób na tylnych siedzeniach i nas dwóch z przodu ze względu na rozmiary docieramy do Rawdy.
W centrum przy fontannie (zdjęcie nocne - tych sporo napstrykałem bawiąc się aparacikiem, to akurat takie sobie)
![[Obrazek: IMG_2442.jpg]](https://s6.postimg.org/9z28n5vox/IMG_2442.jpg)
wysiadam z Mariuszem moim kolegą,
idziemy do banku w celu wymiany euro na lewa (kurs 1.93 za eurusa).
Pozostali jadą dalej i rozpakowują czemadany.

