Tak jak obiecałem teraz troszeczkę dodam do mojej relacji z Rawdy 2016.
Zaczniemy od samego początku czyli 8.08.2016.
Raniutko 7.00 wyjechaliśmy samochodami razem ze znajomymi do Lublina.
Pożegnanie z pupilkami (dwa psy i jeden kot) zostały pod opieka rodziców (za co dziękuje im bardzo).
Dp Lublina dojeżdżamy około 8.30. Tutaj nasze drogi rozchodzą się na chwilę, Kolega z rodzina zostawia samochód u swoich znajomych, a nas odwozi mój znajomy na lotnisko i zabiera samochód.
Na lotnisku jesteśmy około godziny 9.00.
Lotnisko zlokalizowane jest na obrzeżach Świdnika i tak wygląda
![[Obrazek: IMG_2379.jpg]](https://s6.postimg.org/8iuuze181/IMG_2379.jpg)
z zewnątrz.
W środku jest taki samolocik
![[Obrazek: IMG_2372.jpg]](https://s6.postimg.org/wb46ax38x/IMG_2372.jpg)
.
Port lotniczy malutki, na razie przy tej ilości przylotów jak i odlotów w zupełności wystarczający.
Po wejściu moje ogromne zdziwienie jesteśmy tylko my z podróżnych, reszta ludzi to obsługa.
Powolutku przybywa osób lecz nie są to tłumy.
Odprawiamy się o 9.30 gdzie nadajemy bagaż, dostajemy bilety i dopijamy swoje napoje. Wszystko wygląda super.
Przechodzimy przez kontrolę. Miejsca sporo wszystko pachnie jeszcze nowością. Zakupujemy suwenir dla Gieorgija.
Zasiadamy na krzesełkach i oczekujemy na otworzenie bramki.
Następuje pierwsze rozczarowanie, odlot opózniony, otworzenie bramki o 12.20, a miał być wylot o 11.20.
Punktualnie 12.20 wychodzimy na płytę lotniska celem wejścia na małą planetę.
![[Obrazek: IMG_2381.jpg]](https://s6.postimg.org/kna4gde41/IMG_2381.jpg)
Rozsiadamy się w fotelach dość nowego airbusa, przydzielono nam miejsca w trzecim rzędzie z większą przestrzenią na nogi, super.
Start i samolot trząsł się jakby miał za chwilę spaść. Na szczęście doleciał do Burgas.
Zapomniałem dodać dojazd do lotniska bardzo dobrze oznakowany, parking do 10min bezpłatny, podjeżdżamy pod szlaban, przycisk i wydruk biletu. Za zgubienie biletu kara jakiej wysokości podam po odszukaniu.
Cdn.