Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gdzie kucharek sześć - Biała 11.08-22.08.2016
#21
No dobra. Wiem że się nie odzywam ale czekam na rozwój sytuacji....Tak naprawdę zadowolenie z Białej i warunków zakwaterowania uzależnione są od wielu czynników.
Już mi się podoba Wink[Obrazek: a8ae7e80814b09dfd551594e2c5e90a6.jpg][Obrazek: f6020a442fda9ec5a8329a6506427555.jpg]

Wysłane z mojego E2003 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#22
No... tapatalk rulez!!![emoji106] [emoji2]

TapaTalkiem klepane.

Pzdr
Marek
Odpowiedz
#23
Hm, ja te meble już gdzieś chyba widziałem Cool
Miłego wypoczynku dla całej Rodzinki.
Odpowiedz
#24
Beata,widzę alkohol...co Wy tam robicie?! Nie izotoniki?
Żartuję, bawcie się dobrze. Trochę piwka a szczegolnie Zagorki nie zrobiły nikomu nic złego.
Odpowiedz
#25
Oj chłopaki.. nie czytacie pomiędzy wierszami? Zatem od początku:
Czwartek 11.08.2016 Na Okęciu jesteśmy o 3:55 - dwie godziny przed czasem. W Polsce rano 10 stopni. Z dokumentami podróży kierujemy się od razu do stanowisk check-in wskazanych na tablicy. O bosze jakie kolejki - wszędzie. Myżlałam że o tej porze na lotnisku będzie luźniej. Miejsca mamy już przydzielone - na szczęście linia przydziela nazwiskami obok siebie. Główne walizki nadane przy check-in, parasol w bagażach ponadwymiarowych. Parasol leci bezpłatnie, tylko trzeba go nadać przy innym stanowisku. W razie nadbagażu wagowego każdy kg kosztuje 20 zł. Po odstaniu na kontroli bezpieczeństwa, potem przy odprawie paszportowej właściwie do gate  podchodzimy na 5 minut przed boardingiem. Ledwie zdążyliśmy kupić napoje na lotnisku. Lecimy 15 letnim Boeingiem 737-83N z pełnym pokładem bułgarofilów. Polska linia, polska obsługa, polskojęzyczne komunikaty - tylko i wyłącznie. Ceny w gazetce pokładowej przede wszystkim w złotówkach, dalej w EUR.
Np. kawa, herbata kosztuje 6 zł, puszka coca-coli także 6 zł, kanapki 10 zł., ale można też za 20 zł zjeść ruskie pierogi z cebulką...w katalogu także sporo produktów typu perfumy, gadżety linii lotniczej, perfumy, alkohole. Z ciekawostek 0,5 l whisky Grants 29 zł, wódka Rasputin 1l - 29 zł, Rasputin 70% 1l - 39 zł...No nic tylko latać.
Pilot dwa, trzy razy w trakcie lotu opowiada o mijanych krajach. Generalnie samolot mimo wieku wnętrze ma bardzo czyste i sprawiające wrażenie nowiutkiego - cienkie oparcia foteli sprawiają, że i miejsca na nogi jakoś tak więcej.  O godz. 9:05 czasu bułgarskiego lądujemy w Warnie. Planowo miało być o 8:55 - leciutka obsuwka czasowa.  
Z właścicielem hotelu - Valentinem umówiłam się na sms z lotniska (aby zaoszczędzić opłatę parkingową - pierwsze 15 minut free, do pierwszej godziny płaci się 2 leva). Lotnisko w Varnie jakieś takie identyczne jak w Burgas. Idzie więc SMS, za 15 minut drugi...za kolejne 15 minut dzwonię....Bardzo długo - niespełna 40 minut czekamy na bagaże. Terminal oczekujących zaczyna pękać w szwach, wylądowały juz trzy kolejne samoloty, a taśmy stoją. Na szczęście po chwili już jesteśmy z bagażami. Odnajdujemy Valentina i dwoma samochodami - busem i osobówką ruszamy na podbój Białej. Jest upał...a my w długich spodniach.
O godzinie 10:30 jesteśmy w Walmarze...Od wyjścia z domu do zameldowania w hotelu minęło tylko sześć i pół godziny.
No i teraz się zacznie...

[Obrazek: 55f8cff17d27812e0a3391163a2c16f3.jpg][Obrazek: 7e4f24cd0b1ad7d85cad144b7d1d346a.jpg]

Wysłane z mojego E2003 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#26
No właśnie...zacznie się.
Zakwaterowanie - hotel WALMAR - ul. Zdravko Bombov 13 Biała.
Warunki - niestety pozostawiają wiele do życzenia. Uwierzyliśmy opiniom z booking.com - Znakomity 9.2 .....?!!! W takim razie nie wiem co to znaczy...
http://www.booking.com/hotel/bg/walmar.pl.html
Takie opinie w internecie i do tego cena...26 EUR za dobę za pokój 3 osobowy (w tym 3 EUR dopłata za klimatyzację). Za pobyt 11 dniowy cena 286 EURx4,30 zł=1229,80 zł. Cena transfer VARNA-BYALA-VARNA 5 EUR/osoba.
Po drodze z lotniska Valentin mówi że jutro zawiezie nas na Karadere, a pojutrze to da nam samochód i będziemy sobie go tankować (taki wiekowy niebieski VW Transporter) i sami jeździć na Karadere (póki co nie prosiliśmy). Basen czysty i rzeczywiście nawet spory. Widok z każdego pokoju na morze (daleko i nisko). I niestety na tym koniec dobrych wiadomości. Nie wiem czemu, ale właściciel jest dość niezrównoważony emocjonalnie. Na szczęście w większości hotel zajęty jest przez Polaków, którzy uspokoili moje emocje, mówiąc że po prostu gościu taki jest, a pierwszego dnia to chciał nawet na nich wzywać Policję i oddawać im pieniądze. Będzie wesoło....
W dniu przyjazdu zakwaterowaliśmy się i ok. godz. 11:30 nasi spragnieni Panowie zamówili u niego piwo. Piją każdy swoje pierwsze czy drugie piwo, śmieją się, żartują - wpada Valentin i krzyczy, że trzeba być cicho bo przeszkadza mu hałas wskazując że w regulaminie jest wszystko napisane. Wykorzystał fakt że jeszcze go nie przeczytaliśmy bo sjesta zaznaczona jest tam od 14 do 16 i tych godzin akurat się trzymamy. Ale ludzie - kto o godz. 11:30 przed południem może komuś zabronić się śmiać. Zaznaczam że w hotelu nie ma żadnych niemowląt, osób starszych, schorowanych etc...
No to się uciszyliśmy - mija kolejny kwadrans, a gościu przychodzi i pyta, dlaczego nie jesteśmy na basenie lub na plaży - no ewidentnie mu przeszkadzamy, nie rozumiem.
Pół dnia później planujemy z nim wyjazd na Karadere następnego dnia na godz.10:00 (zawsze o tej porze jeździ), a on na to że umawia się z nami na 9:30, bo i tak wyjedziemy o 10:00, bo on widzi jaka u nas jest zła organizacja.
No ludzie...o co kaman!!!
Na pozór wydaje się miły, dopóki wszystko idzie po jego myśli - czyli np. proszę o naprawę spłuczki - Jest problem, mówi - jak się nie podoba, to on może zwrócić pieniądze. (niestety tylko chojraczył, bo szybciutko alternatywę zakwaterowania mam w zanadrzu). Kolejna rzecz - podczas naszej nieobecności skręca nam chłodzenie lodówki z 4 na 1 (tak robi dzień w dzień). W pokoju brak jakichkolwiek naczyń - co oczywiście miałam obiecane. Nikt z nas nie chce tutaj gotować, ale kubek, talerzyk, czy szklanka są moim zdaniem minimum. Stół bilardowy - brak, może na szczęście bo jeśli wyglądałby tak jak stół do ping-ponga to nie ma czego żałować. Boisko - woła o pomstę do nieba - same chwasty, a siatka to była cała chyba ze 20 lat temu. Nie jest dobrze...warunki trudno, ale zachowanie właściciela jest karygodne. Ja nie raz miałam kontakt z właścicielami hoteli w Bułgarii, zawsze bardzo miło i Niama problema, nigdy też nikt nie uskarżał się na moje czy znajomych zachowanie, ale jego impertynencje są dla mnie nie do wytrzymania. Kolejnego dnia nasi rodacy opowiadają nam podobne historie z pierwszego dnia ich pobytu. Czyżby to sposób właściciela, na pokazanie gdzie jest nasze miejsce ???
Generalnie w hotelu brakuje kobiecej ręki i porządku, a tu urwana szuflada, słuchawka prysznica zupełnie bez sitka, grzyb na ścianach, każda zasłonka w pokoju inna, wyposażenie z czasów wczesnego Żiwkowa. Ja się pytam skąd te pozytywne opinie???
Czwartkowe popołudnie to spacer po Białej - jakaś taka opuszczona i zapuszczona. No cóż rzeczywiście górek trochę do pokonania. Zaliczamy bank na ul. Andrej Priemianow - to chyba główna ulica miasta - tu bank, poczta, obszczina, centrum kulturalne - tylko wszystko puste, zamknięte, niedokończone....Powoli zapoznajemy się z Białą. W informacji turystycznej (nowiutkiej wybudowanej z funduszy unijnych) nic poza pracownicą. Brak jakichkolwiek map miasta (na szczęście kupiłam za 2 lewa w hotelu obok urzędu miasta). No bez mapy to Radziu nic nowego nie odkryje....
Obiad w Starata Czeszma. Smacznie, cenowo w porządku - obsługa jakaś senna. Oprócz nas w knajpie nie ma nikogo., może z powodu godz.15:00.
Znajdujemy po drodze do Walmaru dwa sklepy na Ivan Kalchev - jeden a'la Społem drugi raczej prywatny. Kupujemy artykuły pierwszej potrzeby: chleb, masło, mleko, cocoa-cola i ostatnie butelki Flirta - w końcu dziś wieczorek zapoznawczy.
Na plażę i morze nie mieliśmy już dziś czasu.
Pójdziemy jutro...
Jutro nie poszliśmy,
Pojutrze też nie poszliśmy
Bynajmniej nie na plażę w Białej .... cdn.

[Obrazek: 414d2d719faf35708edbfbf26aef412a.jpg]

Wysłane z mojego E2003 przy użyciu Tapatalka

A taki widok mamy z balkonu :-)

Wysłane z mojego E2003 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#27
No, nieźle! Już ma ranking 9,3. Do końca Waszego pobytu dobije do 10.!

A gdzie plażowaliście? W Obzorze?
Odpowiedz
#28
Byliśmy wczoraj w Białej, fajnie, kameralnie
Odpowiedz
#29
Nie wiem jak to jest dżek bo są tylko stare oceny, a nikt z nas Polaków nie przyjechał przez booking tylko bezpośrednio, więc nie możemy wpisać ocen na bookingu.
Odpowiedz
#30
No i mamy piątek - 12 sierpnia 2016. Pogoda od rana nie rozpieszcza. Jest ok.19 stopni. O plaży nie ma co marzyć - jedziemy więc do Obzoru. Sprawdzam rozkład - autobusy Warna-Obzor są często, co 20 minut. NIe ma więc co trafiać na konkretny autobus. Idziemy sobie spokojnie do przystanku. Jedyny oznaczony przystanek jest na trasie Warna-Burgas na samym wjeździe do Białej (na skrzyżowaniu ulicy Andriej Priemanow z w/w trasą). Przystanek w odwrotnym kierunku - do Warny jest na wylocie z ulicy Pyrwa (I). To zatoczka ze znakiem autobusu - zero rozkładu. Znaleźliśmy później dworzec w Białej - a właściwie wspomnienie po dworcu. Opuszczone, zapuszczone miejsce i jeden rozklad ten publikowany przez Macka już na forum. I tak uznaję, że bez sensu czekac na dworcu bo tu są tylko bezpośrednie połaczenia z Białej, a na trasie można machać na każdy autobus jadący z Warny. Tak właśnie robimy. PO 20 minutach oczekiwania 11 osobową grupą siedzimy w autobusie i za 2 lewa lądujemy w Obzorze. Wychodzimy na dworcu i rozpoczynamy rozchodkę po mieście. Nie ukrywam, że rozglądam się też za kwaterami - idę do hoteli oblukanych w necie, jeden za drugim i wybieram miejscówkę na kolejny pobyt, choć kto wie może i na ten...Poczekam grzecznie, aż Valentin powie nam tak jak poznanym Polakom: Bieri swoi dziengi i dowiżdżenia. (Ich tez były cztery rodziny). W razie co alternatywa już jest. W Obzorze spacerujemy deptakiem, potem idziemy na plażę - czerwona flaga fale wysokie, siedzimy na plaży. W sklepach minimalnie drożej niż w Białej, ludzi tłum, ale miasto dużo większe niż Biała. Schludne, zielone, zadbane. W jednym z hoteli dostaję mapę Obzoru. Pora na obiad - wybór był prosty - Barba znana mi z forum. Tylko musimy ją zlokalizować
Restauracja Barba - Obzor ul. Kniaz Boris 5 - Z ulicy 3 Mart skręcamy w Kozyak i zaraz jesteśmy na miejscu. Na zewnątrz full. Na szczęście w środku wolne stoliki. Nieźle wieje i jest zimno, więc jesteśmy zadowoleni, choć właścicielka nawet po złożeniu zamówienia jeszcze znajduje nam stoliki na zewnątrz. Nie korzystamy z zamiany. Tu jest cieplej....
To jest właśnie Bułgaria jaką znam i cenię... Zamawiamy na naszą trójkę: specjalnośc Barba, wrzeciono, napoje - oj dużo, dużo (nie napoi oczywiście) Porcje uczciwe, jedzenie smaczne, karta bardzo bogata, menu w języku polskim, obsługa wyśmienita!!!
Specjalność Barba: 16 lv - trzy polędwiczki z kurczaka w panierce, sznycel z wołowiny, na to trzy plastry boczku, ziemniaki, frytki, pomidor, kapusta biała
Wrzeciono: 10,50 lv - rolada z polędwicy wołowej zawinięta z serem, pieczarkami, ogórkiem konserwowym i szynką opanierowana w jajku podana na grzance francuskiej. Do tego frytki, rząd pomidorów, rząd ogórków i biała kapusta.
Duża nalewana zagorka 2,40 lv, mała 1,80 , woda mineralna 1,20 lv. Pysznie, tanio i dużo.
Dlatego pisałam wcześniej: Już mi się podoba Smile
Idziemy jeszcze na targ owocowo-warzywny - super. Pierwsze melony (1,20 lv/kg), arbuzy (1lv/kg), winogrona w siatkach i w drogę do Białej...Bez trudu docieramy do dworca a tam już czeka autobus do Warny. WSiadamy i znowu za 2 lv i po kwadransie jesteśmy w Białej. TYm razem wysadzono nas na wjeździe do Białej od strony Obzoru (jest kierunkowskaz Avtogara Biała) Idziemy więc tą drogą i mijając po drodze avtogarę wychodzimy na tyły centrum kulturalnego - muszli koncertowej i Obszcziny. Dochodzi 21;00. Miasto zamiera...a raczej w tym miejscu tak to wygląda.
Stąd ulicą za Obszcziną, przy poczcie - ul. Ivan Kalchev - Stara Planina idziemy do Walmaru.
Właściciel nas unika....

[Obrazek: 6b94ffc0be714218763572836dd38030.jpg]

Wysłane z mojego E2003 przy użyciu Tapatalka

(15.08.2016 08:58:51)Saszka napisał(a): Byliśmy wczoraj w Białej, fajnie, kameralnie

Pewnie że fajnie Saszka. Wpadaj na spotkanie Bulgaricusów - 20 sierpnia - sobota - godzina 16:00 knajpa Starata Czeszma. Zapraszamy
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Podróż tam gdzie białe noce i gdzie dni gorące 2024 dżek 178 7,836 07.09.2024 20:07:08
Ostatni post: dżek
  Gdzie jest niedrogo? ZbigniewLew 25 3,842 11.06.2024 12:27:10
Ostatni post: arka
Question Gdzie z dzieciakami na pierwszy raz? Rysiekkk 16 1,893 06.07.2022 12:18:58
Ostatni post: wojak999
  Riła 2016, czyli górskie wędrówki petera peter 86 30,577 19.05.2018 13:05:50
Ostatni post: dżek
  Complex Midia Grand Resort , Aheloy 2016 Marek i Buddy 9 5,525 29.05.2017 18:00:33
Ostatni post: Marek i Buddy
  Od Vidina po Vrah Botev 2376 m n.p.m. Sezon 2016. arka 302 68,972 22.05.2017 20:37:20
Ostatni post: arka
  Sozopol 2016 by dżek dżek 169 62,183 18.12.2016 21:19:33
Ostatni post: dżek
  Rawda 2016 aekzal 86 28,623 12.09.2016 09:43:49
Ostatni post: aekzal
  Biała i okolice - lista obecności chętnych na spotkanie myszabe 44 15,233 21.08.2016 19:06:11
Ostatni post: wolffer
  Sveti Vlas 2016 [Święty Włas] toudi158 10 5,942 18.08.2016 22:08:36
Ostatni post: kalachol

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości